1
00:00:06,041 --> 00:00:08,708
NETFLIX PRZEDSTAWIA

2
00:00:50,750 --> 00:00:53,791
- Czas na tequilę? Bo…
- Czemu nie?

3
00:00:59,250 --> 00:01:01,750
- Maharadża, zaśpiewaj!
- Śpiewaj!

4
00:01:01,833 --> 00:01:05,458
Czemu on jedzie tą stroną? Co jest?

5
00:01:05,541 --> 00:01:08,375
- Co on wyprawia?
- Mam poprowadzić?

6
00:01:08,458 --> 00:01:10,583
- Maharadża się martwi?
- Nie.

7
00:01:10,666 --> 00:01:11,916
Bzdura.

8
00:01:13,166 --> 00:01:14,333
Uwaga, krowa!

9
00:01:14,416 --> 00:01:16,083
Krowa się nie ruszy.

10
00:01:16,166 --> 00:01:17,833
Wół tak stał, so jao!

11
00:01:21,083 --> 00:01:24,166
To najlepsze urodziny świata.
Nie udałoby się, gdyby…

12
00:01:24,250 --> 00:01:25,791
Sto lat, sto lat…

13
00:01:25,875 --> 00:01:27,083
Boże.

14
00:01:27,166 --> 00:01:29,791
Niech żyje, żyje nam

15
00:01:29,875 --> 00:01:31,083
Nie do wiary.

16
00:01:31,166 --> 00:01:34,250
Niech nam żyje Pinky

17
00:01:34,333 --> 00:01:36,125
Niech żyje nam

18
00:01:37,708 --> 00:01:40,250
Pan wybaczy,
tak się nie zaczyna opowiadań.

19
00:01:40,333 --> 00:01:41,791
W końcu jestem Hindusem,

20
00:01:41,875 --> 00:01:44,875
a starożytny zwyczaj mego ludu nakazuje

21
00:01:44,958 --> 00:01:47,500
zaczynać opowieść
modlitwą do siły wyższej.

22
00:01:51,375 --> 00:01:53,958
Powinienem ucałować jakiegoś boga w stopę.

23
00:01:54,458 --> 00:01:55,291
Tylko którego?

24
00:01:56,416 --> 00:02:00,291
Muzułmanie mają jednego,
chrześcijanie trzech.

25
00:02:01,541 --> 00:02:03,833
My, hindusi, mamy ich 36 milionów.

26
00:02:03,916 --> 00:02:06,375
Czyli razem 36 milionów

27
00:02:06,458 --> 00:02:09,166
i cztery boskie stopy.
Do wyboru, do koloru.

28
00:02:10,208 --> 00:02:13,208
Niektórzy uważają,
że żaden bóg nie istnieje.

29
00:02:13,291 --> 00:02:16,333
Ale w moim kraju
opłaca się grać na dwa fronty.

30
00:02:16,416 --> 00:02:21,250
Przedsiębiorca w Indiach musi
kpić i wierzyć, być uczciwy i zakłamany,

31
00:02:21,333 --> 00:02:24,625
przebiegły, ale i szczery. Jednocześnie.

32
00:02:26,291 --> 00:02:28,333
Wen Jiabao, premier Chin,

33
00:02:28,416 --> 00:02:32,250
spotka się w tym miesiącu
z wiodącymi przedsiębiorcami z Indii.

34
00:02:32,833 --> 00:02:36,166
Pragnie porozmawiać
o rozwijającej się gospodarce Indii.

35
00:02:36,250 --> 00:02:39,916
Cały świat czeka
na spotkanie dwóch gospodarczych potęg.

36
00:02:40,000 --> 00:02:41,166
BENGALURU 2010

37
00:02:41,250 --> 00:02:42,541
Premier ma…

38
00:02:42,625 --> 00:02:44,333
Panie Jiabao, ekscelencjo.

39
00:02:44,416 --> 00:02:47,666
Gdy usłyszałem o pańskim spotkaniu
z przedsiębiorcami,

40
00:02:47,750 --> 00:02:49,833
musiałem do pana napisać.

41
00:02:52,125 --> 00:02:55,791
DO: JEGO EKSCELENCJA
PREMIER WEN JIABAO, PEKIN.

42
00:02:55,875 --> 00:02:58,791
Nasz naród, choć brak mu
wody pitnej, prądu,

43
00:02:58,875 --> 00:03:01,000
kanalizacji, transportu publicznego,

44
00:03:01,083 --> 00:03:04,958
higieny, dyscypliny,
uprzejmości i punktualności,

45
00:03:05,875 --> 00:03:07,333
ma przedsiębiorców.

46
00:03:07,958 --> 00:03:12,166
Premier pragnie porozmawiać
o rosnącej podaży outsourcingu…

47
00:03:12,250 --> 00:03:15,250
Od jakiegoś czasu
obserwuję rozwój pańskiego kraju.

48
00:03:15,333 --> 00:03:20,125
Wiem, jak Chińczycy cenią sobie wolność.

49
00:03:20,791 --> 00:03:24,833
Brytyjczycy niemal zrobili z was służbę,
ale wy się nie daliście.

50
00:03:25,541 --> 00:03:27,500
Bardzo to podziwiam.

51
00:03:27,583 --> 00:03:30,416
Sam też byłem czyimś sługą.

52
00:03:35,250 --> 00:03:40,125
Dziś jestem szanowanym przedsiębiorcą
w Bengaluru, Dolinie Krzemowej Indii.

53
00:03:40,208 --> 00:03:43,291
Mówią, że nazwali nas tak
po Dolinie Krzemowej w USA,

54
00:03:43,375 --> 00:03:46,625
ale chyba się zgodzimy,
że Ameryka to przeszłość.

55
00:03:46,708 --> 00:03:49,750
Przyszłością są Indie i Chiny.

56
00:03:52,458 --> 00:03:54,916
Ufając, że przyszłością tego świata

57
00:03:55,000 --> 00:03:57,625
są ludzie o żółtej i brązowej skórze,

58
00:03:57,708 --> 00:04:00,833
a nasi niegdysiejsi panowie, biali,

59
00:04:00,916 --> 00:04:05,166
zmarnowali swój potencjał przez sodomię,
telefony komórkowe i narkotyki,

60
00:04:05,250 --> 00:04:09,333
niniejszym oferuję panu nieodpłatnie
prawdę o Indiach.

61
00:04:09,416 --> 00:04:12,166
W postaci historii mojego życia.

62
00:04:14,958 --> 00:04:19,333
To najważniejsi i najlepiej odżywieni
członkowie mojej rodziny.

63
00:04:19,583 --> 00:04:23,083
A po nich moja cwana babcia Kusum.

64
00:04:23,250 --> 00:04:27,000
Zmusiła mojego brata Kishana
do pracy w herbaciarni.

65
00:04:28,500 --> 00:04:31,833
Ojciec ciągnął rikszę.
Babcia zabierała mu każdą rupię.

66
00:04:33,250 --> 00:04:36,708
Pochodzę z Laxmangarh.
To wioska pogrążona w mroku.

67
00:04:37,708 --> 00:04:39,375
Indie składają się z dwóch krajów.

68
00:04:40,416 --> 00:04:41,458
Indii światła…

69
00:04:43,875 --> 00:04:45,375
i Indii mroku.

70
00:04:47,291 --> 00:04:51,083
Bogaci ludzie jak pan wiedzą,
z których Indii pochodzę.

71
00:04:52,291 --> 00:04:56,333
Jeśli chodzi o mnie,
to najlepiej przedstawi mnie list gończy,

72
00:04:56,416 --> 00:04:59,000
który parę lat temu
wystawiła za mną policja.

73
00:04:59,083 --> 00:05:01,458
Ze względu na przedsiębiorcze działania.

74
00:05:02,833 --> 00:05:04,416
POSZUKIWANY MĘŻCZYZNA

75
00:05:04,500 --> 00:05:07,833
Owszem, policja mnie szuka. Dlaczego?

76
00:05:07,916 --> 00:05:09,250
Dojdziemy do tego.

77
00:05:09,333 --> 00:05:14,541
Proszę mnie jednak nie oceniać,
póki nie skończę tej wspaniałej historii.

78
00:05:18,541 --> 00:05:20,416
Czytaj. Ty.

79
00:05:22,333 --> 00:05:23,500
Nie umiesz?

80
00:05:24,083 --> 00:05:26,208
„A, G, Z”…

81
00:05:27,833 --> 00:05:30,166
Niczego ich nie nauczyłeś, jełopie?

82
00:05:30,250 --> 00:05:31,625
- Przepraszam…
- Że co?

83
00:05:31,708 --> 00:05:33,333
„Żyjemy we wspaniałym kraju.

84
00:05:33,416 --> 00:05:36,583
To tutaj Budda doznał oświecenia.

85
00:05:37,375 --> 00:05:41,166
Jesteśmy wdzięczni Bogu,
że się tu urodziliśmy”.

86
00:05:41,916 --> 00:05:43,041
Podejdź, chłopcze.

87
00:05:48,458 --> 00:05:51,166
- Kto to jest?
- Wielka Socjalistka.

88
00:05:51,250 --> 00:05:53,916
Jakie jest jej przesłanie do dzieci?

89
00:05:54,000 --> 00:05:57,291
Każdy ubogi chłopiec z najmniejszej wsi

90
00:05:57,833 --> 00:06:00,666
może zostać premierem Indii.

91
00:06:00,750 --> 00:06:03,750
Jakie jest najrzadsze zwierzę w dżungli,

92
00:06:03,833 --> 00:06:06,875
które rodzi się raz na pokolenie?

93
00:06:06,958 --> 00:06:08,583
Biały tygrys.

94
00:06:08,666 --> 00:06:12,541
Tym właśnie jesteś. Białym tygrysem.

95
00:06:13,541 --> 00:06:18,416
Zadbam, żebyś otrzymał stypendium
w szkole daleko stąd,

96
00:06:19,000 --> 00:06:21,583
w Delhi, naszej pięknej stolicy.

97
00:06:23,375 --> 00:06:25,583
Tato, wiesz, jak to się nazywa?

98
00:06:25,666 --> 00:06:26,625
Co?

99
00:06:26,708 --> 00:06:28,375
To jest obojczyk.

100
00:06:31,791 --> 00:06:34,250
A to są barki.

101
00:06:34,791 --> 00:06:36,750
Tu masz kręgosłup.

102
00:06:38,291 --> 00:06:40,875
- A to co?
- To są policzki.

103
00:06:40,958 --> 00:06:43,208
- A to?
- To jest nos.

104
00:06:43,291 --> 00:06:44,583
A to?

105
00:06:45,958 --> 00:06:48,625
Gdy zapadał zmrok, spaliśmy razem,

106
00:06:49,375 --> 00:06:53,875
a nasze nogi tworzyły plątaninę.
Przypominaliśmy krocionoga.

107
00:07:00,250 --> 00:07:02,666
JAK PŁYWAJĄ KROKODYLE?

108
00:07:02,750 --> 00:07:04,916
NIECH ŻYJE WIELKA SOCJALISTKA

109
00:07:07,333 --> 00:07:08,958
Balram!

110
00:07:15,250 --> 00:07:18,750
Bocian. To on rządził naszą wsią

111
00:07:18,833 --> 00:07:21,875
i pobierał jedną trzecią naszych zarobków.

112
00:07:21,958 --> 00:07:25,791
Zabierał nam tyle,
że dla nas nic już nie zostawało.

113
00:07:26,666 --> 00:07:30,333
Ale jego syna, Mangusty,
lękaliśmy się jeszcze bardziej.

114
00:07:34,833 --> 00:07:37,083
Tata zawsze był im coś winien.

115
00:07:39,291 --> 00:07:41,333
Nie będę się powtarzał!

116
00:07:49,875 --> 00:07:53,458
Bierz książkę i kredę, idziemy.

117
00:07:57,541 --> 00:08:00,666
Herbaciarnia? Miałem jechać do Delhi.

118
00:08:00,750 --> 00:08:03,000
Tata nie zapłacił.

119
00:08:03,708 --> 00:08:05,958
Babcia kazała ci pracować.

120
00:08:06,041 --> 00:08:06,875
Kishan!

121
00:08:07,458 --> 00:08:09,958
Co ty wyprawiasz? Do roboty się bierz!

122
00:08:14,250 --> 00:08:16,125
Pokrusz te, które zostały.

123
00:08:19,333 --> 00:08:21,000
Nie chcesz?

124
00:08:21,083 --> 00:08:23,375
Wyobraź sobie, że to moja czaszka.

125
00:08:37,625 --> 00:08:38,625
Skarbie.

126
00:08:39,291 --> 00:08:40,625
Zjedz obiad.

127
00:08:42,250 --> 00:08:44,375
Już nigdy nie wróciłem do szkoły.

128
00:08:45,708 --> 00:08:46,708
Jedz.

129
00:08:49,208 --> 00:08:52,916
Ale w tym samym roku
tata zachorował na gruźlicę.

130
00:08:54,833 --> 00:08:57,541
Politycy nie wybudowali nam szpitala,

131
00:08:57,625 --> 00:09:00,291
najbliższy był dwa dni drogi od wsi.

132
00:09:00,375 --> 00:09:01,708
Znajdę lekarza.

133
00:09:06,291 --> 00:09:07,708
Lekarz się nie zjawił.

134
00:09:13,208 --> 00:09:16,250
Obietnice wyborcze pokazały mi,
jakie to ważne,

135
00:09:16,375 --> 00:09:19,333
aby w demokracji nie być biednym.

136
00:09:24,166 --> 00:09:29,583
Boże imię jest prawdą

137
00:10:19,375 --> 00:10:22,333
Nawet po śmierci
opierał się przeznaczeniu.

138
00:10:22,958 --> 00:10:27,791
Nie chciał umrzeć,
odrodzić się i znów umrzeć.

139
00:10:28,500 --> 00:10:29,458
Na próżno.

140
00:10:43,125 --> 00:10:45,000
Wtedy zrozumiałem,

141
00:10:45,083 --> 00:10:48,291
jak ciężko jest w Indiach o wolność.

142
00:10:51,750 --> 00:10:53,875
Później zrozumiałem dlaczego.

143
00:10:55,375 --> 00:10:57,708
Najlepsze, co stworzył nasz kraj

144
00:10:57,791 --> 00:11:01,500
przez 10 000 lat swej historii, to kurnik.

145
00:11:09,250 --> 00:11:11,666
Kury widzą i czują krew.

146
00:11:11,750 --> 00:11:15,083
Wiedzą, że będą następne,
ale się nie buntują.

147
00:11:15,750 --> 00:11:18,083
Nie próbują uciec z kurnika.

148
00:11:22,875 --> 00:11:26,166
Indyjską służbę wychowano tak samo.

149
00:11:27,875 --> 00:11:30,958
Na meble, które ciągnie,
pracowałby dwa lata,

150
00:11:31,541 --> 00:11:34,500
ale wiernie pedałuje,
by dowieźć pieniądze szefowi,

151
00:11:34,583 --> 00:11:37,083
nie tykając nawet rupii.

152
00:11:37,166 --> 00:11:38,500
Jak każdy sługa.

153
00:11:38,583 --> 00:11:43,625
Dlaczego? Bo Hindusi to najuczciwszy
i najbardziej uduchowiony naród?

154
00:11:43,708 --> 00:11:44,916
Nie.

155
00:11:45,000 --> 00:11:49,208
To dlatego, że 99,9% z nas
tkwi w takim kurniku.

156
00:11:50,541 --> 00:11:53,041
Słudzy pozostaną wierni do tego stopnia,

157
00:11:53,125 --> 00:11:56,583
że można im dać klucz do wolności,

158
00:11:56,666 --> 00:11:59,416
a oni go odrzucą i jeszcze cię przeklną.

159
00:12:10,000 --> 00:12:13,375
Nauczyłem się podsłuchiwać klientów.

160
00:12:13,458 --> 00:12:15,458
Czekać na okazję.

161
00:12:15,541 --> 00:12:18,791
Może herbaty? Wstaw herbatę!

162
00:12:18,875 --> 00:12:21,666
Mój brat dawno tego zaprzestał.

163
00:12:21,750 --> 00:12:22,791
Pospiesz się.

164
00:12:26,791 --> 00:12:28,333
Ogłuchłeś? Do roboty.

165
00:12:30,625 --> 00:12:32,125
WIELKA SOCJALISTKA

166
00:12:46,958 --> 00:12:49,666
Wiem, że komuniści jak pan
nie wierzą w Boga,

167
00:12:49,750 --> 00:12:51,166
a czy wierzy pan w los?

168
00:12:52,500 --> 00:12:56,833
Wtedy zobaczyłem go pierwszy raz.
Ashoka, najmłodszego syna Bociana.

169
00:12:58,666 --> 00:13:01,833
Wrócił właśnie z Ameryki
do Dhanbadu w Indiach,

170
00:13:01,916 --> 00:13:04,250
gdzie jego rodzina zbiła fortunę na węglu.

171
00:13:05,250 --> 00:13:08,000
Wiedziałem, że jemu mogę służyć.

172
00:13:22,333 --> 00:13:26,458
Podsłuchałem, że pan Ashok
potrzebuje drugiego kierowcy.

173
00:13:26,541 --> 00:13:28,041
Dopiero wrócił…

174
00:13:28,125 --> 00:13:30,041
Przecież nie umiesz jeździć!

175
00:13:31,166 --> 00:13:36,125
Potrzebuję tylko 300 rupii na kurs jazdy…

176
00:13:36,208 --> 00:13:40,541
Nie! Jesteś bezczelny jak twój ojciec.

177
00:13:40,625 --> 00:13:43,000
Zostaniesz tu z Kishanem.

178
00:13:44,208 --> 00:13:45,541
Babcia znalazła mu żonę,

179
00:13:45,625 --> 00:13:48,708
dała mu dwa tygodnie, żeby zamoczył.

180
00:13:48,791 --> 00:13:51,750
Teraz Kishan tu utknął.
Mnie też by to czekało.

181
00:13:53,708 --> 00:13:55,333
Dobra, nieważne.

182
00:13:56,291 --> 00:13:59,750
Tylko gdybym był ich kierowcą,
kupiłabyś sobie parę wołów.

183
00:14:00,458 --> 00:14:02,250
Cała wioska by zzieleniała.

184
00:14:02,333 --> 00:14:06,375
Chcesz być kierowcą obszarników?

185
00:14:07,875 --> 00:14:10,500
Byłabyś najbogatsza w całej wsi.

186
00:14:10,583 --> 00:14:15,375
Przysięgnij na wszystkich swoich bogów,

187
00:14:15,458 --> 00:14:21,791
że co miesiąc każdą rupię
wyślesz swojej babci.

188
00:14:21,875 --> 00:14:23,833
- Przysięgam!
- Nie ciesz się!

189
00:14:24,541 --> 00:14:26,333
Uszczypnij się i przysięgnij!

190
00:14:26,416 --> 00:14:29,416
No dobrze! Babciu, pomyśl…

191
00:14:29,500 --> 00:14:31,875
Będziesz najbogatsza w całej wsi!

192
00:14:31,958 --> 00:14:35,541
Kupisz sobie złotą laskę.
Jak nią tak machniesz,

193
00:14:35,625 --> 00:14:37,666
wszyscy się zlecą, żeby popatrzeć!

194
00:14:41,708 --> 00:14:44,583
Czekaj! Babcia zrobiła ci ulubione danie!

195
00:14:44,666 --> 00:14:47,583
Jedz sobie tę okrę.
Ja będę jadał w Dhanbadzie!

196
00:15:20,333 --> 00:15:22,666
Pozostało nauczyć się jeździć.

197
00:15:26,666 --> 00:15:28,666
Uważaj, zasrańcu!

198
00:15:28,750 --> 00:15:31,125
Pochodzisz z kasty cukierników.

199
00:15:31,208 --> 00:15:34,791
Tylko wojownik ujarzmi dzikiego ogiera.

200
00:15:34,875 --> 00:15:38,250
Muzułmanie, radźputowie i sikhowie
mają agresję we krwi.

201
00:15:38,791 --> 00:15:43,291
Czemu nie zostaniesz przy słodyczach?

202
00:15:47,750 --> 00:15:51,083
Nie wystarczy jechać. Kierowcą trzeba być.

203
00:15:51,916 --> 00:15:54,625
Jak ktoś cię chce wyprzedzić, to mu…

204
00:15:54,708 --> 00:15:56,541
Z drogi, zasrańcu!

205
00:15:57,791 --> 00:15:58,916
Won, chuju złamany!

206
00:16:01,291 --> 00:16:02,708
Droga to dżungla.

207
00:16:03,375 --> 00:16:06,958
Dobry kierowca musi ryczeć,
żeby przetrwać!

208
00:16:12,375 --> 00:16:14,750
Nie było trudno ich znaleźć.

209
00:16:14,833 --> 00:16:16,666
Wystarczyło przejść przez bramę.

210
00:16:25,125 --> 00:16:26,666
- Tak?
- Namaste.

211
00:16:26,750 --> 00:16:27,916
Czego tu?

212
00:16:28,000 --> 00:16:29,541
Szukacie może kierowcy?

213
00:16:29,625 --> 00:16:32,375
Jeżdżę od czterech lat. Mój pan zmarł…

214
00:16:32,458 --> 00:16:34,333
Spadaj, mamy już kierowcę.

215
00:16:34,416 --> 00:16:37,416
Ale wozy widzę dwa. Macie dwóch kierowców?

216
00:16:37,500 --> 00:16:40,458
Walnięty jesteś? Spierdalaj mi stąd.

217
00:16:40,541 --> 00:16:42,458
Przepraszam, to pański dom?

218
00:16:42,541 --> 00:16:45,375
Namaste, ja z pańskiej wsi jestem!
Z Laxmangarh.

219
00:16:45,458 --> 00:16:46,958
- Laxmangarh?
- Tak!

220
00:16:47,041 --> 00:16:49,791
Bogowie mają nas w opiece.

221
00:16:49,875 --> 00:16:52,833
Pracowałem w herbaciarni
przy skrzyżowaniu!

222
00:16:52,916 --> 00:16:54,791
Herbatkę panu nosiłem do auta.

223
00:16:55,375 --> 00:16:57,250
Wpuść go.

224
00:16:57,333 --> 00:16:59,083
- Ale…
- Wpuść, mówię.

225
00:17:05,875 --> 00:17:07,541
Nie do wiary, że to pan.

226
00:17:07,625 --> 00:17:10,333
Wszystko schnie na polach,
odkąd pana nie ma.

227
00:17:10,416 --> 00:17:11,791
Modliliśmy się,

228
00:17:11,875 --> 00:17:14,750
żeby pan miał więcej synów,
co by nami rządzili.

229
00:17:14,833 --> 00:17:15,916
Wstań.

230
00:17:17,875 --> 00:17:19,750
Ludzie nadal mnie pamiętają?

231
00:17:19,833 --> 00:17:21,250
Oczywiście.

232
00:17:21,833 --> 00:17:24,083
Mawiamy, że nasz ojciec nas opuścił.

233
00:17:24,166 --> 00:17:27,291
Najlepszy, najświętszy z panów.
Jak sam Gandhi.

234
00:17:27,375 --> 00:17:28,333
Jak Gandhi?

235
00:17:28,416 --> 00:17:31,500
- Tak. Sam Mohandas Karamchand Gandhi.
- Dobrze.

236
00:17:32,541 --> 00:17:33,541
Czego chcesz?

237
00:17:33,625 --> 00:17:37,083
Za pozwoleniem,
pragnę być pańskim kierowcą.

238
00:17:37,166 --> 00:17:38,125
Albo pana syna.

239
00:17:38,916 --> 00:17:41,583
- Jesteś muzułmaninem?
- Nie. Regularnie się kąpię.

240
00:17:41,666 --> 00:17:43,791
Dbam o higienę, nie jestem leniem.

241
00:17:43,875 --> 00:17:45,875
- Cześć. Ashok.
- Bez takich.

242
00:17:45,958 --> 00:17:48,166
Sprawdźmy go.

243
00:17:48,250 --> 00:17:49,875
- Może się nada.
- Tak jest.

244
00:17:51,208 --> 00:17:53,541
Ja i moje szczęście. Mangusta.

245
00:17:53,625 --> 00:17:55,583
- Dobrze prowadzi.
- Tak.

246
00:17:56,583 --> 00:17:58,958
- Z jakiej kasty jesteś?
- Halwai.

247
00:17:59,041 --> 00:18:00,666
To wysoka czy niska kasta?

248
00:18:00,750 --> 00:18:04,250
Dawniej, gdy Indie były
najbogatszym państwem na świecie,

249
00:18:04,333 --> 00:18:06,416
istniało 1000 kast. Ścieżek losu.

250
00:18:06,500 --> 00:18:08,625
Teraz zostały dwie.

251
00:18:08,708 --> 00:18:12,458
Ci brzuchaci i ci wychudzeni.

252
00:18:12,541 --> 00:18:15,958
I dwie ścieżki przeznaczenia.
Albo się najesz, albo cię pożrą.

253
00:18:16,041 --> 00:18:17,458
Niska.

254
00:18:18,541 --> 00:18:21,916
- Nasza służba wywodzi się z wysokich.
- Czy to ważne?

255
00:18:22,000 --> 00:18:23,791
- Pijesz?
- Skądże.

256
00:18:23,875 --> 00:18:26,500
- Moja kasta nie pije.
- Czym się zajmujecie?

257
00:18:26,583 --> 00:18:27,458
Kradzieżą?

258
00:18:28,833 --> 00:18:31,791
- Halwai? Jesteś cukiernikiem?
- Tak.

259
00:18:31,875 --> 00:18:33,916
Dlatego nam tak słodzisz?

260
00:18:35,166 --> 00:18:37,500
- Radzisz sobie w kuchni?
- I to jak.

261
00:18:37,583 --> 00:18:40,000
- Co przyrządzisz?
- Wszystko, co słodkie.

262
00:18:40,083 --> 00:18:43,833
Gulab jamun, rasgulla ho gaya,
laddu, rasmalai, kaju barfi.

263
00:18:43,916 --> 00:18:45,416
Co pan sobie zażyczy.

264
00:18:45,500 --> 00:18:49,541
Gotujący kierowca.
Tylko w Indiach. Możesz zacząć jutro?

265
00:18:49,625 --> 00:18:52,541
Nie tak szybko.
Najpierw sprawdzimy jego rodzinę.

266
00:18:52,625 --> 00:18:55,458
- Ile chcesz zarabiać?
- Nic, panie.

267
00:18:55,541 --> 00:18:59,083
Jesteście mi jak ojciec i matka.
Z rodziców miałbym zdzierać?

268
00:18:59,166 --> 00:19:00,416
Miesięcznie 1500.

269
00:19:00,500 --> 00:19:04,458
To za dużo. Połowa mi wystarczy.

270
00:19:04,541 --> 00:19:07,541
Po dwóch miesiącach dostaniesz 2000.

271
00:19:07,625 --> 00:19:09,958
- Będziesz wozić tylko mnie.
- Tak jest.

272
00:19:13,125 --> 00:19:14,416
Przestań tyle trąbić.

273
00:19:14,500 --> 00:19:16,208
Może chcesz tu wejść?

274
00:19:16,291 --> 00:19:18,583
- Rusz się!
- Patrz, jak jedziesz!

275
00:19:18,666 --> 00:19:19,708
Po co to było?

276
00:19:19,791 --> 00:19:20,958
Wziąć pałkę?

277
00:19:21,041 --> 00:19:22,791
- Nie.
- Wezmę.

278
00:19:22,875 --> 00:19:27,166
Rozgryzłem cię.
Jeszcze tu nie pracujesz, wsioku.

279
00:19:31,500 --> 00:19:34,166
Mangusta musiał zadzwonić do Laxmangarh,

280
00:19:34,250 --> 00:19:37,041
bo gdy w końcu mnie zatrudnili,

281
00:19:37,125 --> 00:19:39,125
wiedzieli wszystko o mojej rodzinie.

282
00:19:40,875 --> 00:19:45,166
To duma i chwała narodu. Indyjska rodzina.

283
00:19:47,166 --> 00:19:52,041
Każdy pan musi wiedzieć,
gdzie są bliscy jego sług,

284
00:19:52,125 --> 00:19:55,500
na wypadek gdyby taki sługa
postanowił okraść swego pana.

285
00:19:55,583 --> 00:19:56,791
Bo wtedy…

286
00:20:01,333 --> 00:20:03,333
Sprawiedliwie. Też bym tak zrobił.

287
00:20:09,916 --> 00:20:13,333
Tak właśnie traktuje się rodzinę służby.

288
00:20:20,208 --> 00:20:22,333
Tak działa kurnik.

289
00:20:22,416 --> 00:20:26,125
Tak więzi w pułapce
miliony mężczyzn i kobiet w Indiach.

290
00:20:26,666 --> 00:20:30,625
Bocian i jego synowie
mogli liczyć na moją pełną lojalność.

291
00:20:36,791 --> 00:20:38,000
Oto pokój.

292
00:20:38,666 --> 00:20:39,875
To mój pokój?

293
00:20:39,958 --> 00:20:42,208
Nasz wspólny.

294
00:20:42,291 --> 00:20:44,666
Znajdę ci w magazynie jakiś materac.

295
00:20:44,750 --> 00:20:46,291
Nie trzeba.

296
00:20:46,375 --> 00:20:49,458
Na podłodze będzie mi wygodnie. Bez obaw.

297
00:20:49,541 --> 00:20:51,291
Mają nawet prawdziwy dach!

298
00:20:52,458 --> 00:20:55,250
Proszę. Masz to nosić cały czas.

299
00:20:55,916 --> 00:20:57,083
- To moje?
- Tak.

300
00:21:11,375 --> 00:21:13,541
- Bohaterze!
- Tak?

301
00:21:14,583 --> 00:21:16,166
Lubisz dywany?

302
00:21:16,250 --> 00:21:19,208
Jak je wyczyścisz, weź się za mycie okien.

303
00:21:19,291 --> 00:21:20,500
Zrozumiano?

304
00:21:20,583 --> 00:21:22,083
Jestem kierowcą.

305
00:21:22,166 --> 00:21:24,791
Drugim kierowcą.

306
00:21:43,166 --> 00:21:48,416
Czy można kogoś jeszcze tak nienawidzić,
jak sługa numer dwa nienawidzi pierwszego?

307
00:21:54,458 --> 00:21:57,791
Ja sprzątałem,
a on się przechadzał jak wielkie panisko.

308
00:21:59,166 --> 00:22:02,750
Poustawiał sobie w rządku figurki bogów
i się modlił,

309
00:22:02,833 --> 00:22:07,000
jakby chciał nazwać mnie naksalitą,
komunistą jak pan.

310
00:22:07,875 --> 00:22:10,458
Musiałem się modlić więcej niż on.

311
00:22:23,458 --> 00:22:25,583
Dlaczego Ram Persad nie je?

312
00:22:25,666 --> 00:22:28,875
- Śmierdzi mu z ust.
- Cicho bądź.

313
00:22:32,916 --> 00:22:34,916
Ten człowiek coś ukrywał,

314
00:22:35,000 --> 00:22:38,833
a dobry przedsiębiorca
potrafi poznać sekrety konkurencji.

315
00:22:44,291 --> 00:22:48,666
Dobra robota. Słyszysz? O to chodzi.

316
00:22:50,041 --> 00:22:54,125
Kierowca! Podejdź.

317
00:22:55,708 --> 00:22:57,875
Połóż się.

318
00:22:57,958 --> 00:22:59,166
Wejdź.

319
00:22:59,750 --> 00:23:01,625
Mam parę pytań.

320
00:23:01,708 --> 00:23:04,250
W tył zwrot.

321
00:23:04,333 --> 00:23:05,708
- Oczywiście.
- Nie!

322
00:23:06,500 --> 00:23:08,750
Nie w tym sensie. Stój.

323
00:23:09,541 --> 00:23:11,958
Twoje plecy…

324
00:23:12,041 --> 00:23:16,583
Wstyd się przyznać, ale wtedy myślałem,
że żona pana Ashoka, pani Pinky,

325
00:23:16,666 --> 00:23:18,208
to jedna z „tych” kobiet.

326
00:23:18,291 --> 00:23:20,666
Przepraszam, nie przedstawiłam się.

327
00:23:20,750 --> 00:23:23,250
Pinky. Miło mi.

328
00:23:23,333 --> 00:23:25,541
W porządku, skarbie. Pogadam z nim.

329
00:23:25,625 --> 00:23:27,375
- Jasne.
- Porozmawiamy.

330
00:23:27,458 --> 00:23:31,541
Kierowco, obaj… Czekaj, jak masz na imię?

331
00:23:31,625 --> 00:23:33,208
- Balram.
- No tak.

332
00:23:33,291 --> 00:23:36,500
Wiesz, czym jest Internet?

333
00:23:37,458 --> 00:23:40,291
Nie, ale mogę podjechać na rynek

334
00:23:40,375 --> 00:23:43,708
- i kupić, ile trzeba.
- Nie ma potrzeby.

335
00:23:45,041 --> 00:23:46,291
Masz Facebooka?

336
00:23:47,083 --> 00:23:49,208
Booka? Bardzo lubię książki.

337
00:23:49,291 --> 00:23:52,166
Ponoć umiesz czytać.
Widziałeś kiedyś komputer?

338
00:23:52,250 --> 00:23:56,375
Tak, u nas we wsi ich dostatek. U kóz.

339
00:23:56,458 --> 00:23:57,500
- U kóz?
- Tak.

340
00:23:57,583 --> 00:24:00,000
No to sprytne macie te kozy.

341
00:24:00,083 --> 00:24:02,541
Widziałem po ich minach, że coś palnąłem.

342
00:24:02,625 --> 00:24:05,083
Ma za sobą dwa, może trzy lata szkoły.

343
00:24:05,750 --> 00:24:07,041
Umie czytać i pisać,

344
00:24:07,125 --> 00:24:10,125
ale nie rozumie tego, co czyta.
Niedorozwój.

345
00:24:10,208 --> 00:24:12,791
Jesteś nieuprzejmy. On tu stoi.

346
00:24:12,875 --> 00:24:14,791
- Nie jestem.
- Daj spokój.

347
00:24:14,875 --> 00:24:16,166
Nie w tym sęk.

348
00:24:16,250 --> 00:24:19,208
Tacy jak on to największy dziewiczy rynek.

349
00:24:19,291 --> 00:24:23,166
Tylko czekają, żeby szaleć w sieci,
kupić komórkę, wzbić się klasę wyżej.

350
00:24:23,250 --> 00:24:24,833
Mogę mu w tym pomóc.

351
00:24:27,333 --> 00:24:29,125
Nowe Indie to ty, Balramie.

352
00:24:29,208 --> 00:24:30,666
Nowe Indie to ja.

353
00:24:33,291 --> 00:24:34,125
Możesz iść.

354
00:24:40,708 --> 00:24:43,000
Nie podobało mi się, jak o mnie mówił.

355
00:24:43,083 --> 00:24:46,166
„Niedorozwój”. Ale miał rację.

356
00:24:46,250 --> 00:24:47,791
Jak pan tu przyjedzie,

357
00:24:47,875 --> 00:24:50,333
spotka pan setki milionów takich jak ja.

358
00:24:50,416 --> 00:24:53,333
Proszę nam otworzyć czaszki
i zajrzeć do środka.

359
00:24:53,416 --> 00:24:54,250
KAWIARENKA INTERNETOWA

360
00:24:54,333 --> 00:24:58,166
Znajdzie pan te niedokończone,
niepoprawne idee.

361
00:24:58,250 --> 00:25:02,458
Sprzeczne ze sobą.
To nimi kierujemy się w życiu.

362
00:25:11,750 --> 00:25:13,916
Bardzo dobrze. Nieco wyżej. Właśnie.

363
00:25:14,000 --> 00:25:17,875
Mówię ci, tato, przyszłość Indii
to outsourcing dla Amerykanów.

364
00:25:17,958 --> 00:25:21,250
Przyszłość to Chiny.
Budują autostrady i potrzebują węgla.

365
00:25:21,333 --> 00:25:22,458
My go sprzedajemy.

366
00:25:22,541 --> 00:25:25,666
Czas na dywersyfikację.
Sektor IT się rozwija, Internet…

367
00:25:25,750 --> 00:25:27,791
Internet? A to co?

368
00:25:28,666 --> 00:25:30,416
Węgla mogę dotknąć.

369
00:25:30,500 --> 00:25:34,208
Pan Ashok mi opowiadał,
że Internet jest jak pajęcza sieć.

370
00:25:34,291 --> 00:25:36,125
Łączy ludzi na całym…

371
00:25:37,208 --> 00:25:39,041
- Wiesz, za co to było?
- Tak.

372
00:25:39,125 --> 00:25:40,083
Za co?

373
00:25:40,666 --> 00:25:43,166
- Za Internet.
- Dość!

374
00:25:43,250 --> 00:25:46,666
Za mocno naciskasz
i tata się denerwuje. Zwolnij.

375
00:25:46,791 --> 00:25:48,166
Czemu bijesz służących?

376
00:25:48,250 --> 00:25:50,083
W USA by cię za to pozwali.

377
00:25:50,166 --> 00:25:51,666
To nie jest USA, synu.

378
00:25:51,750 --> 00:25:54,625
Za to nas szanują. Pamiętaj.

379
00:25:54,708 --> 00:25:57,083
Wyżej.

380
00:26:38,291 --> 00:26:41,208
Przelicz.
Żeby mi potem nie było marudzenia.

381
00:26:43,041 --> 00:26:44,583
Mogłem zatrzymać 200.

382
00:26:44,666 --> 00:26:45,666
Zgadza się.

383
00:26:45,750 --> 00:26:49,041
Babcia wysyłała co miesiąc Kishana,
żeby zabrał resztę.

384
00:26:49,125 --> 00:26:52,625
Nie są z jednej kasty. To chrześcijanka.

385
00:26:52,708 --> 00:26:55,000
- Poślubił ją?
- Tak.

386
00:26:55,083 --> 00:26:56,708
W Ameryce to normalne.

387
00:26:57,458 --> 00:27:01,375
Jej krewni byli temu przeciwni,
ale on ich nie słuchał.

388
00:27:01,458 --> 00:27:03,958
- Jest Amerykanką?
- Nie, Hinduską.

389
00:27:04,041 --> 00:27:07,208
Urodziła się tutaj.
Tam wyjechała, mając 12 lat.

390
00:27:07,916 --> 00:27:09,708
Opowiadała mi.

391
00:27:09,791 --> 00:27:11,250
Rozmawia z tobą?

392
00:27:11,333 --> 00:27:12,583
Czy rozmawia?

393
00:27:12,666 --> 00:27:15,083
Wszystko mi mówi!

394
00:27:15,166 --> 00:27:17,125
Jestem ich kierowcą numer jeden.

395
00:27:17,208 --> 00:27:18,791
Poważnie?

396
00:27:21,208 --> 00:27:22,375
Mogę wejść?

397
00:27:22,958 --> 00:27:24,375
- Nie wolno.
- Dlaczego?

398
00:27:24,875 --> 00:27:28,083
Jeszcze pytasz?
Jak Mukesh zobaczy, to oberwę.

399
00:27:30,333 --> 00:27:31,833
- Trzymaj się!
- Ty też.

400
00:28:27,416 --> 00:28:30,375
Głupek ze mnie. Był ramadan.

401
00:28:30,458 --> 00:28:33,041
Dlatego nie mógł w dzień pić ani jeść.

402
00:28:34,000 --> 00:28:36,916
Kierowca numer jeden był muzułmaninem,

403
00:28:37,500 --> 00:28:39,750
a Bocian ich nienawidził.

404
00:28:46,250 --> 00:28:49,416
Dopóki świecą słońce i księżyc,
pani imię przetrwa!

405
00:28:49,500 --> 00:28:51,416
Niech żyje nasza pani!

406
00:28:51,500 --> 00:28:53,166
Niech żyje socjalizm!

407
00:28:53,250 --> 00:28:54,625
Ledwo mogłem ustać.

408
00:28:54,708 --> 00:28:59,416
Oto kobieta, którą od dziecka
widywałem na milionach plakatów.

409
00:28:59,500 --> 00:29:01,291
Wielka Socjalistka.

410
00:29:02,333 --> 00:29:05,625
Pochodziła z niskiej kasty,
jak ja i inni ludzie z mroku.

411
00:29:05,708 --> 00:29:07,208
Ale była przedsiębiorcza

412
00:29:07,291 --> 00:29:10,625
i została ministrem naszego stanu.

413
00:29:10,708 --> 00:29:14,666
Potrafiła wbić szpilę bogatym
i za to ją lubiliśmy.

414
00:29:14,750 --> 00:29:16,833
Bierzecie węgiel z rządowych kopalń

415
00:29:16,916 --> 00:29:20,750
i nie płacicie podatku,
bo ja na to pozwalam.

416
00:29:20,833 --> 00:29:23,291
Okazaliśmy naszą wdzięczność.

417
00:29:23,375 --> 00:29:26,916
Dwa miliony rupii to odrobinę za dużo.
Wolelibyśmy…

418
00:29:27,000 --> 00:29:28,041
Synu! Podejdź.

419
00:29:29,125 --> 00:29:31,833
- Czegoś pani potrzebuje?
- Przyniosę.

420
00:29:31,916 --> 00:29:34,541
- Zbliż się, synu.
- Ruchy, fajfusie!

421
00:29:39,458 --> 00:29:42,291
Twoi bogaci pracodawcy chcą mnie oszukać.

422
00:29:42,958 --> 00:29:45,625
- Co na to powiesz?
- Precz.

423
00:29:45,708 --> 00:29:47,583
Stul dziób, skurwielu!

424
00:29:48,166 --> 00:29:50,833
Nie chcecie płacić rządowi,
to płaćcie mnie.

425
00:29:50,916 --> 00:29:52,041
Dwa i pół miliona.

426
00:29:52,833 --> 00:29:53,875
Nie żartuję!

427
00:29:57,041 --> 00:30:00,916
Albo wracajcie do Laxmangarh,
gdzie was znalazłam!

428
00:30:03,750 --> 00:30:05,750
Dlaczego mamy płacić tej szmacie?

429
00:30:05,833 --> 00:30:09,833
Jedźmy do Delhi i zapłaćmy opozycji.

430
00:30:09,916 --> 00:30:12,125
Ona przegra kolejne wybory.

431
00:30:12,208 --> 00:30:16,000
Zgoda. Pojadę do Delhi, tato.

432
00:30:16,083 --> 00:30:19,583
Zostań tu i zajmij się firmą.
Pojadę z Mukeshem.

433
00:30:19,666 --> 00:30:21,583
- Tato…
- Wtrącę się.

434
00:30:21,666 --> 00:30:24,458
Nie powinna okazywać ci braku szacunku.

435
00:30:24,541 --> 00:30:26,500
To nie powinno mieć miejsca. Moment.

436
00:30:26,583 --> 00:30:28,708
Ale Delhi to tygiel. Jak Nowy Jork.

437
00:30:28,791 --> 00:30:31,833
Ashok, wytłumacz jej,
że ma siedzieć cicho.

438
00:30:31,916 --> 00:30:34,875
Boże. Jestem tu, możesz do mnie mówić.

439
00:30:34,958 --> 00:30:38,166
Mam doktorat z chiropraktyki.
Z Nowego Jorku.

440
00:30:38,250 --> 00:30:42,083
Niech sobie powiesi dyplom w sypialni,
gdzie jej miejsce.

441
00:30:42,166 --> 00:30:44,500
Dobra. Wiesz co?

442
00:30:44,583 --> 00:30:48,250
Pojedziemy tam z Ashokiem,
rozwiążemy wasz problem z podatkami

443
00:30:48,333 --> 00:30:50,500
i wyślemy wam pocztówkę. Może być?

444
00:30:50,583 --> 00:30:53,083
Skąd ta agresja pani Pinky?

445
00:30:53,166 --> 00:30:56,000
- Miała gdzieś tradycję.
- Znam swojego męża!

446
00:30:57,000 --> 00:31:00,791
Gdy główny kierowca dostał premię,
by zawieźć mojego pana do Delhi,

447
00:31:02,041 --> 00:31:05,541
zrobiłem coś, o czym wolałbym nie mówić.

448
00:31:11,000 --> 00:31:13,250
- Co ty robisz?
- Tu jesteś!

449
00:31:13,333 --> 00:31:15,625
Muszę zawieźć pana Ashoka do Delhi.

450
00:31:15,708 --> 00:31:17,875
Pucuję pajero.

451
00:31:17,958 --> 00:31:20,333
Ale to ja mam ich zawieźć.

452
00:31:20,416 --> 00:31:23,416
Będziesz jeździł od meczetu do meczetu?

453
00:31:25,250 --> 00:31:26,916
Zostaw to.

454
00:31:33,416 --> 00:31:35,250
Nie sądzę, żeby pan Mukesh

455
00:31:35,333 --> 00:31:39,833
dał Mohammadowi Mohammadowi,
czy jak ci tam,

456
00:31:39,916 --> 00:31:43,750
podwyżkę o 3000 rupii.

457
00:31:45,833 --> 00:31:48,708
Jestem ich kierowcą od 20 lat.

458
00:31:48,791 --> 00:31:51,000
Pan Ashok jest dla mnie jak syn.

459
00:31:51,083 --> 00:31:53,416
Woziłem go do szkoły.

460
00:31:55,041 --> 00:31:56,333
Słuszna uwaga.

461
00:31:57,500 --> 00:32:01,125
Tylko Allah wie,
co wbiłeś memu panu do głowy!

462
00:32:01,208 --> 00:32:03,458
Proszę. Ja mam rodzinę.

463
00:32:05,458 --> 00:32:06,666
Kto nie ma?

464
00:32:09,000 --> 00:32:10,500
Co za okropne życie.

465
00:32:10,583 --> 00:32:14,541
Ukrywać religię i nazwisko, by móc służyć.

466
00:32:15,333 --> 00:32:17,583
Chciałem biec go przeprosić.

467
00:32:17,666 --> 00:32:21,166
Kazać mu ich zawieźć. Prosić o wybaczenie.

468
00:32:30,541 --> 00:32:32,875
Nie wiadomo, kiedy się przydadzą.

469
00:32:56,083 --> 00:32:58,166
Jadę do Delhi autem z klimą!

470
00:33:57,041 --> 00:33:58,708
- Skarbie, drzwi…
- Wiem.

471
00:33:59,541 --> 00:34:02,875
- Muszę siusiu.
- Biedactwo.

472
00:34:05,583 --> 00:34:07,708
- Balram, weźmiesz torby?
- Tak.

473
00:34:07,791 --> 00:34:10,666
Weź sobie stamtąd wózek.

474
00:34:10,750 --> 00:34:14,458
Wyjmij bagaże i przeparkuj wóz.

475
00:34:14,541 --> 00:34:15,375
Tak jest.

476
00:34:24,208 --> 00:34:26,125
Tu jest cudownie.

477
00:34:26,750 --> 00:34:30,125
Parę błyszczących detali bym zmieniła.

478
00:34:30,208 --> 00:34:33,250
- Odstaw gdzieś torby.
- Spójrz na balkon!

479
00:34:33,333 --> 00:34:36,500
- Niebo!
- Chcesz zobaczyć spadającą gwiazdę?

480
00:34:37,750 --> 00:34:41,416
Odstaw torby, gdzie kazałem.
I posprzątaj tu.

481
00:34:42,625 --> 00:34:46,708
Gdy przygotowałem kolację,
pojechałem do garażu.

482
00:34:47,291 --> 00:34:50,708
Tam spała służba, kierowcy również.

483
00:34:54,916 --> 00:34:58,125
W Delhi mają równe drogi,

484
00:34:58,208 --> 00:35:01,250
złych ludzi i skorumpowane gliny.

485
00:35:02,375 --> 00:35:05,375
Tu piorą ubrania naszych panów
i odsyłają na górę.

486
00:35:05,458 --> 00:35:06,333
Tu są toalety.

487
00:35:06,416 --> 00:35:09,291
Jak szef cię potrzebuje, zadzwoni telefon.

488
00:35:09,375 --> 00:35:11,958
Pomodlić się możesz w kaplicy.

489
00:35:13,250 --> 00:35:16,208
Tu oddajemy się uciechom.

490
00:35:16,291 --> 00:35:19,625
Jak mamy forsę, gramy w karty.

491
00:35:19,708 --> 00:35:22,500
Ten kierowca cierpiał na bielactwo.

492
00:35:22,583 --> 00:35:25,958
Wyglądał jak klaun
i przyprawiał mnie o mdłości.

493
00:35:26,041 --> 00:35:29,000
Tu dopiero jest jazda! Chodź!

494
00:35:33,083 --> 00:35:35,916
Tylko uważaj, bo komary pożrą cię żywcem.

495
00:35:36,000 --> 00:35:39,625
Jak złapiesz malarię,
tygodniami będziesz cierpiał.

496
00:35:39,708 --> 00:35:42,041
A jak dengę…

497
00:35:42,125 --> 00:35:44,791
Mówię ci, będziesz się trząsł jak nigdy.

498
00:35:44,875 --> 00:35:46,500
A potem umrzesz.

499
00:35:46,583 --> 00:35:48,666
- Od komara?
- Tak.

500
00:35:49,208 --> 00:35:50,541
Tu będziesz spał.

501
00:35:52,833 --> 00:35:55,166
Ładnie. Z kim dzielę pokój?

502
00:35:55,250 --> 00:35:57,583
- Sprowadzisz tu rodzinę?
- Nie.

503
00:35:57,666 --> 00:36:00,166
- Będziesz pukał jakąś pannę?
- Nie.

504
00:36:00,250 --> 00:36:03,208
- A jak tam fiutek?
- Co to za pedał?

505
00:36:03,291 --> 00:36:04,291
Idźcie sobie.

506
00:36:04,375 --> 00:36:05,916
- Sprawdź mu torbę.
- Sprawdzę.

507
00:36:06,000 --> 00:36:08,250
- Sio.
- Daj spojrzeć.

508
00:36:08,333 --> 00:36:10,500
Pajac ma lepsze ciuchy niż ty.

509
00:36:10,583 --> 00:36:13,583
- Widzę po torbie, że to śmieć.
- To co, Wsioku…

510
00:36:13,666 --> 00:36:15,416
ile ci płacą?

511
00:36:15,500 --> 00:36:17,708
Wystarczająco. Jestem szczęśliwy.

512
00:36:19,208 --> 00:36:21,125
Uroczy, wierny piesek.

513
00:36:22,875 --> 00:36:25,958
Odchyliłem się od niego tak daleko,
jak mogłem.

514
00:36:26,041 --> 00:36:29,291
Jeśli twój szef czegoś zachce,
wszystko znajdzie u mnie.

515
00:36:29,750 --> 00:36:30,708
Zagraniczne wina…

516
00:36:30,791 --> 00:36:32,291
Piłki do golfa.

517
00:36:33,166 --> 00:36:34,000
Panienki.

518
00:36:34,708 --> 00:36:37,916
Mój pan taki nie jest. To dobry człowiek.

519
00:36:38,000 --> 00:36:39,333
Dobry człowiek?

520
00:36:40,625 --> 00:36:41,791
Bogaty człowiek!

521
00:36:45,958 --> 00:36:47,583
BALRAM

522
00:37:18,833 --> 00:37:21,750
- Jedziemy do siedziby partii.
- Dzień dobry.

523
00:37:24,541 --> 00:37:26,625
- Bez obaw.
- Proszę.

524
00:37:26,708 --> 00:37:28,666
Poradzę sobie.

525
00:37:37,833 --> 00:37:42,333
Przez kolejne kilka dni woziłem
pana Ashoka, Mangustę i czerwoną torbę

526
00:37:42,416 --> 00:37:44,666
po różnych urzędnikach.

527
00:37:46,125 --> 00:37:49,333
Demokracja. Coś, czego wy, żółci,

528
00:37:49,416 --> 00:37:53,416
pomimo kanalizacji,
wody pitnej i medali olimpijskich,

529
00:37:53,500 --> 00:37:54,875
nie macie.

530
00:37:54,958 --> 00:37:58,208
Gdybym rządził Indiami,
zapewniłbym kanalizację…

531
00:37:58,291 --> 00:37:59,416
PARTIA NARODOWA INDII

532
00:37:59,500 --> 00:38:00,708
…a potem demokrację.

533
00:38:00,791 --> 00:38:03,083
Do domu prezydenta. Ruchy!

534
00:38:04,000 --> 00:38:06,750
- Poradzę sobie.
- Proszę.

535
00:38:06,833 --> 00:38:10,166
KRÓLEWSKI BANK INDII

536
00:38:17,083 --> 00:38:20,125
- To był nasz zjazd, kretynie!
- Nie rób tak.

537
00:38:20,208 --> 00:38:23,041
Wywalmy go i weźmy kogoś, kto zna Delhi.

538
00:38:23,125 --> 00:38:24,583
Dopiero przyjechaliśmy.

539
00:38:24,666 --> 00:38:28,000
W Nowym Jorku
sam nie mogłeś znaleźć 42 Ulicy.

540
00:38:28,083 --> 00:38:29,166
Zdarza się.

541
00:38:31,000 --> 00:38:33,208
Ogarniesz. Bez obaw.

542
00:38:33,291 --> 00:38:35,541
Wtedy dotknął mnie po raz pierwszy.

543
00:38:35,625 --> 00:38:36,625
Przepraszam.

544
00:38:47,708 --> 00:38:51,541
- Dziękuję.
- Do zobaczenia.

545
00:38:51,625 --> 00:38:53,541
Dlaczego pan Ashok był zły?

546
00:38:53,625 --> 00:38:57,333
Gdybym ja odwiedził prezydenta,
krzyczałbym:

547
00:38:57,416 --> 00:38:59,375
„Balram tu był!”.

548
00:39:00,583 --> 00:39:02,875
Będziesz tam chodził, gdy wyjadę.

549
00:39:02,958 --> 00:39:05,833
Nie daj się naciągnąć na więcej.

550
00:39:06,625 --> 00:39:07,750
Patrz.

551
00:39:07,833 --> 00:39:09,625
Mijamy pomnik Gandhiego

552
00:39:09,708 --> 00:39:12,583
chwilę po wręczeniu łapówki ministrowi.

553
00:39:13,333 --> 00:39:16,041
Największa demokracja świata.
Cholerny żart.

554
00:39:17,166 --> 00:39:20,416
- Mówisz jak twoja żona.
- Ani słowa o niej.

555
00:39:20,500 --> 00:39:23,833
Mam nadzieję, że wie,
że zostajesz w Indiach.

556
00:39:30,375 --> 00:39:31,666
Odrobinę.

557
00:39:32,541 --> 00:39:33,958
I proszę wymieszać.

558
00:39:35,208 --> 00:39:40,583
Dobry sługa zna panów na wylot.
Od ust po sam odbyt.

559
00:39:40,666 --> 00:39:41,583
Proszę.

560
00:39:42,375 --> 00:39:44,833
Dla pana. Bez ziemniaków.

561
00:39:44,916 --> 00:39:47,250
Mangusta miał od ziemniaków gazy.

562
00:39:47,333 --> 00:39:49,708
Nieźle zapamiętałeś.

563
00:39:49,791 --> 00:39:52,166
Raportuj mojemu bratu przebieg.

564
00:39:52,250 --> 00:39:53,208
Tak jest.

565
00:39:53,291 --> 00:39:55,541
Żebyś nie jeździł bez naszej wiedzy.

566
00:39:55,625 --> 00:39:57,958
I służki w aucie nie bzykaj.

567
00:39:59,083 --> 00:40:00,750
Z czego rżysz?

568
00:40:01,333 --> 00:40:04,625
Wszystkie pomniki w Delhi
mają kamery w oczach.

569
00:40:05,375 --> 00:40:06,833
- Widzą cię. Rozumiesz?
- Tak.

570
00:40:06,916 --> 00:40:09,541
Jak jeździsz sam, wyłączaj klimę i radio.

571
00:40:09,625 --> 00:40:12,708
- Nikogo to nie obchodzi.
- Jeśli włączysz klimę,

572
00:40:12,791 --> 00:40:14,833
to on cię zerżnie w ucho.

573
00:40:14,916 --> 00:40:16,750
Spóźnisz się na pociąg. Chodź.

574
00:40:18,458 --> 00:40:22,208
Gdy Mangusta odjechał,
moim jedynym panem został Ashok.

575
00:40:22,375 --> 00:40:25,500
W Laxmangarh nazywaliśmy go Barankiem.

576
00:40:25,583 --> 00:40:26,625
Nara.

577
00:40:32,125 --> 00:40:34,041
Uwielbiam ten kawałek. Głośniej.

578
00:40:35,291 --> 00:40:37,916
No dalej, Mukesha tu nie ma.

579
00:40:38,458 --> 00:40:42,000
Owocowe perfumy mego pana
zaatakowały moje nozdrza.

580
00:40:42,083 --> 00:40:43,291
Fajnie?

581
00:40:44,791 --> 00:40:45,833
Tak.

582
00:40:47,250 --> 00:40:49,791
Tylko nikomu nie mów. Nawet Pinky.

583
00:40:49,875 --> 00:40:50,750
Skądże!

584
00:40:50,833 --> 00:40:52,250
Obiecałem jej, że rzucę.

585
00:40:52,333 --> 00:40:53,583
Nie powiem.

586
00:40:53,666 --> 00:40:56,500
Wszystko między panem a sługą
pozostaje tajemnicą.

587
00:40:56,583 --> 00:40:59,208
Nie jestem żadnym panem. Nie mów tak.

588
00:41:00,541 --> 00:41:02,166
I nie panuj mi tu.

589
00:41:02,875 --> 00:41:05,500
- Jestem Ashok. Mów mi po imieniu.
- Ashok.

590
00:41:05,583 --> 00:41:09,625
Tak. Nie jest to najpiękniejsze imię,
ale trzeba z tym żyć.

591
00:41:09,708 --> 00:41:12,500
- To wspaniałe imię.
- Tak?

592
00:41:12,583 --> 00:41:14,958
Podoba ci się? Weź je sobie.

593
00:41:22,750 --> 00:41:25,625
Powinien pan reprezentować Indie
na olimpiadzie!

594
00:41:25,708 --> 00:41:28,208
Czasem zazdroszczę panu ramion.

595
00:41:28,291 --> 00:41:29,916
Cicho bądź.

596
00:41:31,458 --> 00:41:33,041
Z prawej!

597
00:41:35,541 --> 00:41:38,666
Balram, zasłaniasz. Usiądź.

598
00:41:38,750 --> 00:41:41,791
Nigdy nie widziałem kogoś
tak szczęśliwego w mroku.

599
00:41:54,625 --> 00:41:58,541
Choć Baranek i tak miał w sobie
krew obszarnika.

600
00:42:08,291 --> 00:42:09,291
Do widzenia.

601
00:42:16,458 --> 00:42:19,375
Świetna rzecz, jak jesteś samotny
albo wkurzy cię szef.

602
00:42:19,458 --> 00:42:24,625
Zemsta, gwałt, morderstwo, seks. Wszystko.

603
00:42:24,708 --> 00:42:26,583
Można się zabawić.

604
00:42:26,666 --> 00:42:28,000
I konia zwalisz.

605
00:42:33,166 --> 00:42:35,458
Czerwony stanik, wielkie cyce…

606
00:42:36,375 --> 00:42:38,625
Podoba ci się, Wsioku?

607
00:42:38,708 --> 00:42:41,000
Wielkie cyce i dupsztale!

608
00:42:41,083 --> 00:42:44,000
Trzymasz je jak dojrzałe mango i gryziesz.

609
00:42:44,083 --> 00:42:47,541
- Ssiesz, ile się da!
- O czym on mówi?

610
00:42:47,625 --> 00:42:51,250
Tylko nie daj zapędzić myszki
do ciemnej nory!

611
00:42:51,333 --> 00:42:52,791
Szepnąć o tobie słówko?

612
00:42:52,875 --> 00:42:58,125
Zauważyłem, że kobiety z miasta
nie mają włosów na nogach i pod pachami.

613
00:42:58,208 --> 00:42:59,041
Co?

614
00:43:01,208 --> 00:43:05,000
A twoja mamuśka ma? Tu i tutaj też?

615
00:43:05,083 --> 00:43:07,708
U ciebie na wsi same bobry?

616
00:43:07,791 --> 00:43:10,208
Cała rodzina wisi jak małpy…

617
00:43:10,291 --> 00:43:12,416
Czemu gadasz o matkach i siostrach?

618
00:43:16,708 --> 00:43:18,000
Jaja se robimy.

619
00:43:18,083 --> 00:43:20,041
Ja ci rodzinę przezywam?

620
00:43:20,125 --> 00:43:21,375
- Daj spokój!
- Wracaj!

621
00:43:21,458 --> 00:43:24,791
Wtedy postanowiłem,
że nigdy nikomu w Delhi

622
00:43:24,875 --> 00:43:26,500
nie powiem, co myślę.

623
00:43:27,458 --> 00:43:29,666
W dupach sobie te karty chowacie.

624
00:43:32,458 --> 00:43:35,833
Wsiok! A ty co, idziesz zdechnąć?

625
00:43:36,333 --> 00:43:38,541
- Ej, skurwielu!
- Pedał.

626
00:43:42,291 --> 00:43:46,083
Wuju, dostanę jednoosobowy pokój?

627
00:43:47,750 --> 00:43:50,583
Weź tamten.
Ale kto by chciał mieszkać sam?

628
00:44:34,500 --> 00:44:38,125
Pani Pinky chciała odwiedzić
wuja pana Ashoka koło Laxmangarh.

629
00:44:38,208 --> 00:44:41,666
No i proszę.
Wracam do domu samochodem Bociana.

630
00:44:41,750 --> 00:44:43,000
Ale ładnie.

631
00:44:43,083 --> 00:44:44,875
Za to jej nienawidziłem.

632
00:44:44,958 --> 00:44:47,541
Gdybyśmy się rozbili, to przez nią.

633
00:44:49,625 --> 00:44:51,500
Cieszysz się, że zobaczysz babcię?

634
00:44:51,583 --> 00:44:53,791
- Oczywiście.
- Wspaniale.

635
00:44:58,750 --> 00:45:02,250
Co zrobiłeś? Dotknąłeś oka?

636
00:45:02,333 --> 00:45:03,958
Minęliśmy święte miejsce?

637
00:45:05,958 --> 00:45:06,958
Tak.

638
00:45:07,583 --> 00:45:11,333
Święte drzewo. Wyraziłem szacunek.

639
00:45:11,416 --> 00:45:12,666
Gdzie, które?

640
00:45:12,750 --> 00:45:15,083
- Tamto.
- To wielkie.

641
00:45:15,166 --> 00:45:17,000
Cały ten rejon jest święty.

642
00:45:17,833 --> 00:45:20,875
Czciciele przyrody.
Kto tak robi w Nowym Jorku?

643
00:45:20,958 --> 00:45:23,791
- Ludzie z ogródkiem na Brooklynie.
- Tak.

644
00:45:27,708 --> 00:45:30,375
Znowu. Kolejne święte miejsce?

645
00:45:31,000 --> 00:45:33,041
Tak. Widzicie tamtą ścieżkę?

646
00:45:33,125 --> 00:45:33,958
- Tak.
- Tak.

647
00:45:34,041 --> 00:45:36,333
Mawiają, że przechadzał się nią Budda,

648
00:45:36,416 --> 00:45:38,458
nim znalazł drzewo oświecenia.

649
00:45:38,541 --> 00:45:40,625
- Naprawdę?
- Tak.

650
00:45:41,291 --> 00:45:44,666
Przepraszam,
ale pan powinien zrobić to samo.

651
00:45:44,750 --> 00:45:48,500
- Inaczej będzie pan bezpłodny.
- Nie.

652
00:45:48,583 --> 00:45:51,250
- Lepiej to zróbmy.
- Nie!

653
00:45:51,333 --> 00:45:54,583
Jak to robisz? Lewe, prawe, głowa. Śmiało.

654
00:45:55,541 --> 00:45:57,625
Wykonywałem pobożne gesty

655
00:45:57,708 --> 00:45:59,791
przy każdym drzewie, kamieniu i kaplicy.

656
00:45:59,875 --> 00:46:02,208
A widzicie to wzgórze?

657
00:46:02,291 --> 00:46:03,625
Byłem dla nich jak sadhu.

658
00:46:03,708 --> 00:46:05,125
Lewe, prawe, głowa.

659
00:46:06,083 --> 00:46:08,750
- Lewe, prawe, głowa.
- Lewe, prawe, głowa.

660
00:46:20,208 --> 00:46:22,583
Wysadziłem ich w domu wuja pana Ashoka.

661
00:46:23,333 --> 00:46:25,041
Jego nazywaliśmy Bawołem.

662
00:46:29,000 --> 00:46:31,500
Nadszedł czas, by odwiedzić rodzinę.

663
00:46:46,375 --> 00:46:48,333
Jak się masz, wuju?

664
00:46:52,125 --> 00:46:53,583
Jak tam, bracie?

665
00:46:54,333 --> 00:46:56,083
Przypomniał sobie o rodzinie.

666
00:46:56,166 --> 00:46:58,625
Odkąd jesteś w Delhi,
nie wysyłasz pieniędzy.

667
00:46:58,708 --> 00:47:02,250
Wybacz, bracie. Przyjechałem.

668
00:47:06,625 --> 00:47:09,583
Mój wnuk już taki duży,

669
00:47:10,208 --> 00:47:15,083
a każe babci za siebie pracować.

670
00:47:15,166 --> 00:47:19,541
Taki los staruszek na tym świecie.

671
00:47:24,750 --> 00:47:28,333
Chciałem go zabrać do Delhi,
żeby go od tego ocalić.

672
00:47:29,125 --> 00:47:31,166
Zjedz kurczaka.

673
00:47:31,250 --> 00:47:33,791
Sama przyrządziłam.

674
00:47:34,333 --> 00:47:37,000
Dawno takiego nie jadłeś.

675
00:47:38,333 --> 00:47:39,875
Pan Ashok jest wegetarianinem.

676
00:47:41,166 --> 00:47:44,291
Zmysły postradał przez tę Amerykę.

677
00:47:44,375 --> 00:47:46,208
Sam się nad tym zastanawiam.

678
00:47:46,291 --> 00:47:48,083
A ty co, bramin?

679
00:47:48,166 --> 00:47:50,416
Jedz. Strasznie schudłeś.

680
00:47:50,500 --> 00:47:53,833
Ciało przed ślubem należy napełnić.

681
00:47:55,250 --> 00:47:57,333
- Jakim ślubem?
- Twoim!

682
00:47:57,416 --> 00:47:59,583
Znaleźliśmy ci kandydatkę.

683
00:47:59,666 --> 00:48:03,500
Jeszcze w tym roku się ożenisz.

684
00:48:08,208 --> 00:48:11,125
Nie jestem gotów na ożenek.

685
00:48:11,208 --> 00:48:12,500
Nie jesteś gotów?

686
00:48:13,083 --> 00:48:14,625
Zjedz kurczaka.

687
00:48:14,708 --> 00:48:16,375
Nie chcę żony.

688
00:48:16,458 --> 00:48:22,500
Przestań myśleć o sobie,
zacznij myśleć o rodzinie.

689
00:48:24,541 --> 00:48:25,458
Jedz.

690
00:48:26,750 --> 00:48:29,916
- Nie jesteś Ashokiem.
- Nie rozumiesz?

691
00:48:30,000 --> 00:48:32,750
Zmusisz mnie? Nie chcę brać ślubu.

692
00:48:32,833 --> 00:48:34,708
Oszaleć można.

693
00:48:34,791 --> 00:48:35,625
Munna!

694
00:48:38,166 --> 00:48:40,416
A ty dokąd? Stój!

695
00:48:41,333 --> 00:48:42,333
Co się stało?

696
00:48:43,375 --> 00:48:45,625
- Musisz wysyłać pieniądze.
- Nie będę.

697
00:48:45,708 --> 00:48:47,000
To pieniądze rodziny!

698
00:48:47,958 --> 00:48:51,083
Babcia wyssała cię do cna.

699
00:48:51,625 --> 00:48:53,875
Zostawi cię na śmierć, jak ojca!

700
00:49:13,625 --> 00:49:16,125
Czemu nie jem mięsa?
Czemu Pinky nosi spodnie?

701
00:49:16,208 --> 00:49:18,458
Czemu nie mamy dzieci? I tak w kółko.

702
00:49:18,541 --> 00:49:21,791
- Nie powinniśmy tam wracać.
- Może.

703
00:49:24,166 --> 00:49:28,125
Co trzeci budynek w Indiach
buduje się w Bengaluru. Wiesz dlaczego?

704
00:49:28,875 --> 00:49:31,666
- Przez outsourcing ze Stanów.
- Dywersyfikacja?

705
00:49:33,000 --> 00:49:35,625
Tak. Nieźle, Balram.

706
00:49:37,958 --> 00:49:40,375
Zastanawiam się nad usługami finansowymi.

707
00:49:40,833 --> 00:49:43,000
Znam wiele firm z Wall Street.

708
00:49:44,291 --> 00:49:46,625
Mogę pana tam od razu zawieźć.

709
00:49:47,333 --> 00:49:49,083
- Od razu?
- Tak.

710
00:49:49,166 --> 00:49:53,333
- To na drugim końcu kraju.
- Nie szkodzi. Nie muszę spać.

711
00:49:53,416 --> 00:49:56,125
- Mogę jechać całą noc.
- Nie, dzięki.

712
00:49:56,833 --> 00:50:00,208
Muszę opracować biznesplan. Po kolei.

713
00:50:00,750 --> 00:50:02,208
Oczywiście.

714
00:50:02,833 --> 00:50:04,250
Tak zrobię.

715
00:50:05,125 --> 00:50:06,541
- Ashoky!
- Tak?

716
00:50:07,583 --> 00:50:13,291
Gdyby pan Ashok był przedsiębiorczy,
gdybyśmy wyjechali tego samego dnia.

717
00:50:14,708 --> 00:50:16,583
Sprawy potoczyłyby się inaczej.

718
00:50:20,416 --> 00:50:23,541
Bogaci otrzymują szanse,
które mogą zmarnować.

719
00:50:28,333 --> 00:50:29,250
A biedni?

720
00:50:34,166 --> 00:50:37,416
Wracamy do domu czy chce tu zostać?

721
00:50:37,500 --> 00:50:41,416
- Porozmawiaj z nim. Postaw na swoim.
- Nie rozmawiał o tym ze mną.

722
00:50:41,500 --> 00:50:44,583
Nie porusza tematu, bo nie wie…

723
00:50:44,666 --> 00:50:46,916
Balram! Co ty robisz?

724
00:50:47,000 --> 00:50:49,291
- Przyniosłem herbatę.
- Ręką.

725
00:50:49,375 --> 00:50:50,875
Co on robi?

726
00:50:50,958 --> 00:50:52,541
Pinky, to jest obrzydliwe.

727
00:50:52,625 --> 00:50:56,583
Chodzisz w brudnych ciuchach
i cuchnie od ciebie betelem.

728
00:50:56,666 --> 00:50:58,625
Zabierz tę herbatę.

729
00:50:59,291 --> 00:51:00,833
- Przynieś kolejną.
- Tak jest.

730
00:51:00,916 --> 00:51:02,250
Najpierw umyj ręce.

731
00:51:02,333 --> 00:51:04,583
Zwykle tak nie robi. Przepraszam.

732
00:51:04,666 --> 00:51:07,541
Wszyscy z niskich kast są tacy sami.

733
00:51:07,625 --> 00:51:09,458
- Do zobaczenia.
- Odwiedzaj nas.

734
00:51:09,541 --> 00:51:11,833
- Pomów z Ashokiem.
- Jasne.

735
00:51:14,833 --> 00:51:16,958
- Balram?
- Tak?

736
00:51:17,041 --> 00:51:18,125
Podejdź.

737
00:51:20,041 --> 00:51:23,083
- Usiądź.
- Przepraszam. Przestanę.

738
00:51:23,166 --> 00:51:25,958
- Usiądź.
- Nie będę już żuł betelu.

739
00:51:26,041 --> 00:51:29,041
Nie o to mi… Usiądź.

740
00:51:29,833 --> 00:51:32,416
Nie podoba mi się to,
że dla nas pracujesz.

741
00:51:32,500 --> 00:51:35,708
Powinieneś się uczyć i założyć rodzinę.

742
00:51:35,791 --> 00:51:37,875
Państwo są dla mnie jak rodzina.

743
00:51:37,958 --> 00:51:41,333
- Nie mów tak. To nieprawda.
- Ależ skąd.

744
00:51:41,416 --> 00:51:43,208
Nie możesz w to wierzyć.

745
00:51:46,625 --> 00:51:48,750
Wiesz, co w USA robią moi rodzice?

746
00:51:48,833 --> 00:51:51,916
Prowadzą sklepik w Jackson Heights.

747
00:51:52,000 --> 00:51:54,291
Sprzedają piwo, betel i pornosy.

748
00:51:54,375 --> 00:51:56,500
Odrabiałam w piwnicy zadania domowe.

749
00:51:56,583 --> 00:51:59,208
Mojej mamie grozili bronią,

750
00:51:59,291 --> 00:52:02,083
a ona i tak przepracowała całą noc.

751
00:52:02,166 --> 00:52:05,416
Wydostałam się stamtąd.
A ty co chcesz robić?

752
00:52:07,041 --> 00:52:09,583
- Służyć państwu.
- Nie.

753
00:52:09,666 --> 00:52:11,166
- Przestań.
- Naprawdę.

754
00:52:11,250 --> 00:52:15,958
Nie mów tak.
Dlatego te kasty to poroniona koncepcja.

755
00:52:16,041 --> 00:52:20,291
Przez nie Mukesh chciał
zabronić bratu ślubu ze mną.

756
00:52:22,458 --> 00:52:23,500
Jebał go pies.

757
00:52:24,833 --> 00:52:26,166
I to też.

758
00:53:02,041 --> 00:53:04,416
- To pasta do zębów?
- Tak, świetna.

759
00:53:04,500 --> 00:53:06,625
Wybiela jak żadna inna.

760
00:53:06,708 --> 00:53:09,541
- A gdzie znajdę coś na swędzenie?
- W aptece.

761
00:53:09,625 --> 00:53:11,041
Pięćset.

762
00:53:11,125 --> 00:53:13,375
- Te są do biura?
- Tak, proszę.

763
00:53:13,458 --> 00:53:17,083
Te są po 200. Skórka, lepsza jakość.

764
00:53:19,166 --> 00:53:21,583
Promocja, 100 rupii!

765
00:53:21,666 --> 00:53:26,541
- Ile?
- Stówka.

766
00:53:26,625 --> 00:53:27,708
Wybierz sobie.

767
00:53:27,791 --> 00:53:32,000
Za spodnie 250. Od projektanta.

768
00:53:41,625 --> 00:53:44,541
Czemu tata mi nie mówił,
żeby się tam nie drapać?

769
00:53:46,750 --> 00:53:49,250
Czemu nie nauczył mnie myć zębów?

770
00:53:50,916 --> 00:53:54,083
Czemu wychował mnie,
żebym żył jak zwierzę?

771
00:54:03,791 --> 00:54:07,541
Gdyby tylko przeszłość można było wypluć.

772
00:54:13,250 --> 00:54:16,833
Gdybym miał wyjaśnić zależność zdarzeń

773
00:54:16,916 --> 00:54:20,041
lub wpływ motywów na kolejne,

774
00:54:20,916 --> 00:54:23,375
powiedziałbym, że tego nie rozumiem.

775
00:54:31,208 --> 00:54:34,916
Ostrzegam jednak,
że teraz zrobi się mroczniej.

776
00:54:38,875 --> 00:54:40,833
POSZUKIWANY ZA ZABÓJSTWO

777
00:54:46,416 --> 00:54:48,500
Coś na mnie wyskoczy?

778
00:54:50,666 --> 00:54:51,708
O rety.

779
00:54:51,791 --> 00:54:55,583
Wszystkiego najlepszego. Dużo radości.

780
00:54:55,708 --> 00:54:58,500
- Jak wygląda?
- Super, kochanie.

781
00:54:58,583 --> 00:55:00,500
- Proszę, maharadżo.
- Proszę.

782
00:55:05,958 --> 00:55:06,958
Wsioku!

783
00:55:08,458 --> 00:55:10,958
Nie stój tam. Chodź do nas.

784
00:55:11,041 --> 00:55:13,291
Samotność prowadzi do złych myśli.

785
00:55:13,375 --> 00:55:16,708
Patrzcie, ubrał się jak maharadża Anglii.

786
00:55:17,708 --> 00:55:19,291
Nie zlałeś się w gacie?

787
00:55:19,375 --> 00:55:21,208
Dajcie mu pieluchę.

788
00:55:23,125 --> 00:55:25,291
- Dupek!
- Nasmaruję cię…

789
00:55:26,458 --> 00:55:27,958
Jak tam pokoik?

790
00:55:28,041 --> 00:55:31,166
Masz karaluchy?

791
00:55:35,333 --> 00:55:38,625
- W porządku.
- Świetnie. Skarbie, zasnął.

792
00:55:40,083 --> 00:55:42,791
- Balram!
- Nie budź go.

793
00:55:42,875 --> 00:55:45,583
Jak wrócimy do domu?

794
00:55:45,666 --> 00:55:48,333
Ja to zrobię. Delikatnie. Balram!

795
00:55:48,958 --> 00:55:50,666
Balram!

796
00:55:52,833 --> 00:55:55,583
Boże, chyba się zesrał.

797
00:55:55,666 --> 00:55:56,791
Przepraszam.

798
00:55:56,875 --> 00:55:59,583
- Rany, wybacz. Żyjesz?
- Cholera.

799
00:55:59,666 --> 00:56:02,000
- Nic ci nie jest?
- Żyjesz?

800
00:56:03,500 --> 00:56:05,750
- Rety, wybacz.
- Nie płacz.

801
00:56:05,833 --> 00:56:07,541
Przysnęło mi się.

802
00:56:07,625 --> 00:56:08,750
- Przepraszam.
- Spoko.

803
00:56:31,416 --> 00:56:34,583
Pinky, przestań, nie jesteśmy sami.

804
00:56:35,458 --> 00:56:38,041
Co? To tylko Balram.

805
00:56:38,125 --> 00:56:39,458
Tak, ale…

806
00:56:40,625 --> 00:56:44,333
Mniejsza o niego. Dawaj.

807
00:56:46,000 --> 00:56:47,333
Ale się schlałaś.

808
00:56:47,416 --> 00:56:50,458
Niedostatecznie.
Chcę wrócić do Nowego Jorku.

809
00:56:50,541 --> 00:56:52,583
- Znów to samo.
- „Znów”?

810
00:56:52,666 --> 00:56:55,500
O co ci chodzi?
Nigdy nie chcesz o tym rozmawiać.

811
00:56:55,583 --> 00:56:58,708
Mieliśmy wrócić do Indii na pół roku.

812
00:56:58,791 --> 00:57:02,791
Nie rozmawiasz o tym ze mną,
bo postanowiłeś tu zostać.

813
00:57:02,875 --> 00:57:05,208
Próbuję pomóc rodzinie.
Jestem im to winien.

814
00:57:05,291 --> 00:57:06,583
Nie mówmy o nich.

815
00:57:06,666 --> 00:57:11,583
Przy nich jesteś taki słaby.

816
00:57:12,916 --> 00:57:14,000
Jak…

817
00:57:14,750 --> 00:57:16,250
odtłuszczone mleko.

818
00:57:18,666 --> 00:57:20,041
Nikt go nie lubi.

819
00:57:27,666 --> 00:57:29,291
Możemy iść do baru…

820
00:57:29,375 --> 00:57:31,750
Boże. Zaczekaj.

821
00:57:32,833 --> 00:57:33,833
Cześć, maleńka.

822
00:57:33,916 --> 00:57:36,125
Proszę. Jedyne 100 rupii.

823
00:57:36,208 --> 00:57:37,666
Jestem bardzo głodna.

824
00:57:37,750 --> 00:57:38,875
Mogę zobaczyć?

825
00:57:38,958 --> 00:57:39,833
Tak.

826
00:57:40,666 --> 00:57:43,791
Proszę. Trzy za 200.

827
00:57:43,875 --> 00:57:46,541
- Jestem głodna.
- Nie dotykaj wozu.

828
00:57:46,625 --> 00:57:48,541
Przestań, nie bądź niemiły.

829
00:57:48,625 --> 00:57:49,750
- Przepraszam.
- Balram!

830
00:57:49,833 --> 00:57:54,250
Proszę, zatrzymaj to.

831
00:57:54,916 --> 00:57:56,166
Przeurocza.

832
00:57:56,250 --> 00:57:58,541
- Wiesz co, Balram?
- Tak?

833
00:57:58,625 --> 00:58:02,000
- Wysiadaj. Nie mów tak do dzieci.
- Co robisz?

834
00:58:02,083 --> 00:58:04,750
- Wyjdź.
- Lepiej ja poprowadzę.

835
00:58:04,833 --> 00:58:06,833
- Wysiadaj.
- Panie?

836
00:58:06,916 --> 00:58:08,541
- Ona tu rządzi.
- Balram.

837
00:58:08,625 --> 00:58:10,833
To dla ciebie.

838
00:58:11,375 --> 00:58:14,083
Zostaniesz tu ze swoim Buddą.

839
00:58:14,166 --> 00:58:16,583
- Zielone, szybko.
- Nikogo nie potrzebuję.

840
00:58:16,666 --> 00:58:18,708
- Panie Ashok!
- Pa!

841
00:58:54,333 --> 00:58:58,000
Czym jest sługa bez pana?

842
00:59:13,083 --> 00:59:17,666
- Ale jazda!
- Kurwa, no zajebiście!

843
00:59:17,750 --> 00:59:20,333
- Pomogę pani…
- Zostaw, prowadzę.

844
00:59:20,416 --> 00:59:24,333
Balram, nie prowadzisz. Chodź.

845
00:59:24,416 --> 00:59:27,166
Myślałeś, że cię zostawimy? Jesteś zły?

846
00:59:27,250 --> 00:59:29,583
Nie. Jesteście dla mnie jak rodzice.

847
00:59:29,666 --> 00:59:31,458
- Miałbym być zły?
- Siadaj.

848
00:59:31,541 --> 00:59:34,125
- Nie nazywaj mnie ojcem.
- Panie.

849
00:59:34,208 --> 00:59:36,666
I skończ z tym panowaniem!
Przyjaźnimy się!

850
00:59:36,750 --> 00:59:39,333
- Wsiadaj, są jej urodziny!
- Tak jest.

851
00:59:40,333 --> 00:59:42,416
Czemu on się tak wlecze?

852
00:59:50,041 --> 00:59:52,125
Czas na tequilę?

853
01:00:09,500 --> 01:00:11,875
Sto lat, sto lat

854
01:00:11,958 --> 01:00:13,000
Nie mam dwóch lat.

855
01:00:13,083 --> 01:00:15,333
Niech żyje, żyje nam

856
01:00:15,416 --> 01:00:16,791
Dramatyzujesz.

857
01:00:16,875 --> 01:00:18,375
Niech nam żyje Pinky

858
01:00:18,458 --> 01:00:19,583
Poważnie.

859
01:00:19,666 --> 01:00:21,041
Niech żyje nam

860
01:00:53,583 --> 01:00:57,208
- Musimy jechać.
- Zabierzmy go do szpitala.

861
01:00:57,291 --> 01:00:59,041
Pani będzie miała kłopoty.

862
01:00:59,125 --> 01:01:01,666
- Wezwę policję.
- Nie! Pani Pinky!

863
01:01:01,750 --> 01:01:04,916
- Kurwa, przejechałam dziecko.
- Wróć do auta.

864
01:01:05,000 --> 01:01:06,708
- Weź ją.
- Potrąciłam dziecko.

865
01:01:06,791 --> 01:01:08,875
- Zostań w aucie.
- Wezwij pogotowie.

866
01:01:08,958 --> 01:01:10,791
- Ja to zrobię.
- Żyje?

867
01:01:10,875 --> 01:01:12,833
Proszę mnie posłuchać.

868
01:01:12,916 --> 01:01:15,250
Jedźmy, bo będzie miała kłopoty.

869
01:01:15,333 --> 01:01:18,250
Ktoś nas zobaczy. Proszę.

870
01:01:20,625 --> 01:01:23,250
Niech pan wsiądzie do wozu.

871
01:01:35,916 --> 01:01:38,833
- Musimy wezwać policję.
- Uspokój się!

872
01:01:38,916 --> 01:01:41,833
- Musimy…
- Uspokój się! Proszę!

873
01:01:41,916 --> 01:01:44,416
- Zabiłam dziecko!
- Proszę!

874
01:01:44,500 --> 01:01:48,250
- Puść!
- Spokojnie, kochanie.

875
01:01:48,333 --> 01:01:50,083
- Wracajmy.
- Nie.

876
01:01:50,666 --> 01:01:54,750
- Musimy wrócić. Proszę.
- Nie.

877
01:01:54,833 --> 01:01:56,583
Błagam. Boże.

878
01:01:57,250 --> 01:02:00,333
Balram, proszę. Sprawdźmy, czy żyje.

879
01:02:00,416 --> 01:02:03,875
Zabierzmy go do szpitala.

880
01:02:03,958 --> 01:02:06,083
Co ja narobiłam?

881
01:02:30,375 --> 01:02:31,375
Co to jest?

882
01:02:32,625 --> 01:02:34,541
Dzieciaki to noszą.

883
01:02:35,166 --> 01:02:38,375
Co on robił na ulicy o drugiej w nocy?

884
01:02:38,458 --> 01:02:39,500
Właśnie.

885
01:02:40,166 --> 01:02:43,166
To nie nasza wina.
Kretyn wyskoczył na ulicę.

886
01:02:43,833 --> 01:02:45,166
Nie nazywaj go tak.

887
01:02:46,375 --> 01:02:47,416
Przepraszam.

888
01:02:52,958 --> 01:02:54,208
Boże.

889
01:02:56,541 --> 01:02:59,250
- Co ja mam zrobić?
- Nic.

890
01:02:59,333 --> 01:03:03,125
Wie pan, jak jest.
Tacy ludzie mają po 20 dzieci.

891
01:03:03,208 --> 01:03:05,083
Nawet nie pamiętają ich imion.

892
01:03:05,166 --> 01:03:07,833
- Nikt za nim nie zatęskni.
- Ale…

893
01:03:09,583 --> 01:03:12,250
- A jeśli ktoś to zgłosi?
- Kto?

894
01:03:13,166 --> 01:03:14,500
Ulica była pusta.

895
01:03:15,708 --> 01:03:17,958
Nawet jeśli rodzice są w Delhi,

896
01:03:18,041 --> 01:03:21,916
policja nie wpuści ich na komisariat.

897
01:03:22,000 --> 01:03:25,833
- Nie powinienem był jej słuchać.
- Proszę się nie stresować.

898
01:03:25,916 --> 01:03:28,750
Bez obaw. Ja się tym zajmę.

899
01:03:29,541 --> 01:03:32,208
Proszę się wyspać. Długi dzień za panem.

900
01:03:51,541 --> 01:03:54,125
Na ustach zastygł mi uśmiech,

901
01:03:54,208 --> 01:03:57,625
uśmiech sługi, który pomógł swemu panu

902
01:03:57,708 --> 01:04:00,000
w najtrudniejszych chwilach.

903
01:04:17,458 --> 01:04:20,041
Balram, wejdź.

904
01:04:25,250 --> 01:04:27,083
- Dzień dobry.
- Wejdź.

905
01:04:27,833 --> 01:04:29,625
- Usiądź.
- Siadaj.

906
01:04:29,708 --> 01:04:31,750
Na sofie. Proszę.

907
01:04:31,833 --> 01:04:33,916
- Jesteś rodziną.
- Skądże.

908
01:04:37,500 --> 01:04:38,500
Usiądź.

909
01:04:39,708 --> 01:04:41,541
- Wszystko gra?
- Oczywiście.

910
01:04:42,958 --> 01:04:45,791
Mówiłeś komuś o tym, co się wczoraj stało?

911
01:04:45,875 --> 01:04:48,416
Nie. Umyłem wóz i poszedłem spać.

912
01:04:48,500 --> 01:04:49,541
- Doskonale.
- Tak.

913
01:04:49,625 --> 01:04:52,208
Nikomu nie możesz o tym mówić.

914
01:04:52,291 --> 01:04:53,458
Tak jest.

915
01:04:53,541 --> 01:04:56,500
- Betelu?
- Rzuciłem.

916
01:04:56,583 --> 01:05:00,791
- Daj spokój, wiem, że lubisz.
- Naprawdę. Pan Ashok panu powie.

917
01:05:00,875 --> 01:05:02,625
- Lubisz to.
- Nie trzeba.

918
01:05:02,708 --> 01:05:03,875
Otwórz.

919
01:05:09,583 --> 01:05:11,166
- Dobre?
- Pyszne.

920
01:05:11,250 --> 01:05:12,666
Sędziego mamy z głowy.

921
01:05:12,750 --> 01:05:16,041
Jeśli wasz człowiek zrobi,
co ma zrobić, nie ma obaw.

922
01:05:16,125 --> 01:05:17,916
Zrobi, co trzeba.

923
01:05:18,000 --> 01:05:19,375
- Prawda, Balram?
- Tak.

924
01:05:19,916 --> 01:05:22,166
- Umiesz czytać?
- Jasne, że umie.

925
01:05:23,833 --> 01:05:25,541
- Czytaj.
- Jasne.

926
01:05:26,375 --> 01:05:27,875
Ubrudziłem betelem.

927
01:05:30,625 --> 01:05:32,541
„Do wszystkich zainteresowanych.

928
01:05:33,125 --> 01:05:37,541
Ja, Balram Halwai,
składam niniejsze zeznanie dobrowolnie.

929
01:05:38,250 --> 01:05:41,875
Trzeciego listopada bieżącego roku
prowadziłem samochód,

930
01:05:43,041 --> 01:05:48,333
którym potrąciłem nieokreśloną osobę,
osoby lub obiekty”.

931
01:05:51,083 --> 01:05:52,250
Nie rozumiem.

932
01:05:52,333 --> 01:05:55,250
Później ci wyjaśnimy. Czytaj.

933
01:05:58,416 --> 01:06:02,958
„Spanikowawszy, nie udzieliłem pomocy
stronie poszkodowanej.

934
01:06:04,083 --> 01:06:05,625
Uciekłem z miejsca zdarzenia.

935
01:06:05,708 --> 01:06:10,333
Byłem w samochodzie sam
i byłem jedynym sprawcą zdarzenia”.

936
01:06:12,333 --> 01:06:14,166
Poinformowaliśmy twoją rodzinę.

937
01:06:15,500 --> 01:06:17,875
Twoja babcia… Jak jej tam?

938
01:06:18,583 --> 01:06:19,583
Balram?

939
01:06:20,708 --> 01:06:21,750
Balram.

940
01:06:21,833 --> 01:06:23,291
Jak się nazywa?

941
01:06:23,375 --> 01:06:25,166
- Kusum.
- Właśnie, Kusum.

942
01:06:25,250 --> 01:06:28,750
Byłem w Laxmangarh.
Wszystko jej wyjaśniłem.

943
01:06:28,833 --> 01:06:32,333
Spotkałem twojego brata.
Cała rodzina tam była.

944
01:06:33,125 --> 01:06:35,375
Babcia jest z ciebie tak dumna,

945
01:06:35,458 --> 01:06:38,375
że zgodziła się zostać świadkiem.

946
01:06:40,083 --> 01:06:42,416
Widzisz? To jej odcisk kciuka.

947
01:06:44,833 --> 01:06:46,166
Podpisz powyżej.

948
01:06:46,250 --> 01:06:48,708
Może też odcisnąć kciuk.

949
01:06:48,791 --> 01:06:51,166
Umie pisać, nie rób z niego idioty.

950
01:06:51,250 --> 01:06:52,125
Cicho siedź.

951
01:06:52,208 --> 01:06:55,333
- Nie powinniśmy. Tak nie wolno.
- Pisz.

952
01:06:55,416 --> 01:06:58,833
To idź z Pinky na policję.
Opowiedz im, co się stało.

953
01:06:58,916 --> 01:07:02,125
Taki z ciebie prawnik, to się tym zajmij.
Albo stul mordę!

954
01:07:14,791 --> 01:07:16,666
Balram, podpisz.

955
01:07:20,875 --> 01:07:22,083
Balram, no dalej.

956
01:07:22,708 --> 01:07:25,875
Podpisz się, bracie. Tutaj.

957
01:07:37,875 --> 01:07:40,041
Jesteś moim bratem czy nie?

958
01:07:40,125 --> 01:07:40,958
Jestem.

959
01:07:41,041 --> 01:07:45,750
Jadamy razem, trzymamy się razem.
Tata tu jest i ja, i brat Ashok.

960
01:07:46,750 --> 01:07:49,541
- Jest się czym martwić?
- Nie.

961
01:07:55,250 --> 01:07:58,458
Śmiało. Zaczekaj na zewnątrz.
Zawołamy cię.

962
01:08:01,291 --> 01:08:04,333
- Dobra? Idź.
- Idź.

963
01:08:05,250 --> 01:08:06,291
Dobrze.

964
01:08:11,416 --> 01:08:12,666
Nie trzeba.

965
01:10:04,333 --> 01:10:08,000
Jak o tym teraz pomyślę,
ogarnia mnie taki gniew,

966
01:10:08,083 --> 01:10:11,916
że mógłbym poderżnąć gardło
jakiemuś bogaczowi.

967
01:10:18,416 --> 01:10:20,875
Nie pomyślałem, że mam inne możliwości.

968
01:10:22,625 --> 01:10:27,375
Że mogę powiedzieć
w sądzie prawdę lub uciec.

969
01:10:30,166 --> 01:10:31,791
Dla mnie moonlight whiskey.

970
01:10:32,583 --> 01:10:34,541
Byłem uwięziony w kurniku.

971
01:10:34,625 --> 01:10:37,833
Przez myśl mi nie przeszło,
że trwa loteria o milion,

972
01:10:37,916 --> 01:10:39,875
którą mogę wygrać, by się wyrwać.

973
01:10:46,416 --> 01:10:48,458
Największa demokracja świata.

974
01:10:56,583 --> 01:10:59,541
Setki milionów takich jak ja,

975
01:10:59,625 --> 01:11:01,833
a tylko jeden sposób na ucieczkę.

976
01:11:02,583 --> 01:11:05,458
Musiałem się pogodzić z tym,
co zrobi jego rodzina.

977
01:11:06,375 --> 01:11:08,833
Nie tylko mnie, ale i moim bliskim.

978
01:11:13,958 --> 01:11:19,000
Do tego trzeba nie człowieka,
ale dziwadła. Wynaturzenia.

979
01:11:20,541 --> 01:11:23,541
Prawdziwego białego tygrysa.

980
01:11:33,750 --> 01:11:34,791
Jesteś!

981
01:11:35,458 --> 01:11:38,500
Szef cię wszędzie szuka.

982
01:11:38,583 --> 01:11:40,666
Zeszłej nocy też tu był.

983
01:11:42,583 --> 01:11:43,583
Jesteś chory?

984
01:11:44,416 --> 01:11:45,416
Tyfus?

985
01:11:46,125 --> 01:11:48,166
Denga? Malaria?

986
01:11:50,416 --> 01:11:53,416
Wyglądasz, jakbyś miał kłopoty.

987
01:12:03,833 --> 01:12:05,250
Niech cię szlag.

988
01:12:05,333 --> 01:12:07,708
Ile razy mam cię wzywać?

989
01:12:07,791 --> 01:12:10,500
Co się gapisz? Bierz olejek, śmieciu.

990
01:12:24,291 --> 01:12:26,000
Ustawiony mecz.

991
01:12:26,083 --> 01:12:28,500
Krykieciści srają po gaciach.

992
01:12:34,500 --> 01:12:35,500
Wróciliście?

993
01:12:36,083 --> 01:12:37,375
Siadajcie.

994
01:12:37,458 --> 01:12:39,583
Kto wygrywa?

995
01:12:39,666 --> 01:12:40,708
Sam zobacz.

996
01:12:40,791 --> 01:12:42,791
- Przegrywamy.
- Balram.

997
01:12:43,458 --> 01:12:44,458
Tak.

998
01:12:45,333 --> 01:12:46,333
Balram?

999
01:12:47,208 --> 01:12:48,458
Słyszałeś?

1000
01:12:50,500 --> 01:12:52,208
Nie powiedzieliście mu?

1001
01:12:55,333 --> 01:12:56,416
Ja to załatwię.

1002
01:12:58,041 --> 01:12:58,875
Balram.

1003
01:13:03,541 --> 01:13:05,750
Mają kogoś w policji.

1004
01:13:08,166 --> 01:13:13,750
Nikt nie zgłosił wypadku,
więc nie jesteś już potrzebny.

1005
01:13:25,708 --> 01:13:28,708
Już, nie dramatyzuj. Masuj dalej!

1006
01:13:29,458 --> 01:13:30,750
Dlaczego go kopnąłeś?

1007
01:13:30,833 --> 01:13:32,291
Bo to leń zasrany!

1008
01:13:32,375 --> 01:13:34,083
Dlaczego go uderzyłeś?

1009
01:13:34,166 --> 01:13:37,083
- Uspokój się.
- Jak on może? Jakby…

1010
01:13:37,166 --> 01:13:39,625
Nie każ mi się uspokoić. Masz to gdzieś.

1011
01:13:39,708 --> 01:13:42,125
- Miło ci?
- Puść go!

1012
01:13:42,208 --> 01:13:44,583
- Po tym, co robi?
- Co wyprawiasz?

1013
01:13:44,666 --> 01:13:46,875
- Zostaw mnie.
- Już dobrze.

1014
01:13:46,958 --> 01:13:48,125
To ma być dobre?

1015
01:13:48,208 --> 01:13:49,500
Ten bajzel?

1016
01:13:50,333 --> 01:13:51,375
Mam dość.

1017
01:13:52,750 --> 01:13:54,166
Mam tego dość.

1018
01:13:54,250 --> 01:13:57,041
Szuka rodziny ofiary. Chce im zapłacić.

1019
01:13:57,125 --> 01:13:59,333
- A my co, mordercy?
- Nie zrobi tego.

1020
01:13:59,416 --> 01:14:01,125
Zamknij się.

1021
01:14:01,208 --> 01:14:03,666
Odwaliło jej. Ogarnij ją!

1022
01:14:17,125 --> 01:14:20,500
Mam twoje zeznanie. Zatrzymam je.

1023
01:15:28,250 --> 01:15:29,291
Bracie.

1024
01:15:30,000 --> 01:15:32,875
- Dasz mi coś do jedzenia?
- Won.

1025
01:15:32,958 --> 01:15:36,291
- Tyle dni nie jadłam.
- Nic nie mam. Idź.

1026
01:15:36,375 --> 01:15:38,958
Chociaż rupię. Na pewno masz.

1027
01:15:39,041 --> 01:15:40,666
- Won.
- Dokąd mam iść?

1028
01:15:40,750 --> 01:15:43,291
Kazałem ci stąd iść! Ogłuchłaś?

1029
01:15:43,375 --> 01:15:46,750
Tego chcesz?
Mam się rozebrać i oddać ci ciuchy?

1030
01:15:46,833 --> 01:15:48,083
Mam zostać nago?

1031
01:15:48,166 --> 01:15:51,125
- Jakieś jedzenie…
- No ocipieję przez nią!

1032
01:15:51,208 --> 01:15:53,125
Daj mi jeść…

1033
01:15:53,208 --> 01:15:56,208
Przez pół roku zarobiłem 36 rupii.
Chcesz je?

1034
01:15:56,291 --> 01:15:57,791
A co ja będę jeść?

1035
01:15:57,875 --> 01:16:00,083
Nakarm mnie, dziecko.

1036
01:16:00,166 --> 01:16:04,791
Oszalała. Zabierzcie ją stąd, bo oszalała.

1037
01:16:05,916 --> 01:16:08,041
Aresztujcie ją. Jesteście z policji.

1038
01:16:23,166 --> 01:16:24,125
Balram.

1039
01:16:28,291 --> 01:16:29,666
Zawieź mnie dokądś.

1040
01:16:52,791 --> 01:16:57,750
Latami szukałeś klucza,
ale drzwi zawsze były otwarte.

1041
01:17:00,333 --> 01:17:02,041
Mówiła coś pani?

1042
01:18:00,250 --> 01:18:01,250
Lot?

1043
01:18:02,083 --> 01:18:05,333
- Jaki lot?
- Nie wiem.

1044
01:18:06,416 --> 01:18:08,000
I mnie nie obudziłeś?

1045
01:18:08,083 --> 01:18:10,583
- Nic nie mówiłeś?
- Robiłem, co mi kazano.

1046
01:18:11,416 --> 01:18:13,708
Odwiozłeś ją za moimi plecami?

1047
01:18:13,791 --> 01:18:16,083
- Dlaczego?
- Proszę mnie nie winić.

1048
01:18:16,166 --> 01:18:18,458
A kogo? Jesteś moim kierowcą!

1049
01:18:18,541 --> 01:18:21,250
Nigdy nie słyszałem,
żeby żona odeszła od męża.

1050
01:18:22,208 --> 01:18:24,833
- Nie odeszła.
- Proszę mnie nie bić.

1051
01:18:24,916 --> 01:18:26,583
- Nie odeszła!
- Proszę.

1052
01:18:26,666 --> 01:18:28,708
Nie zostawiłaby mnie, gnojku.

1053
01:18:28,791 --> 01:18:30,000
- Kołnierz…
- Gdzie jest?

1054
01:18:30,083 --> 01:18:31,458
- Proszę mnie…
- Gdzie…

1055
01:18:31,541 --> 01:18:32,791
Proszę mnie puścić!

1056
01:18:51,291 --> 01:18:53,000
Szkoda, że cię nie zamknęli.

1057
01:19:07,000 --> 01:19:09,750
Czekałem dwa dni, aż pan mnie wezwie.

1058
01:19:17,750 --> 01:19:20,375
Wrócił do Ameryki, nic mi nie mówiąc?

1059
01:19:38,958 --> 01:19:40,166
Wszystko w porządku?

1060
01:19:41,500 --> 01:19:43,750
Czemu sam nie odszedłeś?

1061
01:19:49,583 --> 01:19:52,500
Nie może pan się głodzić.

1062
01:19:53,833 --> 01:19:54,750
Mam…

1063
01:19:54,833 --> 01:19:57,125
Cały ten bajzel to jej wina.

1064
01:19:58,875 --> 01:20:00,291
Szmata.

1065
01:20:01,291 --> 01:20:03,000
Mam zamówić pizzę?

1066
01:20:18,833 --> 01:20:20,041
Lepiej panu?

1067
01:20:22,291 --> 01:20:24,000
Musi pan zaufać Bogu.

1068
01:20:25,666 --> 01:20:29,583
Babcia mawia, że jak się wierzy,
to spotyka nas dobro.

1069
01:20:32,833 --> 01:20:34,708
Dlaczego jesteś dla mnie taki dobry?

1070
01:20:37,291 --> 01:20:38,458
To mój obowiązek.

1071
01:20:45,125 --> 01:20:47,250
Zrobiłem panu nimbu pani.

1072
01:20:47,958 --> 01:20:49,958
Poprawi panu samopoczucie.

1073
01:20:55,916 --> 01:20:56,916
Proszę pana?

1074
01:21:18,583 --> 01:21:21,708
Pod fasadą miłości do naszych panów
skrywamy nienawiść

1075
01:21:22,375 --> 01:21:25,291
czy to miłość skrywamy pod nienawiścią?

1076
01:21:47,291 --> 01:21:48,333
Gdzie Pinky?

1077
01:21:50,208 --> 01:21:51,583
Musi pan się przespać.

1078
01:21:53,500 --> 01:21:55,166
Zostań tu, Balramie.

1079
01:21:56,166 --> 01:21:57,375
Jestem tu.

1080
01:22:32,125 --> 01:22:34,333
„Dlaczego jesteś dla mnie taki dobry?”

1081
01:23:02,916 --> 01:23:08,166
Gdy odeszła pani Pinky,
moim obowiązkiem było ją zastępować.

1082
01:23:08,250 --> 01:23:11,375
Nie pozwalałem mu pić
i podtrzymywałem na duchu.

1083
01:23:13,291 --> 01:23:16,041
Tutejszego jedzenia pan nie zapomni.

1084
01:23:20,333 --> 01:23:21,500
Pyszne.

1085
01:23:24,833 --> 01:23:27,000
Od dziś jadam tylko po twojemu.

1086
01:23:27,833 --> 01:23:30,041
Ja tam bym wolał po pańskiemu.

1087
01:23:30,125 --> 01:23:32,166
To ty znasz prawdziwe Indie.

1088
01:23:32,250 --> 01:23:33,333
Wiesz, to moja mama

1089
01:23:34,250 --> 01:23:37,833
namówiła mnie na studia w Ameryce.

1090
01:23:40,083 --> 01:23:41,458
Pinky ją uwielbiała.

1091
01:23:50,125 --> 01:23:53,041
Pani Pinky mówiła, że jest pan wspaniały

1092
01:23:53,125 --> 01:23:55,458
i że wiele pan dokona w Indiach.

1093
01:23:56,625 --> 01:23:59,541
- Kiedy tak mówiła?
- W drodze na lotnisko.

1094
01:24:00,125 --> 01:24:03,083
Cały czas płakała.

1095
01:24:04,125 --> 01:24:08,041
Mówiła, że nie pozwoli pan,
żeby Mukesh panem pomiatał.

1096
01:24:08,791 --> 01:24:10,583
I że w pana wierzy.

1097
01:24:28,541 --> 01:24:30,291
Wróci do pana.

1098
01:24:31,500 --> 01:24:32,333
Tak.

1099
01:24:33,166 --> 01:24:35,708
Wróci, czuję to.

1100
01:24:36,291 --> 01:24:37,666
Ja również.

1101
01:25:10,125 --> 01:25:11,291
Jak leci?

1102
01:25:12,666 --> 01:25:13,708
Leć po wóz.

1103
01:25:14,500 --> 01:25:15,541
Idź.

1104
01:25:19,791 --> 01:25:20,791
Rozwód?

1105
01:25:21,958 --> 01:25:23,000
Tak powiedziała?

1106
01:25:23,708 --> 01:25:26,625
- Zajmę się tym.
- Cieszy cię to.

1107
01:25:26,708 --> 01:25:29,541
Nieprawda. Zależy mi na twoim szczęściu.

1108
01:25:29,625 --> 01:25:32,791
- Porozmawiam z nią.
- Zaczekaj.

1109
01:25:32,875 --> 01:25:36,375
- Muszę z nią porozmawiać.
- Nie dzwoń tak.

1110
01:25:37,041 --> 01:25:39,541
Będziesz żałował tego płaszczenia się.

1111
01:25:41,458 --> 01:25:44,791
Żałuję tylko tego,
że pozwoliłem jej prowadzić.

1112
01:25:44,875 --> 01:25:47,666
- Wiesz, że to nie twoja wina.
- Moja.

1113
01:25:47,750 --> 01:25:50,583
Zostanę z tobą, ile chcesz.

1114
01:25:50,666 --> 01:25:53,541
Zamówimy twoją ulubioną pizzę.
Z makaronem.

1115
01:25:55,166 --> 01:25:56,958
Wybacz. Bez ciebie…

1116
01:25:59,333 --> 01:26:03,208
Mam coś dla pana. Okra. Smaczna i gorąca.

1117
01:26:03,291 --> 01:26:07,083
- Nie jestem głodny.
- Jak wtedy.

1118
01:26:07,166 --> 01:26:10,416
- Pyszna i chrupiąca. Proszę.
- Gówno mnie to obchodzi.

1119
01:26:11,250 --> 01:26:13,166
Proszę tak nie mówić. Śmiało.

1120
01:26:13,250 --> 01:26:14,500
Nie jestem głodny!

1121
01:26:16,458 --> 01:26:18,458
Spadaj.

1122
01:26:18,791 --> 01:26:21,916
Po co mu łeb zawracasz?
Zabieraj to, fajfusie!

1123
01:26:22,000 --> 01:26:23,916
Choć raz daj mi chwilę.

1124
01:26:24,833 --> 01:26:28,208
Nie kręć się tu jak mucha,
jak nikt cię nie woła.

1125
01:26:28,291 --> 01:26:29,291
Tak jest.

1126
01:26:44,541 --> 01:26:48,041
Wpojono mi pragnienie bycia sługą,

1127
01:26:48,125 --> 01:26:51,458
zmieszano je z moją krwią
i brutalnie wbito w mózg.

1128
01:26:53,500 --> 01:26:56,708
Dziwna suma, 9300 rupii.

1129
01:26:56,791 --> 01:26:59,958
Niemal moja trzymiesięczna pensja.

1130
01:27:01,916 --> 01:27:05,000
Może zaczęła od 10 000 i odjęła 700?

1131
01:27:05,083 --> 01:27:06,208
Nie.

1132
01:27:06,291 --> 01:27:08,291
Bogaci tak nie myślą.

1133
01:27:09,125 --> 01:27:11,500
Niczego się nie nauczyłeś, baranie?

1134
01:27:11,583 --> 01:27:15,333
Jeśli uznała, że jest ci winna 10 000,
to wisiała ci 100 000.

1135
01:27:15,416 --> 01:27:18,833
Dziesięć razy więcej.
Nie, sto razy więcej!

1136
01:27:22,250 --> 01:27:26,666
Kazali mi podpisać zeznanie.
Nie poprosiłem o nic w zamian.

1137
01:27:27,916 --> 01:27:30,625
Dlaczego? Nawet o tym nie pomyślałem.

1138
01:27:31,833 --> 01:27:33,458
Nawet nie pomyślałem.

1139
01:27:38,375 --> 01:27:42,000
Zastanawiałeś się,
co cię czeka w przyszłości?

1140
01:27:42,958 --> 01:27:43,791
Oczy.

1141
01:27:44,291 --> 01:27:47,083
Dopóki je masz, będziesz pracować.

1142
01:27:47,166 --> 01:27:50,541
A jak skończysz 50 czy 55 lat, wywalą cię.

1143
01:27:51,291 --> 01:27:52,291
A później?

1144
01:27:52,375 --> 01:27:55,666
Za oszczędności kupisz barak w slumsach.

1145
01:27:55,750 --> 01:27:59,708
A jeśli jesteś mądry jak ja,
dorobisz i odłożysz więcej.

1146
01:28:00,416 --> 01:28:02,208
W najlepszym razie.

1147
01:28:02,291 --> 01:28:05,166
Wyobraź sobie,
że szef cię wywali bez powodu.

1148
01:28:05,250 --> 01:28:07,125
Albo będziesz miał wypadek!

1149
01:28:07,208 --> 01:28:08,625
Skończysz martwy.

1150
01:28:09,291 --> 01:28:10,583
Albo bezdomny.

1151
01:28:17,291 --> 01:28:18,500
Wsioku.

1152
01:28:20,541 --> 01:28:21,791
Wszystko w porządku?

1153
01:28:21,875 --> 01:28:22,958
W najlepszym.

1154
01:28:24,708 --> 01:28:28,500
Inni kierowcy o tobie gadają.

1155
01:28:28,583 --> 01:28:31,541
Że siedzisz sam w wozie szefa…

1156
01:28:32,125 --> 01:28:34,000
i do siebie mamroczesz.

1157
01:28:36,125 --> 01:28:37,125
To prawda?

1158
01:28:45,375 --> 01:28:47,250
Nie chciałem słuchać…

1159
01:28:48,875 --> 01:28:51,250
że skończę w slumsach.

1160
01:28:57,208 --> 01:29:01,833
Przez kolejne tygodnie uczyłem się,
jak kierowcy oszukują swoich panów.

1161
01:29:10,958 --> 01:29:13,916
Po pierwsze, lewe faktury

1162
01:29:14,000 --> 01:29:16,083
za zbędne naprawy.

1163
01:29:18,375 --> 01:29:19,375
Dziękuję.

1164
01:29:24,208 --> 01:29:27,583
Po drugie,
sprzedaż paliwa innym kierowcom.

1165
01:29:32,750 --> 01:29:34,166
Po nabraniu pewności

1166
01:29:34,250 --> 01:29:37,791
podwożenie ludzi za forsę.

1167
01:29:38,375 --> 01:29:39,875
W Delhi jest wiele miejscówek.

1168
01:29:40,541 --> 01:29:42,708
Z czasem poznaje się wszystkie.

1169
01:29:44,833 --> 01:29:47,708
Patrząc na pieniądze, nie czułem winy.

1170
01:29:48,875 --> 01:29:50,375
Czułem wściekłość.

1171
01:29:52,291 --> 01:29:54,375
W Indiach były tylko dwie kasty.

1172
01:29:55,166 --> 01:29:57,166
Ja nareszcie zadbałem o swój brzuch.

1173
01:29:57,250 --> 01:29:59,750
Ashok, wyrucham ci matkę.

1174
01:30:01,041 --> 01:30:04,500
Ja tu prowadzę, muszę się skupić. Weź to.

1175
01:30:05,583 --> 01:30:06,625
Bierz!

1176
01:30:06,708 --> 01:30:09,875
Eunuchu pierdolony.

1177
01:30:16,291 --> 01:30:18,083
Wiem, co robisz.

1178
01:30:18,166 --> 01:30:20,166
Proszę się na mnie nie złościć.

1179
01:30:20,250 --> 01:30:23,041
Modliłeś się za mnie w świątyni.

1180
01:30:23,708 --> 01:30:24,708
Tak.

1181
01:30:25,916 --> 01:30:28,291
Martwiłem się o pana.

1182
01:30:29,583 --> 01:30:31,916
Złożyłem w ofierze 101 rupii
za pańskie zdrowie.

1183
01:30:32,000 --> 01:30:33,541
Wejdź. Usiądź.

1184
01:30:34,291 --> 01:30:35,291
Chodź.

1185
01:30:37,416 --> 01:30:38,458
Siadaj.

1186
01:30:40,541 --> 01:30:42,500
Naprawdę tu mieszkasz?

1187
01:30:43,583 --> 01:30:46,833
Ta wilgoć, ten smród…

1188
01:30:47,541 --> 01:30:49,833
To dla mnie jak Tadź Mahal.

1189
01:30:49,916 --> 01:30:51,375
- Tadź Mahal…
- Tak.

1190
01:30:51,458 --> 01:30:55,083
Tadź Mahal to grobowiec,
tam się nie mieszka.

1191
01:30:56,208 --> 01:30:57,208
Dobrze.

1192
01:30:58,333 --> 01:31:01,000
Nigdy nie robiłem w życiu tego, co chcę.

1193
01:31:02,125 --> 01:31:05,125
- A co pan chciał robić?
- Muzykę.

1194
01:31:06,625 --> 01:31:08,166
Albo ją produkować.

1195
01:31:09,333 --> 01:31:13,833
Tyle lat mieszkałem w USA.
Próbowałem żyć jak oni.

1196
01:31:14,583 --> 01:31:18,916
- W sercu jestem jebanym Hindusem.
- Oczywiście.

1197
01:31:19,000 --> 01:31:20,916
Jesteśmy, kurwa, Hindusami.

1198
01:31:22,541 --> 01:31:25,625
Chcę jechać do Bengaluru
i zmienić przyszłość kraju.

1199
01:31:25,708 --> 01:31:26,958
Tego właśnie chcę.

1200
01:31:27,041 --> 01:31:29,916
Może pan wszystko.

1201
01:31:31,625 --> 01:31:34,291
- Jest pan zacnym człowiekiem.
- Zacnym?

1202
01:31:58,791 --> 01:32:00,791
Niezwykłe! Naprawdę!

1203
01:32:01,666 --> 01:32:03,708
Doskonale! To dopiero!

1204
01:32:03,791 --> 01:32:05,291
Dziękuję, Balram.

1205
01:32:05,375 --> 01:32:07,791
Nie wiedziałem, że umie pan tak śpiewać.

1206
01:32:07,875 --> 01:32:10,208
- Staram się.
- Naprawdę.

1207
01:32:10,291 --> 01:32:12,708
Ja też często śpiewam.

1208
01:32:12,791 --> 01:32:14,125
- Naprawdę?
- Tak.

1209
01:32:14,708 --> 01:32:17,291
Zaśpiewaj coś.

1210
01:32:18,166 --> 01:32:20,166
No dobrze. Ale tylko trochę.

1211
01:32:21,000 --> 01:32:22,333
Babcia mnie uczyła.

1212
01:32:24,791 --> 01:32:25,916
Śmiało.

1213
01:32:27,708 --> 01:32:33,541
Morari, co można o tobie rzec

1214
01:32:34,125 --> 01:32:35,833
Co można rzec

1215
01:32:36,583 --> 01:32:42,208
Morari, co można o tobie rzec

1216
01:32:42,291 --> 01:32:44,208
Co można rzec

1217
01:32:44,291 --> 01:32:49,625
W świecie twym
Ja nie chcę żyć

1218
01:32:49,708 --> 01:32:51,625
Żyć!

1219
01:32:51,708 --> 01:32:55,708
W świecie twym
Ja nie chcę…

1220
01:32:55,791 --> 01:32:58,250
Żyć!

1221
01:32:58,958 --> 01:33:01,333
Kurwa, powinniśmy założyć zespół.

1222
01:33:01,416 --> 01:33:03,833
Ty i ja? Dalibyśmy czadu.

1223
01:33:03,916 --> 01:33:05,708
Z pewnością.

1224
01:33:06,708 --> 01:33:09,750
Zazdroszczę ci prostego życia.

1225
01:33:10,708 --> 01:33:12,500
Mój kochany Balram.

1226
01:33:15,666 --> 01:33:17,125
Aleś ty uroczy.

1227
01:33:28,833 --> 01:33:31,541
Widzę, że odwiedził pan
moją wspaniałą stolicę.

1228
01:33:31,958 --> 01:33:34,750
Moglibyśmy skoczyć na drinka w Bengaluru.

1229
01:33:34,833 --> 01:33:38,416
Za pieniądze wycyganione
od mojego byłego pracodawcy

1230
01:33:38,500 --> 01:33:40,875
nie kupiłbym nawet szklanki whisky,

1231
01:33:40,958 --> 01:33:44,833
a za pieniądze od pani Pinky –
pokoju w ekskluzywnym hotelu.

1232
01:33:46,875 --> 01:33:51,291
Ludzie urodzeni w świetle, jak mój pan,
mogą czynić dobro.

1233
01:33:52,708 --> 01:33:57,583
Ci urodzeni w kurniku
nie mają takiego wyboru.

1234
01:33:58,416 --> 01:34:00,291
Opozycja i czarny koń wyborów,

1235
01:34:00,375 --> 01:34:03,291
Wielka Socjalistka, liczą na wsparcie wsi.

1236
01:34:03,375 --> 01:34:06,666
Jej partia jest w rozsypce.
Tym razem wygra rząd.

1237
01:34:06,750 --> 01:34:09,166
Musimy im płacić aż do wyborów.

1238
01:34:09,250 --> 01:34:10,583
Nie. Nie mogę.

1239
01:34:10,666 --> 01:34:13,291
Sytuacja się odmieni,
to zrobisz, co chcesz.

1240
01:34:13,375 --> 01:34:15,625
- Robi się trudno.
- Co to było?

1241
01:34:15,708 --> 01:34:18,250
Kto ci kazał? Nie do wiary.

1242
01:34:18,333 --> 01:34:19,708
Czemu dajesz mu forsę?

1243
01:34:19,791 --> 01:34:21,250
Wyłącz radio, dupku!

1244
01:34:21,333 --> 01:34:23,750
Jebany filantrop się znalazł.

1245
01:34:23,833 --> 01:34:26,583
- Czemu to zrobił?
- To pieniądze twojego ojca?

1246
01:34:26,666 --> 01:34:30,875
- Za kogo się uważasz?
- To się już nie powtórzy.

1247
01:34:35,583 --> 01:34:39,958
Uważaj, co mówisz przy kierowcach.
Umiemy czytać z ruchu warg.

1248
01:34:40,041 --> 01:34:42,708
Mangusta wymówił moje imię.

1249
01:34:42,791 --> 01:34:45,291
A po nim słowo, którego boi się służba.

1250
01:34:45,916 --> 01:34:47,208
„Wymienić”.

1251
01:34:54,208 --> 01:34:55,958
- Do parlamentu.
- Tak jest.

1252
01:34:58,416 --> 01:34:59,416
Mój telefon.

1253
01:35:00,583 --> 01:35:02,041
Włóż to do wozu.

1254
01:35:25,125 --> 01:35:27,833
Równowartość moich zarobków z trzech lat.

1255
01:35:28,916 --> 01:35:30,208
Byłem warty więcej.

1256
01:35:51,041 --> 01:35:54,541
Przez kolejne dni
starałem się nie patrzeć na torbę.

1257
01:36:00,583 --> 01:36:03,541
Miasto wiedziało, że coś we mnie płonie.

1258
01:36:03,625 --> 01:36:05,166
Ono też płonęło.

1259
01:36:20,916 --> 01:36:21,750
Tata?

1260
01:36:23,958 --> 01:36:27,375
Nawet jeśli ją zabierzesz,
nie będzie to kradzież.

1261
01:36:27,458 --> 01:36:31,375
Pan Ashok wręcza łapówki,
żeby nie płacić podatków.

1262
01:36:31,458 --> 01:36:33,041
Kogo zatem okrada?

1263
01:36:33,125 --> 01:36:35,166
Zwykłych Hindusów.

1264
01:36:36,750 --> 01:36:37,666
Mnie.

1265
01:36:39,000 --> 01:36:40,000
I ciebie.

1266
01:36:43,541 --> 01:36:44,625
Jedziemy.

1267
01:36:45,666 --> 01:36:47,541
Balram? Jedziemy.

1268
01:36:53,583 --> 01:36:55,125
Zejdą mi dwie godzinki.

1269
01:37:23,583 --> 01:37:27,375
Dokąd bym się udał,
gdybym tu przyszedł z czerwoną torbą?

1270
01:37:34,541 --> 01:37:36,875
Gołębie. Pies. Stacja.

1271
01:37:36,958 --> 01:37:38,250
Otoczenie to czuło.

1272
01:37:38,333 --> 01:37:41,625
Kogut próbował się wyrwać z kurnika.

1273
01:37:44,041 --> 01:37:46,750
Co pan Ashok zrobiłby mojej rodzinie?

1274
01:38:43,083 --> 01:38:44,625
- Proszę pana.
- Tak?

1275
01:38:49,583 --> 01:38:51,125
Chciałem…

1276
01:38:53,541 --> 01:38:56,291
coś panu powiedzieć.

1277
01:38:56,375 --> 01:38:57,500
Mów, śmiało.

1278
01:39:00,541 --> 01:39:04,000
Chcę panu roztrzaskać czaszkę
i ukraść pieniądze.

1279
01:39:05,750 --> 01:39:07,291
Wiem, co myślisz.

1280
01:39:08,958 --> 01:39:10,458
Tęsknisz za domem.

1281
01:39:11,500 --> 01:39:12,500
Tak.

1282
01:39:13,416 --> 01:39:14,625
Odwiedź bliskich.

1283
01:39:16,208 --> 01:39:17,083
A…

1284
01:39:20,958 --> 01:39:23,541
o wydatki się nie martw. Proszę.

1285
01:39:25,416 --> 01:39:27,625
- Tak jest.
- Dobranoc.

1286
01:39:35,958 --> 01:39:39,541
Dał mi tylko na bilet w jedną stronę.

1287
01:40:43,958 --> 01:40:45,375
Wbrew wszelkim oczekiwaniom…

1288
01:40:45,458 --> 01:40:46,375
CHWAŁA SOCJALISTCE

1289
01:40:46,458 --> 01:40:48,250
…ciesząca się poparciem biednych

1290
01:40:48,333 --> 01:40:51,125
Wielka Socjalistka zdobyła
większość głosów.

1291
01:40:51,208 --> 01:40:53,083
Mówiła: „W kranach nie mamy wody,

1292
01:40:53,166 --> 01:40:55,750
a co dali nam bogaci politycy z Delhi?

1293
01:40:55,833 --> 01:40:56,666
Telefony”.

1294
01:40:56,750 --> 01:40:59,250
Czy telefonem można ugasić pragnienie?

1295
01:40:59,333 --> 01:41:00,583
Źle wjechaliśmy.

1296
01:41:00,666 --> 01:41:02,375
Wyłącz to, śmieciu!

1297
01:41:03,000 --> 01:41:05,208
Nie słyszę. Powtórz.

1298
01:41:05,291 --> 01:41:07,541
Rozumiem! Z drogi!

1299
01:41:10,000 --> 01:41:13,000
Tak, wieśniaki na nią głosowały.

1300
01:41:13,791 --> 01:41:16,000
Kurwa, co my teraz zrobimy?

1301
01:41:16,083 --> 01:41:18,416
Jedź, kurwiarzu! Po coś tędy pojechał?

1302
01:41:22,041 --> 01:41:24,750
Niech żyje socjalizm!

1303
01:41:41,083 --> 01:41:45,625
Ojciec przesyła gratulacje.
Cieszy nas pani sukces.

1304
01:41:45,708 --> 01:41:47,291
To miłe.

1305
01:41:48,500 --> 01:41:54,666
Pragniemy wyrazić uznanie,
przekazując milion rupii pani partii.

1306
01:41:54,750 --> 01:41:57,583
Tyle zapłaciłeś opozycji, cwelu?

1307
01:41:58,833 --> 01:42:02,416
Chcemy czterech milionów.
W poniedziałek w Sheratonie.

1308
01:42:02,500 --> 01:42:03,541
Zrozumiano?

1309
01:42:36,791 --> 01:42:40,666
Przyjechałem z wioski autobusem,
a potem pociągiem.

1310
01:42:42,041 --> 01:42:44,583
Wypytywałem o ciebie i trafiłem tutaj.

1311
01:42:45,333 --> 01:42:51,250
Babcia mówiła, że się mną zajmiesz.
Pomożesz mi zostać kierowcą.

1312
01:42:55,208 --> 01:42:56,666
- Kim jesteś?
- Dharam.

1313
01:42:57,416 --> 01:42:59,041
Czwarty syn ciotki Lattu.

1314
01:43:00,791 --> 01:43:02,500
- Co tam trzymasz?
- List.

1315
01:43:02,583 --> 01:43:05,208
List? Pokaż.

1316
01:43:14,875 --> 01:43:20,708
Drogi wnuku,
minęło siedem miesięcy i dwa dni,

1317
01:43:20,791 --> 01:43:22,791
odkąd wysłałeś nam pieniądze.

1318
01:43:22,875 --> 01:43:25,791
Miasto zatruło ci duszę.

1319
01:43:26,333 --> 01:43:31,000
Ciężko nam się żyje. Indra się gniewa.

1320
01:43:31,625 --> 01:43:34,250
Musisz znów wysyłać nam pieniądze.

1321
01:43:36,166 --> 01:43:40,166
Zaaranżowałam ci ślub.

1322
01:43:40,250 --> 01:43:46,541
Jeśli nie przyjedziesz,
wyślę do ciebie żonę autobusem.

1323
01:43:46,625 --> 01:43:48,750
A jeśli odmówisz,

1324
01:43:48,833 --> 01:43:52,833
napiszemy list z wyjaśnieniami
do twojego pana.

1325
01:43:57,333 --> 01:43:59,458
Naprawdę chce mnie wydać?

1326
01:44:00,125 --> 01:44:01,041
Tak, wujku.

1327
01:44:02,375 --> 01:44:04,791
Odwróć się. Uderzę cię drugi raz.

1328
01:44:06,458 --> 01:44:07,541
Odwróć się!

1329
01:44:33,583 --> 01:44:37,041
Następnego ranka pan Ashok zrobił
coś bezprecedensowego.

1330
01:44:37,125 --> 01:44:37,958
Kto to jest?

1331
01:44:38,041 --> 01:44:39,625
Dał mi dzień wolnego.

1332
01:44:39,708 --> 01:44:42,208
- Twój siostrzeniec?
- Tak. Rodzina.

1333
01:44:44,041 --> 01:44:47,916
Lecz ja już wiedziałem,
że bogaci nie dają niczego za darmo.

1334
01:44:53,541 --> 01:44:55,208
Znalazł kogoś na moje miejsce.

1335
01:45:16,250 --> 01:45:20,500
Wtedy ujrzeliśmy stworzenie,
które rodzi się raz na całe pokolenie.

1336
01:45:22,458 --> 01:45:23,833
Białego tygrysa.

1337
01:46:09,708 --> 01:46:13,250
Iqbal, wielki muzułmański poeta,
słusznie pisał:

1338
01:46:14,000 --> 01:46:17,250
„Gdy dostrzeżesz piękno tego świata,

1339
01:46:18,041 --> 01:46:19,458
zrzucisz okowy niewoli”.

1340
01:47:32,958 --> 01:47:36,291
Miałem nadzieję, że gdy rano nie wrócę,

1341
01:47:37,000 --> 01:47:38,291
ucieknie.

1342
01:48:13,041 --> 01:48:14,166
Do Sheratonu?

1343
01:48:15,333 --> 01:48:17,208
Zgadza się.

1344
01:48:26,750 --> 01:48:27,750
Dzwoniła Pinky.

1345
01:48:28,333 --> 01:48:31,500
Pytała, czy wrócę do Nowego Jorku.

1346
01:48:32,458 --> 01:48:33,875
I co pan postanowił?

1347
01:48:34,375 --> 01:48:38,166
Mam udawać kogoś, kim nie jestem?
To mój kraj.

1348
01:48:44,750 --> 01:48:48,500
Zna pan przypowieść o braminie,
który chciał oszukać Buddę?

1349
01:48:49,791 --> 01:48:51,000
Bramin spytał:

1350
01:48:52,041 --> 01:48:55,500
„Mistrzu, jesteś człowiekiem czy bogiem?”.

1351
01:48:56,875 --> 01:48:59,625
Na co Budda z uśmiechem odparł:
„Żadnym z nich.

1352
01:49:00,375 --> 01:49:05,125
Po prostu ja się przebudziłem,
a wy nadal śpicie”.

1353
01:49:33,791 --> 01:49:35,875
Co jest? Czemu stoimy?

1354
01:49:35,958 --> 01:49:38,125
Coś nie tak z kołem.

1355
01:49:38,208 --> 01:49:40,750
Pan mi da minutkę, sprawdzę.

1356
01:49:40,833 --> 01:49:41,833
Jasne.

1357
01:50:09,541 --> 01:50:12,583
- Co się stało?
- Koło jest uszkodzone.

1358
01:50:12,666 --> 01:50:13,666
Rozumiem.

1359
01:50:15,166 --> 01:50:16,583
Wezwijmy pomoc.

1360
01:50:16,666 --> 01:50:18,541
- Proszę?
- Wezwijmy pomoc!

1361
01:50:18,625 --> 01:50:20,416
A kto tu przyjedzie?

1362
01:50:21,333 --> 01:50:23,416
Pan wyjdzie, to razem to naprawimy.

1363
01:50:23,500 --> 01:50:25,541
Nie ma mowy, pada. Wezwijmy pomoc.

1364
01:50:25,625 --> 01:50:28,291
Nie ma wyjścia, bo się pan spóźni.

1365
01:50:28,375 --> 01:50:31,583
Pan wyjdzie, to zajmie tylko chwilę.

1366
01:50:32,833 --> 01:50:33,708
Dobrze.

1367
01:50:39,750 --> 01:50:41,625
Uwaga na butelkę.

1368
01:50:43,208 --> 01:50:45,125
Rzucę ją na bok.

1369
01:50:46,500 --> 01:50:47,875
- To koło?
- Tak.

1370
01:50:55,958 --> 01:50:57,708
- Wygląda na sprawne.
- Nie.

1371
01:50:57,791 --> 01:51:00,833
Mogłeś mnie wymienić już dawno!

1372
01:54:25,916 --> 01:54:27,250
Nie jestem politykiem.

1373
01:54:28,000 --> 01:54:31,541
Oni są niezwykli.
Potrafią zabić i z tym żyć.

1374
01:54:32,291 --> 01:54:33,208
Ale nie ja.

1375
01:54:33,291 --> 01:54:36,916
Nie opuszczałem pokoju cztery tygodnie,
nim się uspokoiłem.

1376
01:54:39,416 --> 01:54:41,666
Ostatnim etapem historii mojego sukcesu

1377
01:54:41,750 --> 01:54:45,083
było przejście
z czynów społecznych na interesy.

1378
01:54:45,500 --> 01:54:46,708
To nie było łatwe.

1379
01:54:49,375 --> 01:54:50,541
Ale miałem atut.

1380
01:54:50,625 --> 01:54:53,750
Byłem w Bengaluru,
a pan Ashok wyjawił mi przyszłość.

1381
01:54:54,791 --> 01:54:56,125
Outsourcing.

1382
01:55:10,666 --> 01:55:12,625
Gdy zobaczyłem tylu kierowców

1383
01:55:12,708 --> 01:55:16,000
przekraczających progi
amerykańskich call center,

1384
01:55:16,083 --> 01:55:17,791
znalazłem swoje miejsce.

1385
01:55:20,291 --> 01:55:22,625
Ale jak pozbyć się konkurencji?

1386
01:55:26,833 --> 01:55:29,708
Zastanowiłem się, co by zrobił pan Ashok.

1387
01:55:30,625 --> 01:55:31,458
Szefie!

1388
01:55:34,291 --> 01:55:35,291
Namaste.

1389
01:55:36,208 --> 01:55:39,333
Chciałem okazać panu swoją wdzięczność.

1390
01:55:40,875 --> 01:55:41,875
Za co?

1391
01:55:42,416 --> 01:55:44,583
Za dobroć, którą mnie pan obdarzy.

1392
01:55:51,583 --> 01:55:55,041
Spokojnie, nie oddałem wszystkiego.
Ale wystarczyło.

1393
01:55:57,375 --> 01:55:59,333
Dlaczego mnie nie znaleźli?

1394
01:55:59,416 --> 01:56:02,500
Bo wyglądałem jak połowa Hindusów.

1395
01:56:02,583 --> 01:56:03,416
POSZUKIWANY

1396
01:56:03,500 --> 01:56:04,625
POSTÓJ TAKSÓWEK

1397
01:56:05,875 --> 01:56:10,291
Policja aresztowała kierowców
z call center za nieważne dokumenty.

1398
01:56:11,208 --> 01:56:13,625
Przedsiębiorcy sami tworzą okazje.

1399
01:56:14,166 --> 01:56:16,000
Tak powstał mój start-up.

1400
01:56:18,000 --> 01:56:19,625
Kierowcy Białego Tygrysa.

1401
01:56:20,708 --> 01:56:24,458
Mam 30 kierowców,
którzy na zmiany obsługują 26 pojazdów.

1402
01:56:24,541 --> 01:56:26,875
Latem włączamy klimatyzację.

1403
01:56:28,250 --> 01:56:30,333
Jakby zsumować to z moimi środkami,

1404
01:56:30,416 --> 01:56:34,416
jestem wart 15 razy więcej,
niż pożyczyłem od pana Ashoka.

1405
01:56:36,416 --> 01:56:38,875
Proszę odwiedzić moją witrynę.

1406
01:56:38,958 --> 01:56:41,875
Jeśli się panu spodoba,
proszę kliknąć przycisk…

1407
01:56:41,958 --> 01:56:43,833
SKONTAKTUJ SIĘ Z ASHOKIEM SHARMĄ

1408
01:56:45,166 --> 01:56:46,416
Tak, Ashok.

1409
01:56:47,208 --> 01:56:49,458
Tym imieniem się posługuję.

1410
01:56:51,416 --> 01:56:54,125
Ale nie traktuję kierowców jak służących.

1411
01:56:54,208 --> 01:56:58,750
Nie obchodzi mnie ich wyznanie.
Nie nazywam ich swoją rodziną.

1412
01:56:58,833 --> 01:57:00,708
To moi pracownicy.

1413
01:57:00,791 --> 01:57:03,708
Każę im podpisać umowę.
Sam też ją podpisuję.

1414
01:57:05,500 --> 01:57:09,583
A jeśli pojawia się problem,
nie zrzucam winy na kierowców.

1415
01:57:09,666 --> 01:57:13,166
- Bierzemy go do szpitala?
- To brat zabitego chłopca.

1416
01:57:13,250 --> 01:57:15,708
Tam jest kierowca, który go potrącił.

1417
01:57:15,791 --> 01:57:17,708
Nazywam się Ashok Sharma.

1418
01:57:17,791 --> 01:57:22,166
Pojazd należy do mnie.
Ja mam krew na rękach, nie kierowca.

1419
01:57:22,250 --> 01:57:25,083
To okropna tragedia,
ale o tak późnej godzinie…

1420
01:57:25,166 --> 01:57:28,083
Postępuję inaczej niż moi panowie.

1421
01:57:29,125 --> 01:57:30,416
Opuściłem mrok.

1422
01:57:31,333 --> 01:57:34,625
Przyjmij wyrazy współczucia
po śmierci twego syna, ciociu.

1423
01:57:34,708 --> 01:57:36,708
Tu jest 40 000 rupii.

1424
01:57:36,791 --> 01:57:39,958
Nie daję wam ich z konieczności,
ale z chęci.

1425
01:57:40,041 --> 01:57:41,375
Rozumiecie?

1426
01:57:41,958 --> 01:57:43,583
Chcę pomóc waszemu synowi.

1427
01:57:44,333 --> 01:57:48,375
Może zostać u mnie kierowcą.
Zajmę się nim.

1428
01:57:56,458 --> 01:57:58,500
Często myślę o moim byłym szefie.

1429
01:57:59,583 --> 01:58:00,541
Brak mi go.

1430
01:58:02,541 --> 01:58:04,166
Nie zasłużył na swój los.

1431
01:58:07,666 --> 01:58:09,958
Mogłem zaszlachtować Mangustę.

1432
01:58:14,833 --> 01:58:15,916
ZABÓJSTWO 17-OSOBOWEJ RODZINY

1433
01:58:16,000 --> 01:58:19,125
Nigdy się nie dowiem,
co spotkało moją rodzinę.

1434
01:58:20,750 --> 01:58:21,916
Mogę tylko przypuszczać.

1435
01:58:26,875 --> 01:58:30,416
Ale biedni mają
tylko dwie drogi na szczyt.

1436
01:58:30,500 --> 01:58:32,625
Drogę zbrodni i drogę polityki.

1437
01:58:34,000 --> 01:58:36,250
W pańskim kraju też tak jest?

1438
01:58:40,541 --> 01:58:42,750
Myślisz czasem o rodzicach?

1439
01:58:44,750 --> 01:58:47,041
Dasz mi jeszcze mleka, wujku?

1440
01:58:47,125 --> 01:58:48,416
I lody.

1441
01:58:48,500 --> 01:58:49,916
Lody jemy w niedzielę.

1442
01:58:50,000 --> 01:58:53,333
Nie, dziś.

1443
01:58:55,333 --> 01:58:56,458
Spryciarz.

1444
01:59:12,333 --> 01:59:13,625
- To ten wóz?
- Tak.

1445
01:59:16,958 --> 01:59:19,291
Panie premierze, to ja, od e-maili.

1446
01:59:19,375 --> 01:59:21,500
Ashok Sharma. Jak się pan miewa?

1447
01:59:21,583 --> 01:59:24,000
My, przedsiębiorcy, myślimy o przyszłości.

1448
01:59:24,083 --> 01:59:27,583
Nieruchomości.
Amerykanie przybywają do Bengaluru

1449
01:59:27,666 --> 01:59:29,666
i muszą mieć gdzie spać.

1450
01:59:29,750 --> 01:59:30,916
Dziękuję.

1451
01:59:31,000 --> 01:59:32,291
Miłego pobytu.

1452
01:59:37,833 --> 01:59:40,500
Biali już się kończą.

1453
01:59:40,583 --> 01:59:42,166
Dożyjemy ich upadku.

1454
01:59:43,708 --> 01:59:48,166
Nastał wiek brązowych i żółtych.
A resztę niech Bóg ma w opiece.

1455
01:59:53,458 --> 01:59:56,750
Czasem myślę, że nawet gdyby mnie złapali,

1456
01:59:56,833 --> 01:59:59,000
nie powiedziałbym, że popełniłem błąd.

1457
01:59:59,083 --> 02:00:01,041
Warto było poczuć,

1458
02:00:01,125 --> 02:00:05,000
choć przez dzień, godzinę czy minutę,

1459
02:00:06,333 --> 02:00:09,375
jak to jest nie być sługą.

1460
02:00:18,333 --> 02:00:22,458
Jak wyglądają
typowe indyjskie filmy o zabójstwach?

1461
02:00:22,541 --> 02:00:25,333
Biedny zabija bogatego,
a potem ma koszmary

1462
02:00:25,416 --> 02:00:29,250
o ścigającym go nieboszczyku,
który krzyczy: „Morderca! Hańba!”.

1463
02:00:30,083 --> 02:00:31,708
To tak nie wygląda.

1464
02:00:31,791 --> 02:00:35,041
Prawdziwy koszmar to sen,
w którym tego nie zrobiłeś.

1465
02:00:35,125 --> 02:00:38,083
Nie zabiłeś swego pana, wystraszyłeś się,

1466
02:00:38,166 --> 02:00:41,375
nadal jesteś czyimś sługą.

1467
02:00:42,166 --> 02:00:43,291
Ale potem się budzisz.

1468
02:00:44,000 --> 02:00:46,333
Przestajesz się pocić, serce spowalnia.

1469
02:00:46,416 --> 02:00:48,041
To koniec koszmaru.

1470
02:00:48,875 --> 02:00:51,750
Dokonałeś tego. Zabiłeś swego pana.

1471
02:00:56,916 --> 02:00:58,583
Przeszedłem na drugą stronę.

1472
02:00:59,708 --> 02:01:02,000
Udało mi się. Wyrwałem się z kurnika.

1473
02:01:24,500 --> 02:01:27,416
NA PODSTAWIE KSIĄŻKI BIAŁY TYGRYS
ARAVINDA ADIGI

1474
02:05:42,916 --> 02:05:47,916
Napisy: Konrad Szabowicz

