1
00:00:06,089 --> 00:00:08,800
SERIAL NETFLIX

2
00:00:31,322 --> 00:00:32,157
Podwójny cios.

3
00:00:45,920 --> 00:00:46,755
Oto i on.

4
00:00:49,591 --> 00:00:50,717
We własnej osobie.

5
00:00:52,135 --> 00:00:53,094
Postawa hachiji.

6
00:00:54,345 --> 00:00:58,224
Uosobienie wartości Cobra Kai.

7
00:00:59,100 --> 00:00:59,976
Lojalności.

8
00:01:01,311 --> 00:01:02,187
Dyscypliny.

9
00:01:03,897 --> 00:01:04,981
Siły ducha.

10
00:01:06,399 --> 00:01:09,360
Po tchórzliwym ataku senseia Kreese’a

11
00:01:11,154 --> 00:01:13,531
większość usunęłaby się w cień.

12
00:01:14,032 --> 00:01:15,158
Nie Stingray.

13
00:01:16,785 --> 00:01:19,496
On się nie ugiął.
Walczył o sprawiedliwość.

14
00:01:21,164 --> 00:01:22,457
W duchu Cobra Kai.

15
00:01:25,251 --> 00:01:27,420
Powitajmy go należycie.

16
00:01:31,549 --> 00:01:32,383
Stingray!

17
00:01:36,638 --> 00:01:38,723
Nichols, poprowadź zajęcia.

18
00:01:39,307 --> 00:01:40,892
Pomówię z kolegą.

19
00:01:41,976 --> 00:01:45,396
- Jak tam? Zadomowiłeś się?
- Tak.

20
00:01:45,480 --> 00:01:47,482
Tak, sensei. Dziękuję.

21
00:01:47,565 --> 00:01:50,068
Pierwszy raz ktoś wynajmuje mi mieszkanie.

22
00:01:50,735 --> 00:01:53,947
- Jakbym był utrzymanką.
- Nic podobnego.

23
00:01:54,030 --> 00:01:56,407
Mój wierny żołnierz ma żyć na poziomie.

24
00:01:56,491 --> 00:01:59,577
Drobny gest za twoje poświęcenie.

25
00:02:00,537 --> 00:02:02,789
Ale ja się nie rozdrabniam.

26
00:02:08,753 --> 00:02:10,588
Mam dla ciebie niespodziankę.

27
00:02:12,257 --> 00:02:13,842
Grubo!

28
00:02:13,925 --> 00:02:15,718
Sensei Lawrence…

29
00:02:15,802 --> 00:02:19,639
Mój były sensei miał taki wóz.

30
00:02:20,807 --> 00:02:22,976
Dokładnie ten.

31
00:02:23,059 --> 00:02:25,854
Wystawiono go na licytacji.

32
00:02:25,937 --> 00:02:29,274
Teraz jest twój.

33
00:02:31,860 --> 00:02:32,902
Otwórz bagażnik.

34
00:02:42,954 --> 00:02:44,205
Czadowe.

35
00:02:50,879 --> 00:02:53,506
GAJ OLIWNY
KUCHNIA WŁOSKA

36
00:03:04,642 --> 00:03:06,978
- Ciebie też zaprosił?
- Tak.

37
00:03:07,061 --> 00:03:09,063
- Nie wspomniał o mnie?
- Nie.

38
00:03:09,689 --> 00:03:12,525
A wy dokąd? Usiądźcie, chcę pogadać.

39
00:03:17,238 --> 00:03:19,324
Zwabiłem was podstępem.

40
00:03:20,074 --> 00:03:22,952
Po akcji na basenie
nie przyszlibyście dobrowolnie.

41
00:03:23,036 --> 00:03:26,623
Obaj jesteście wkurzeni,
bo zerwaliście z dziewczynami.

42
00:03:26,706 --> 00:03:30,168
Skoro wypad do Meksyku
był krokiem w dobrą stronę,

43
00:03:31,252 --> 00:03:33,713
wybierzmy się na kolejną wycieczkę.

44
00:03:34,631 --> 00:03:35,465
Na wycieczkę?

45
00:03:35,548 --> 00:03:37,342
Do centrum handlowego?

46
00:03:37,425 --> 00:03:39,802
Myślisz o centrum handlowym,

47
00:03:39,886 --> 00:03:42,972
ale twoje kubki smakowe
odwiedzą stary kraj.

48
00:03:43,056 --> 00:03:44,974
- Wie, o czym mówię.
- Jasne.

49
00:03:45,058 --> 00:03:49,520
Nieważne, gdzie jesteśmy.
Poznacie kolebkę kulinarnej rozkoszy.

50
00:03:49,604 --> 00:03:52,190
Makaron Alfredo przeniesie was do Rzymu.

51
00:03:52,273 --> 00:03:54,317
Ravioli do Toskanii.

52
00:03:54,400 --> 00:03:57,070
Tutaj zasmakujecie czekoladowej lazanii.

53
00:03:57,153 --> 00:04:00,865
Takie rzeczy tylko w Ameryce,
jak baseball i wielkie napoje.

54
00:04:04,160 --> 00:04:07,038
Na początek paluszki chlebowe
prosto z pieca.

55
00:04:07,121 --> 00:04:09,123
Zaraz wrócę. Załatwione.

56
00:04:09,666 --> 00:04:13,086
Trochę życia.
Facet się stara, a wy siedzicie wkurzeni?

57
00:04:13,169 --> 00:04:16,047
- Nie w tym rzecz.
- Paluszki nie załatwią sprawy.

58
00:04:16,130 --> 00:04:18,633
Nigdy nie jadłeś ich paluszków.

59
00:04:18,716 --> 00:04:21,803
Jeden kęs i zapomnicie
o wszelkich sporach.

60
00:04:21,886 --> 00:04:23,972
- Ja nie zapomnę.
- Ani ja.

61
00:04:29,352 --> 00:04:31,437
- Dam wam chwilę.
- Dzięki.

62
00:04:55,295 --> 00:04:56,296
Późno wstałeś.

63
00:04:58,339 --> 00:04:59,549
Późno się położyłem.

64
00:05:03,678 --> 00:05:04,721
Daniel-san.

65
00:05:04,804 --> 00:05:06,306
Rodzina wróci.

66
00:05:06,848 --> 00:05:07,932
Na pewno?

67
00:05:08,016 --> 00:05:08,850
Tak.

68
00:05:10,435 --> 00:05:14,397
Rodzina jest najważniejsza
dla was wszystkich.

69
00:05:15,023 --> 00:05:17,900
Wspólnie budowane silne więzi.

70
00:05:18,443 --> 00:05:19,736
Silne więzi?

71
00:05:22,238 --> 00:05:24,741
Terry Silver zerwał je bez trudu.

72
00:05:25,241 --> 00:05:27,910
Dlatego musimy go pokonać.

73
00:05:28,411 --> 00:05:30,413
Spróbuj wyjaśnić to Amandzie.

74
00:05:35,209 --> 00:05:38,171
Sukinsyn działał z wyrachowaniem.

75
00:05:38,796 --> 00:05:40,506
Dlaczego go nie przejrzała?

76
00:05:43,843 --> 00:05:47,388
Czemu jeszcze nikt go nie przejrzał?

77
00:05:55,855 --> 00:05:58,191
- Skąd to masz?
- Było w skrzynce.

78
00:05:58,816 --> 00:05:59,650
Bez koperty.

79
00:06:00,651 --> 00:06:02,528
To sensei Cobra Kai.

80
00:06:03,654 --> 00:06:05,114
Były sensei.

81
00:06:05,198 --> 00:06:09,577
Partner Silvera, który trafił do pudła
za skatowanie tego gościa.

82
00:06:09,660 --> 00:06:12,872
Ktoś uważa,
że sprawa jest bardziej zawiła.

83
00:06:12,955 --> 00:06:14,832
Musimy z nim pogadać.

84
00:06:16,250 --> 00:06:19,462
I co dalej? Spłonie kolejny salon meblowy?

85
00:06:19,545 --> 00:06:22,673
Może to następne machinacje Silvera,

86
00:06:22,757 --> 00:06:24,634
żeby uprzykrzyć mi życie.

87
00:06:26,594 --> 00:06:27,428
Być może.

88
00:06:28,721 --> 00:06:31,599
Albo to sposób

89
00:06:31,682 --> 00:06:33,559
na zdemaskowanie Silvera

90
00:06:34,060 --> 00:06:35,686
i odzyskanie rodziny.

91
00:06:40,108 --> 00:06:41,651
Warto to sprawdzić.

92
00:06:49,200 --> 00:06:52,620
Mamo, grajmy w karty.
Nie chcę porad małżeńskich.

93
00:06:53,287 --> 00:06:55,331
Małżeństwo stało się zbędne,

94
00:06:55,415 --> 00:06:57,959
gdy wynaleziono elektryczność i telewizję.

95
00:07:01,254 --> 00:07:05,550
Sam, Anthony, idziemy!
Na pewno nie pójdziesz na kolację?

96
00:07:05,633 --> 00:07:08,594
- Pogadasz sobie z kuzynką.
- W porząsiu.

97
00:07:11,681 --> 00:07:13,516
- Mandy!
- Jessie!

98
00:07:14,851 --> 00:07:15,893
O mój Boże.

99
00:07:16,561 --> 00:07:20,314
Wielkie nieba! Kogo ja widzę!

100
00:07:20,398 --> 00:07:22,733
Dajcie się uściskać.

101
00:07:23,651 --> 00:07:25,027
O rany!

102
00:07:25,111 --> 00:07:26,737
Gdzie wasz tata?

103
00:07:26,821 --> 00:07:28,948
Mam dla niego makaron z serem.

104
00:07:30,074 --> 00:07:31,617
Nie przyjechał z nami.

105
00:07:32,952 --> 00:07:34,829
Ma sporo na głowie.

106
00:07:34,912 --> 00:07:38,916
Na pewno przetrwa,
jeśli ciocia włoży go do zamrażarki.

107
00:07:39,000 --> 00:07:42,295
- Odstawię ich na czas.
- Obiecanki.

108
00:07:42,378 --> 00:07:44,422
No dobrze, w drogę.

109
00:07:50,887 --> 00:07:53,806
- Mówiłem, że Robby’ego nie ma.
- Spoko.

110
00:07:55,433 --> 00:07:56,767
A to co?

111
00:07:56,851 --> 00:07:58,394
Nie przejmuj się.

112
00:07:58,895 --> 00:08:01,731
WIĘZIENIE

113
00:08:02,857 --> 00:08:04,400
POSZUKIWANI

114
00:08:11,199 --> 00:08:12,909
Mówiłeś, że go tu nie ma.

115
00:08:12,992 --> 00:08:15,578
Znów skłamałem i znów dałeś się nabrać.

116
00:08:15,661 --> 00:08:19,123
Zwabienie was na lunch
nie było dobrym pomysłem.

117
00:08:19,207 --> 00:08:20,917
Rozeznałem się w internetach.

118
00:08:22,376 --> 00:08:26,088
Znalazłem metody budujące zaufanie
przez pracę zespołową.

119
00:08:26,172 --> 00:08:29,842
Najmniej kulawa to escape room. Chodzi o…

120
00:08:29,926 --> 00:08:31,928
Wiem, o co chodzi. Nie zgadzam się.

121
00:08:32,011 --> 00:08:33,429
Ani ja.

122
00:08:35,056 --> 00:08:37,767
Odwróciłem zamki, otwiera się od zewnątrz.

123
00:08:38,309 --> 00:08:39,977
To jedyny klucz.

124
00:08:46,817 --> 00:08:50,488
Okno jest zaklejone.
Wyjdziemy tylko przez współpracę.

125
00:08:50,571 --> 00:08:55,159
Zacznę od tego, że mamy motyw przewodni.

126
00:08:55,243 --> 00:08:57,370
Tematem jest wojna w hrabstwie Lincoln.

127
00:09:01,207 --> 00:09:03,584
Terytorium Nowego Meksyku, rok 1878.

128
00:09:04,293 --> 00:09:08,881
Regulatorzy José Chavez y Chavez
i Josiah „Doc” Scurlock

129
00:09:08,965 --> 00:09:10,633
mieli zostać powieszeni.

130
00:09:10,716 --> 00:09:13,553
- Będziesz Chavezem.
- To fabuła <i>Młodych strzelb 2</i>.

131
00:09:13,636 --> 00:09:15,221
- Oglądałeś?
- Tak, z tobą.

132
00:09:15,304 --> 00:09:16,722
Nie o to chodzi.

133
00:09:16,806 --> 00:09:19,559
Zrozum, że nigdy się nie zaprzyjaźnimy.

134
00:09:19,642 --> 00:09:21,310
Czemu tak mocno naciskasz?

135
00:09:21,394 --> 00:09:23,145
Bo ja i twoja mama

136
00:09:23,229 --> 00:09:25,773
zamierzamy zostać rodziną.

137
00:09:25,856 --> 00:09:27,984
Mamy być rodziną? Żartujesz?

138
00:09:28,067 --> 00:09:30,903
- Może nie tradycyjną.
- Żadną.

139
00:09:30,987 --> 00:09:33,114
Miejcie swoje relacje.

140
00:09:33,197 --> 00:09:35,575
Ale nie naciskaj, bo typ znów oberwie.

141
00:09:35,658 --> 00:09:38,578
- Znowu fikasz.
- Wybierz czas i miejsce.

142
00:09:40,871 --> 00:09:45,167
Jestem Billy Kid i mam dla was zagadkę.

143
00:09:56,053 --> 00:09:57,054
Nawaliłam.

144
00:09:58,139 --> 00:09:59,557
Nie, Rosa. To moja wina.

145
00:10:00,933 --> 00:10:01,892
Znowu.

146
00:10:06,480 --> 00:10:07,732
Nie zamykaj!

147
00:10:09,775 --> 00:10:10,651
Cholera.

148
00:10:16,407 --> 00:10:18,784
AMANDO, PRZEPRASZAM.
PROSZĘ, ODDZWOŃ.

149
00:10:25,041 --> 00:10:27,251
„Najważniejsze jest serce”.

150
00:10:27,335 --> 00:10:29,003
Amanda zna twoje serce.

151
00:10:29,086 --> 00:10:31,130
Doceniam twoje starania,

152
00:10:31,213 --> 00:10:33,924
ale nie chcę słuchać frazesów.

153
00:10:34,008 --> 00:10:35,885
Chcę mieć to już za sobą.

154
00:10:42,391 --> 00:10:44,060
To stary wóz Johnny’ego.

155
00:10:47,647 --> 00:10:49,440
Kreese posłał go do szpitala,

156
00:10:49,523 --> 00:10:52,526
a teraz gość jeździ
klubową furą Cobra Kai?

157
00:11:00,201 --> 00:11:02,286
<i>Niewolnikiem</i>

158
00:11:02,370 --> 00:11:05,039
<i>Judasza w mojej głowie</i>

159
00:11:05,122 --> 00:11:08,376
<i>Czy nie mam już nic do powiedzenia</i>

160
00:11:08,459 --> 00:11:10,711
<i>Na gruzach mojego życia?</i>

161
00:11:10,795 --> 00:11:13,214
<i>Staję się</i>

162
00:11:14,674 --> 00:11:16,967
<i>Judaszem w mojej głowie</i>

163
00:11:18,135 --> 00:11:19,095
Ja chrzanię.

164
00:11:23,516 --> 00:11:24,433
Słucham?

165
00:11:24,517 --> 00:11:26,394
Raymond Porter? Daniel LaRusso.

166
00:11:26,477 --> 00:11:30,106
Wiem, kim pan jest. Ale pański zbir…

167
00:11:30,189 --> 00:11:33,359
Widzieliśmy, że jeździsz nietypowym autem.

168
00:11:33,442 --> 00:11:36,696
- Skąd je masz?
- Z licytacji komorniczej.

169
00:11:36,779 --> 00:11:39,990
Wiesz, że to wygląda dziwnie po tym,

170
00:11:40,074 --> 00:11:41,617
co zrobił ci Kreese?

171
00:11:41,701 --> 00:11:45,621
Skądże. Sensei Silver odmienił Cobra Kai.

172
00:11:45,705 --> 00:11:48,082
Stawia na lojalność i dyscyplinę.

173
00:11:49,250 --> 00:11:50,167
I lojalność.

174
00:11:50,251 --> 00:11:53,462
Masz fundusz powierniczy? Tak to działa?

175
00:11:53,546 --> 00:11:55,089
- No proszę.
- Nie.

176
00:11:55,631 --> 00:11:59,760
Jestem typowym amerykańskim robotnikiem.

177
00:11:59,844 --> 00:12:01,887
Ja widzę szastanie forsą.

178
00:12:01,971 --> 00:12:03,431
Nowe mieszkanie i auto.

179
00:12:03,514 --> 00:12:05,224
Masz sprzęt jak Ninja?

180
00:12:05,808 --> 00:12:08,811
Chciałbym. Ninja ma kosmiczny zestaw.

181
00:12:09,687 --> 00:12:13,691
A moją sytuację finansową
zna tylko TurboTax.

182
00:12:13,774 --> 00:12:14,859
Wiesz, co myślę?

183
00:12:14,942 --> 00:12:16,819
Że kłamałeś w sprawie Kreese’a.

184
00:12:16,902 --> 00:12:19,822
Silver zapłacił ci za to,
żeby przejąć Cobra Kai.

185
00:12:21,115 --> 00:12:23,784
Nie wiem, jak… Na jakiej podstawie…

186
00:12:23,868 --> 00:12:27,413
Czemu ktoś wrzucił mi to do skrzynki?

187
00:12:29,498 --> 00:12:31,333
Słuchaj… Nie. Wiecie co?

188
00:12:31,417 --> 00:12:34,712
Nie wiem, po co ktoś
wrzucił to panu do skrzynki.

189
00:12:34,795 --> 00:12:38,132
Wiem tylko, że sensei Silver
to szlachetny człowiek.

190
00:12:38,215 --> 00:12:39,633
Był zdruzgotany.

191
00:12:39,717 --> 00:12:43,012
Silver zaatakował moją rodzinę.
Takim jest człowiekiem.

192
00:12:43,095 --> 00:12:44,597
Jeśli to prawda,

193
00:12:44,680 --> 00:12:48,142
widocznie pan sobie nagrabił.

194
00:12:48,225 --> 00:12:50,686
Lepiej zacznij gadać!

195
00:12:52,772 --> 00:12:54,231
O nie.

196
00:12:56,066 --> 00:12:57,151
Moje PlayStation.

197
00:12:57,234 --> 00:13:01,238
- Kogo to obchodzi?
- Daniel-san, wystarczy.

198
00:13:01,739 --> 00:13:03,365
Nie jesteś sobą.

199
00:13:04,909 --> 00:13:06,076
Opanuj się.

200
00:13:14,335 --> 00:13:16,587
- Łże jak pies.
- Tak.

201
00:13:16,670 --> 00:13:18,380
Ale żadna z niego płaszczka.

202
00:13:18,464 --> 00:13:19,673
To żółw.

203
00:13:19,757 --> 00:13:22,468
Jeśli będziesz naciskał,
schowa się do skorupy.

204
00:13:23,302 --> 00:13:26,514
Masz rację, został opłacony.
Nigdy nam nie pomoże.

205
00:13:30,518 --> 00:13:32,144
Ale wiem, kto to zrobi.

206
00:13:37,441 --> 00:13:39,819
Rany, to miejsce się nie zmieniło.

207
00:13:39,902 --> 00:13:42,029
Mówisz to za każdym razem.

208
00:13:42,112 --> 00:13:44,323
Spójrz na ten automat.

209
00:13:44,949 --> 00:13:47,993
Przerabiają je na styl lat 80.

210
00:13:48,494 --> 00:13:50,162
Uroczy chłopak.

211
00:13:50,746 --> 00:13:52,248
To żadna podróba.

212
00:13:52,331 --> 00:13:53,624
Tylko oryginał.

213
00:13:53,707 --> 00:13:58,045
Twoja mama grała w to godzinami,
póki nie odkryła alkoholu.

214
00:13:58,128 --> 00:14:00,089
Nawet wbiła na nim rekord.

215
00:14:00,172 --> 00:14:02,258
Może wciąż tam jest.

216
00:14:02,341 --> 00:14:05,052
Dowiesz się,
jeśli wejdziesz na tablicę wyników.

217
00:14:05,636 --> 00:14:06,720
Jasne.

218
00:14:07,596 --> 00:14:09,056
To nie może być trudne.

219
00:14:13,853 --> 00:14:16,522
No dobra. Co u ciebie?

220
00:14:16,605 --> 00:14:18,399
Po staremu.

221
00:14:18,482 --> 00:14:23,028
Właśnie wróciłam ze wspinaczki.
Trochę ruchu dla dziewczynek.

222
00:14:23,112 --> 00:14:26,198
Nie po to spławiłyśmy dzieci,
żeby gadać o mnie.

223
00:14:27,199 --> 00:14:29,243
Dlaczego Daniel nie przyjechał?

224
00:14:29,326 --> 00:14:31,370
Już się domyśliłaś?

225
00:14:31,453 --> 00:14:33,372
Jessica Andrews.

226
00:14:34,373 --> 00:14:35,833
Widzę cię.

227
00:14:35,916 --> 00:14:37,126
Boże.

228
00:14:39,044 --> 00:14:39,879
Cześć.

229
00:14:41,171 --> 00:14:42,089
No proszę.

230
00:14:42,673 --> 00:14:45,426
Amanda Steiner.

231
00:14:45,509 --> 00:14:46,677
Cześć, Lizzie-Anne.

232
00:14:46,760 --> 00:14:49,889
Pamiętacie, jak rozwaliła furę
kijem bejsbolowym?

233
00:14:49,972 --> 00:14:52,683
Jaką cię wtedy nazwałyśmy?

234
00:14:52,766 --> 00:14:54,018
Idealna ksywka.

235
00:14:54,101 --> 00:14:57,354
Szkoda, że nie pamiętam.
To było wieki temu.

236
00:14:57,438 --> 00:14:59,857
Musimy poplotkować. Było miło.

237
00:15:01,358 --> 00:15:02,192
Tak.

238
00:15:05,029 --> 00:15:05,946
Miłego.

239
00:15:10,367 --> 00:15:13,078
Raz dopuściłam się wandalizmu.

240
00:15:13,162 --> 00:15:16,373
Olej wredne, zapuszczone baby
z tatuażem nad tyłkiem.

241
00:15:16,457 --> 00:15:19,543
Wyduś to z siebie.
Co się dzieje z Danielem?

242
00:15:19,627 --> 00:15:22,671
Wszystko zaczęło się,
gdy wrócił do karate.

243
00:15:27,885 --> 00:15:29,803
Otwórz od zewnątrz.

244
00:15:33,474 --> 00:15:34,767
- Cześć.
- LaRusso?

245
00:15:35,893 --> 00:15:37,311
Wyglądasz jak ściera.

246
00:15:37,394 --> 00:15:38,520
Potrzebuję pomocy.

247
00:15:38,604 --> 00:15:41,565
Silver opłacił Stingraya,
żeby skłamał o Kreesie.

248
00:15:41,649 --> 00:15:44,193
Jeździ twoją starą furą Cobra Kai.

249
00:15:44,276 --> 00:15:45,110
Co?

250
00:15:45,194 --> 00:15:48,197
Dołączył do Cobra Kai,
gdy dojo należało do ciebie.

251
00:15:48,280 --> 00:15:51,241
Jeśli go nakłonisz, może wyda Silvera.

252
00:15:51,325 --> 00:15:52,743
Musimy działać.

253
00:15:52,826 --> 00:15:54,912
Wybacz, mam sprawy rodzinne.

254
00:15:55,537 --> 00:15:58,374
Olałem spór z Cobra Kai, gdy przegraliśmy.

255
00:15:58,457 --> 00:16:01,293
Sam to zacząłeś!

256
00:16:01,377 --> 00:16:05,631
Wróciłeś do tego
i otworzyłeś puszkę Pandory, nie ja.

257
00:16:05,714 --> 00:16:09,134
Nie wiem, kim jest Pandora
i co ma w puszce.

258
00:16:09,218 --> 00:16:11,762
Mam tu Robby’ego, a Kreese siedzi w pudle.

259
00:16:11,845 --> 00:16:14,890
Jak dla mnie same plusy.
Lepiej się nie mieszać.

260
00:16:14,974 --> 00:16:16,392
Co z resztą dzieciaków?

261
00:16:16,475 --> 00:16:19,728
Od kiedy nie chcesz się mieszać?

262
00:16:19,812 --> 00:16:23,440
Gdzie ten twardziel?
Mam ci przyłożyć, żebyś się ogarnął?

263
00:16:23,524 --> 00:16:27,069
Wystarczył jeden przegrany turniej,
żebyś stał się cipą?

264
00:16:35,160 --> 00:16:36,120
O co ci chodzi?

265
00:16:36,704 --> 00:16:40,541
Wparowałeś tu,
bredzisz jak wariat i cuchniesz wódą.

266
00:16:40,624 --> 00:16:42,084
Teraz chcesz się bić,

267
00:16:42,167 --> 00:16:44,628
żebym wrócił do rywalizacji z Silverem?

268
00:16:47,548 --> 00:16:48,549
Co się dzieje?

269
00:16:54,680 --> 00:16:56,223
Co ja wyprawiam?

270
00:16:59,685 --> 00:17:01,729
Nawet ty sądzisz, że mi odbija…

271
00:17:01,812 --> 00:17:04,440
Bardzo. Nie wpuściłeś koszulki w spodnie.

272
00:17:07,526 --> 00:17:09,903
Amanda na to pozwala?

273
00:17:11,113 --> 00:17:12,823
Nie ma jej w domu.

274
00:17:14,366 --> 00:17:16,160
Miała już mnie dosyć.

275
00:17:16,243 --> 00:17:19,496
Jest u matki w Ohio. Zabrała dzieci.

276
00:17:29,089 --> 00:17:31,842
Cholera. Kosmiczne raki
mają wiązki holownicze?

277
00:17:31,925 --> 00:17:33,177
Gówniana gra.

278
00:17:34,511 --> 00:17:35,387
Czy to ty?

279
00:17:40,726 --> 00:17:42,144
Cała dolina to obejrzała.

280
00:17:42,227 --> 00:17:43,771
Czemu nic nie wspomniałeś?

281
00:17:43,854 --> 00:17:44,688
Nie wiem.

282
00:17:44,772 --> 00:17:47,274
Nasyłanie siostry, żeby zlała łobuza,

283
00:17:47,357 --> 00:17:50,319
to słabe rozwiązanie na dłuższą metę.

284
00:17:50,402 --> 00:17:53,280
Poza tym należało mi się.

285
00:17:53,363 --> 00:17:54,448
Ktoś cię nęka?

286
00:17:55,949 --> 00:17:57,409
Od kiedy to trwa?

287
00:17:59,912 --> 00:18:02,414
Najwyraźniej to się nie skończy.

288
00:18:02,498 --> 00:18:04,208
Ciężka sprawa.

289
00:18:04,291 --> 00:18:05,709
Gdy już się z kimś upora,

290
00:18:05,793 --> 00:18:10,506
pojawia się kolejny wróg
z przeszłości Daniela i tak bez końca.

291
00:18:11,090 --> 00:18:12,800
Teraz dręczy go Terry Silver.

292
00:18:12,883 --> 00:18:14,968
- Na aukcji dobroczynnej…
- Wybacz.

293
00:18:16,804 --> 00:18:18,847
Terry Silver wrócił?

294
00:18:18,931 --> 00:18:21,725
Znasz go? Skąd?

295
00:18:24,895 --> 00:18:27,773
Gdy poznałam Daniela,

296
00:18:27,856 --> 00:18:30,943
miał poważne problemy.

297
00:18:31,485 --> 00:18:33,695
Ich przyczyną był Silver.

298
00:18:33,779 --> 00:18:37,825
- I nic mi nie wspomniałaś?
- Nie sądziłam, że wróci.

299
00:18:37,908 --> 00:18:39,952
Gdy przeniosłaś się do Los Angeles

300
00:18:40,035 --> 00:18:43,789
i poznałam cię z Danielem,
miał to już dawno za sobą.

301
00:18:43,872 --> 00:18:46,250
Silver nieźle go urządził.

302
00:18:46,333 --> 00:18:50,379
- Coś o tym słyszałam.
- Nie wiem, ile ci opowiedział.

303
00:18:52,339 --> 00:18:54,675
<i>Silver zgrywał przyjaciela.</i>

304
00:18:55,884 --> 00:18:57,970
<i>- Później mentora.</i>
- Odczepcie się!

305
00:18:58,053 --> 00:19:01,598
<i>Nasłał zbirów, żeby zdemolowali mu</i>
<i>lokal z bonsai i go pobili.</i>

306
00:19:02,141 --> 00:19:04,226
<i>Ja też oberwałam.</i>

307
00:19:05,310 --> 00:19:07,896
<i>Terroryzowali Daniela przy każdej okazji.</i>

308
00:19:09,815 --> 00:19:13,193
<i>Wszystko po to, by podkopać więź</i>
<i>Daniela i pana Miyagiego.</i>

309
00:19:13,277 --> 00:19:14,361
<i>Dopięli swego.</i>

310
00:19:15,988 --> 00:19:17,406
Na jakiś czas.

311
00:19:18,949 --> 00:19:21,076
- Nie wiedziałam o tym.
- Tak było.

312
00:19:21,827 --> 00:19:26,498
Ale uporał się z tym,
więc teraz też sobie poradzi.

313
00:19:26,582 --> 00:19:30,169
Okazuje się, że wcale się nie uporał.

314
00:19:33,130 --> 00:19:35,674
Wysłałem jej masę wiadomości po pijaku.

315
00:19:35,757 --> 00:19:37,843
Nadal się nie odezwała.

316
00:19:42,347 --> 00:19:45,726
Obaj wiemy, że nie jestem
autorytetem w tych sprawach.

317
00:19:46,685 --> 00:19:50,105
Rodzina nigdy nie była
moją mocną stroną. To twoja działka.

318
00:19:51,440 --> 00:19:52,608
Tym mnie wkurzałeś.

319
00:19:54,276 --> 00:19:57,988
Ty i Amanda miewaliście problemy,
ale jakoś się dogadywaliście.

320
00:19:59,656 --> 00:20:01,742
Tym razem też się ułoży.

321
00:20:01,825 --> 00:20:03,619
Jeśli nie będziesz dupkiem.

322
00:20:06,371 --> 00:20:09,374
Słuszna uwaga.

323
00:20:11,668 --> 00:20:14,254
Powiesz, co tu się dzieje?

324
00:20:14,838 --> 00:20:18,175
Robby się wprowadził.
On i Miguel skaczą sobie do gardeł.

325
00:20:18,258 --> 00:20:20,427
Miałem głupi pomysł, by ich pogodzić.

326
00:20:20,510 --> 00:20:21,929
Totalna porażka.

327
00:20:23,889 --> 00:20:27,017
Szukałem panaceum w goglach.

328
00:20:27,517 --> 00:20:31,313
Dziwne, że umiesz „goglować”
i znasz termin „panaceum”.

329
00:20:34,233 --> 00:20:36,235
Rozumiem, że ci na nich zależy.

330
00:20:36,318 --> 00:20:38,695
Mam przeczucie,

331
00:20:39,655 --> 00:20:41,031
że to też ogarniesz.

332
00:20:42,199 --> 00:20:45,202
Za pomocą nowatorskich rozwiązań

333
00:20:45,285 --> 00:20:48,664
albo w stylu klasycznego Johnny’ego.

334
00:20:48,747 --> 00:20:50,332
Klasycznego Johnny’ego?

335
00:20:51,917 --> 00:20:56,463
- Nie sądziłem, że jesteś fanem.
- Cóż, z czasem się przekonałem.

336
00:20:57,422 --> 00:21:00,008
Jeśli komuś wygadasz,
naprawdę ci przyłożę.

337
00:21:00,092 --> 00:21:01,468
I to nieregulaminowo.

338
00:21:03,303 --> 00:21:06,723
Może tak powinniśmy byli
to załatwić lata temu.

339
00:21:06,807 --> 00:21:11,061
Gdybyśmy mogli walczyć dłużej,
może oczyścilibyśmy atmosferę.

340
00:21:11,144 --> 00:21:13,730
Wygrałbym, ledwo stałeś na nogach.

341
00:21:16,483 --> 00:21:17,609
Oto on.

342
00:21:18,652 --> 00:21:20,570
Dobra. Tym akcentem…

343
00:21:21,405 --> 00:21:22,823
Dzięki za piwko.

344
00:21:23,657 --> 00:21:24,992
I za…

345
00:21:26,285 --> 00:21:27,619
świeżą perspektywę.

346
00:21:28,412 --> 00:21:29,788
Możesz na mnie liczyć.

347
00:21:30,330 --> 00:21:31,331
Spoko.

348
00:21:39,006 --> 00:21:43,677
Przeprosiłem na turnieju,
ale wkurzył się jeszcze bardziej.

349
00:21:43,760 --> 00:21:45,804
- Gdyby nie Robby…
- Robby?

350
00:21:45,887 --> 00:21:50,892
Wkroczył, gdy dostawałem łomot,
i zapobiegł większemu wpierdzielowi.

351
00:21:51,476 --> 00:21:53,937
Już czaję, czemu tata
nienawidzi Cobra Kai.

352
00:21:55,022 --> 00:21:56,064
O Boże.

353
00:21:56,148 --> 00:21:57,983
Bezwzględna Laska.

354
00:22:00,902 --> 00:22:02,112
Bezwzględna Laska.

355
00:22:02,195 --> 00:22:04,114
Tak cię nazywaliśmy.

356
00:22:04,197 --> 00:22:07,492
Zgadza się. Dzięki za przypomnienie.

357
00:22:07,576 --> 00:22:09,036
Rety, przepraszam.

358
00:22:09,119 --> 00:22:13,123
„Miss Elity Wybrzeża”
nie chce pamiętać o przeszłości?

359
00:22:13,206 --> 00:22:15,042
Przymknij mordkę, Rooney.

360
00:22:15,751 --> 00:22:18,253
Spróbuj mnie przymknąć, Andrews.

361
00:22:21,757 --> 00:22:23,091
Zgrywasz twardzielkę.

362
00:22:23,675 --> 00:22:26,094
Odwal się, Elizabeth.

363
00:22:26,178 --> 00:22:28,096
Tak? Bo co?

364
00:22:28,180 --> 00:22:29,639
Uważaj, bo się przekonasz.

365
00:22:29,723 --> 00:22:31,350
Nie pusz się, Steiner.

366
00:22:31,433 --> 00:22:33,935
To bar, a nie sala jogi.

367
00:22:34,019 --> 00:22:36,980
Jeśli nie chowasz kija
za tym kościstym tyłkiem…

368
00:22:37,064 --> 00:22:39,274
Nie potrzebuję kija, szmato.

369
00:22:48,617 --> 00:22:49,659
Puszczaj.

370
00:22:53,538 --> 00:22:55,248
Nagrabiłaś sobie, suko.

371
00:22:59,711 --> 00:23:00,796
O cholera!

372
00:23:02,631 --> 00:23:03,882
Wiejemy!

373
00:23:10,347 --> 00:23:11,556
Spakowałeś się?

374
00:23:12,349 --> 00:23:14,935
Daniel-san, nie możemy dać za wygraną.

375
00:23:15,727 --> 00:23:17,479
Rozumiem cię.

376
00:23:17,562 --> 00:23:21,358
Nie mogę znieść,
że Silver postawi na swoim,

377
00:23:22,776 --> 00:23:25,070
ale to nie jest warte utraty rodziny.

378
00:23:26,071 --> 00:23:27,114
Nic nie jest.

379
00:23:29,116 --> 00:23:30,242
Zawiodłem cię.

380
00:23:31,368 --> 00:23:32,202
Nie.

381
00:23:33,745 --> 00:23:34,746
Przeciwnie.

382
00:23:35,997 --> 00:23:39,960
Dałeś z siebie więcej, niż oczekiwałem.
Wszelkie porażki były moje.

383
00:23:42,379 --> 00:23:44,506
Wybacz, że zmarnowałem twój czas.

384
00:23:46,133 --> 00:23:48,677
Obrona honoru Miyagi-Do

385
00:23:49,302 --> 00:23:50,846
nie jest stratą czasu.

386
00:23:53,849 --> 00:23:55,600
Tak jak pomoc przyjacielowi.

387
00:24:03,650 --> 00:24:07,362
Muszę przeprosić Raymonda
za swoje zachowanie.

388
00:24:07,446 --> 00:24:10,407
Załatwię to, a ty dokończ pakowanie.

389
00:24:11,908 --> 00:24:13,326
Zawiozę cię na lotnisko.

390
00:24:13,410 --> 00:24:16,788
W przyszłości chętnie
odwiedziłbym cię z bliskimi.

391
00:24:18,331 --> 00:24:20,959
O ile z nimi też się pogodzę.

392
00:24:21,835 --> 00:24:23,753
Na pewno, Daniel-san.

393
00:24:37,476 --> 00:24:38,852
Co tu się dzieje?

394
00:24:38,935 --> 00:24:40,687
Nie twoja sprawa, spieprzaj.

395
00:24:41,980 --> 00:24:43,398
- Zostańcie.
- Żartujesz?

396
00:24:43,482 --> 00:24:45,775
- Ile razy…?
- Cisza!

397
00:24:47,319 --> 00:24:49,654
Wolicie chować urazę? Dobra.

398
00:24:49,738 --> 00:24:52,449
Ale miejcie jaja
i wyjaśnijcie to pięściami.

399
00:24:53,909 --> 00:24:55,243
Co mamy zrobić?

400
00:24:56,244 --> 00:24:57,245
Walczcie.

401
00:24:58,872 --> 00:25:00,332
Bez punktów i mat.

402
00:25:01,249 --> 00:25:03,502
Walczcie, aż oczyścicie atmosferę.

403
00:25:03,585 --> 00:25:04,878
Tu, teraz?

404
00:25:06,254 --> 00:25:07,964
Jest czas i miejsce.

405
00:25:09,424 --> 00:25:12,469
- Chyba że to puste słowa.
- Nie dla mnie.

406
00:25:14,429 --> 00:25:15,430
Ani dla mnie.

407
00:25:16,139 --> 00:25:18,308
Dobra. Do dzieła.

408
00:25:30,654 --> 00:25:31,780
Na tyle was stać?

409
00:25:36,535 --> 00:25:38,370
Jesteście śmiertelnymi wrogami?

410
00:26:02,519 --> 00:26:03,520
Dalej.

411
00:26:30,755 --> 00:26:32,716
Klatka schodowa jest zabroniona!

412
00:26:35,927 --> 00:26:37,429
Dobra, koniec walki!

413
00:26:43,852 --> 00:26:45,562
Dosyć tego!

414
00:26:48,064 --> 00:26:49,691
Robby, Miguel, przestańcie!

415
00:26:51,401 --> 00:26:52,736
Cholera.

416
00:26:55,196 --> 00:26:56,573
Szlag.

417
00:27:12,547 --> 00:27:13,381
Miguel!

418
00:27:30,440 --> 00:27:31,775
Dlaczego odpuściłeś?

419
00:27:32,901 --> 00:27:35,070
Nie po to trenowałem karate.

420
00:27:35,612 --> 00:27:38,782
Chciałem być twardzielem
i znaleźć równowagę.

421
00:27:40,200 --> 00:27:41,618
Rozumiem.

422
00:27:42,494 --> 00:27:46,373
Gdy wtedy walczyliśmy,
dlaczego nie odpuściłeś?

423
00:27:47,457 --> 00:27:49,292
Chciałem dokończyć walkę.

424
00:27:50,210 --> 00:27:52,087
Ale nie w ten sposób.

425
00:27:52,671 --> 00:27:55,340
Nie myślałem, ogarnął mnie szał.

426
00:27:55,924 --> 00:27:57,842
Nie widziałem, gdzie jesteśmy.

427
00:27:58,927 --> 00:28:00,637
Inaczej bym odpuścił.

428
00:28:01,721 --> 00:28:04,057
Zgotowałem ci najgorsze chwile w życiu.

429
00:28:05,850 --> 00:28:08,770
Wiedz, że dla mnie to też był koszmar.

430
00:28:13,316 --> 00:28:14,526
Choć tyle dobrego.

431
00:28:15,527 --> 00:28:16,528
No i?

432
00:28:17,195 --> 00:28:18,154
Przyklepane?

433
00:28:18,655 --> 00:28:19,698
Wyjaśnione?

434
00:28:22,158 --> 00:28:25,578
W końcu. Gdyby to trwało
do narodzin dziecka…

435
00:28:27,706 --> 00:28:28,540
Dziecka?

436
00:28:29,541 --> 00:28:30,458
Co?

437
00:28:31,042 --> 00:28:32,127
Ty i moja mama?

438
00:28:32,836 --> 00:28:35,296
Tak, spodziewamy się dziecka.

439
00:28:36,005 --> 00:28:38,258
W razie czego udawajcie zaskoczonych.

440
00:28:38,341 --> 00:28:40,468
- Jasna cholera!
- Właśnie tak.

441
00:28:40,552 --> 00:28:44,305
Tato, rewelacyjne wieści.

442
00:28:48,435 --> 00:28:50,103
Jak w filmie akcji.

443
00:28:50,186 --> 00:28:52,147
Jesteś Jean-Claude Van Sam.

444
00:28:52,814 --> 00:28:53,982
Mogę cię nauczyć.

445
00:28:54,065 --> 00:28:56,985
- Mówiłaś, że olewasz karate.
- Tak było.

446
00:28:57,986 --> 00:29:02,157
Chyba chciałam,
żeby wszystko wróciło do normy.

447
00:29:02,240 --> 00:29:04,325
Żeby życiem nie rządziło karate.

448
00:29:05,744 --> 00:29:09,748
Ale na świecie zawsze będą łobuzy i dupki.

449
00:29:09,831 --> 00:29:12,500
Czasem dobrze jest móc się postawić.

450
00:29:16,963 --> 00:29:19,048
Wiem, że nie lubisz rutyny,

451
00:29:19,799 --> 00:29:23,011
możemy pominąć podstawy.

452
00:29:23,887 --> 00:29:26,556
- Nie mów tacie.
- Spoko, ściemniam mu od lat.

453
00:29:28,183 --> 00:29:30,059
Dobre dzieciaki.

454
00:29:30,143 --> 00:29:31,269
Ale Sam!

455
00:29:31,936 --> 00:29:33,146
Laska ma talent.

456
00:29:33,855 --> 00:29:36,483
- Chyba ma to we krwi.
- Jasne.

457
00:29:37,192 --> 00:29:40,069
Tak jak obronę najbliższych.

458
00:29:40,904 --> 00:29:43,031
To ma po was obojgu.

459
00:29:44,449 --> 00:29:46,868
Co chcesz przez to powiedzieć?

460
00:29:48,161 --> 00:29:49,871
Wdałyśmy się w barową bójkę.

461
00:29:50,789 --> 00:29:53,124
Z byle powodu.

462
00:29:54,751 --> 00:29:58,755
Natomiast Daniel ma poważne powody,

463
00:29:59,255 --> 00:30:02,217
żeby nienawidzić Silvera za to,
co mu zrobił.

464
00:30:02,967 --> 00:30:05,303
Wciąż miewam koszmary.

465
00:30:06,221 --> 00:30:09,849
Czyli mam mu odpuścić?

466
00:30:09,933 --> 00:30:12,727
Właśnie o tym mówię.

467
00:30:15,688 --> 00:30:17,690
Dobra, wcinajcie.

468
00:30:20,693 --> 00:30:23,905
Nie żartowałeś co do paluszków.

469
00:30:23,988 --> 00:30:28,034
Nie ściemniałbym.
Trzy razy tego samego dnia.

470
00:30:29,410 --> 00:30:30,411
Cześć, mamo.

471
00:30:31,079 --> 00:30:32,372
- Cześć.
- Pani Diaz.

472
00:30:33,206 --> 00:30:34,833
W porządku, że tu jestem?

473
00:30:36,876 --> 00:30:38,753
Zdecydowanie.

474
00:30:39,420 --> 00:30:41,548
Zawsze jesteś mile widziany.

475
00:30:43,258 --> 00:30:44,592
Cześć, kochanie.

476
00:30:48,096 --> 00:30:51,474
Dogadali się? Jak ci się udało?

477
00:30:52,141 --> 00:30:56,229
Te sińce chyba nie oznaczają,
że spuściłeś im lanie?

478
00:30:56,312 --> 00:30:59,524
Oczywiście, że nie.
Sami doszli do porozumienia.

479
00:31:00,400 --> 00:31:02,110
Pod moim czujnym okiem.

480
00:31:02,944 --> 00:31:04,863
To był pomysł LaRusso.

481
00:31:04,946 --> 00:31:07,866
Nie wiedziałam, że znowu razem działacie.

482
00:31:07,949 --> 00:31:08,950
Nie działamy.

483
00:31:11,536 --> 00:31:13,246
Ale chyba powinniśmy.

484
00:31:19,502 --> 00:31:20,503
Stingray?

485
00:31:23,339 --> 00:31:24,716
Tu Daniel LaRusso.

486
00:31:27,218 --> 00:31:28,052
Jesteś tu?

487
00:31:29,012 --> 00:31:30,889
Zostawiłem ci wiadomość.

488
00:31:32,265 --> 00:31:34,017
Odkupiłem konsolę.

489
00:31:37,353 --> 00:31:38,187
Halo?

490
00:31:43,568 --> 00:31:46,112
Chciałeś go podburzyć przeciwko mnie?

491
00:31:49,949 --> 00:31:52,744
Czyny niosą konsekwencje, panie LaRusso.

492
00:31:54,954 --> 00:31:57,540
Zrozum, nie szukam kłopotów.

493
00:31:58,041 --> 00:31:58,875
Jasne?

494
00:31:59,375 --> 00:32:00,835
Wycofuję się z wojny.

495
00:32:00,919 --> 00:32:03,504
Poddaję się, jeśli to chcesz usłyszeć.

496
00:32:04,923 --> 00:32:06,299
Dolina jest twoja.

497
00:32:06,799 --> 00:32:07,800
Dolina?

498
00:32:11,179 --> 00:32:13,264
Stale mnie to zaskakuje,

499
00:32:13,848 --> 00:32:15,850
jak ciasny jest twój umysł.

500
00:32:17,101 --> 00:32:20,647
Sram na twoją dolinę. Mam większe plany.

501
00:32:21,356 --> 00:32:22,941
Nie mieszaj mnie do nich.

502
00:32:26,486 --> 00:32:28,029
Co u twojej pięknej żony?

503
00:32:29,948 --> 00:32:33,368
Niebywałe, jak łatwo było was skłócić.

504
00:32:35,745 --> 00:32:39,874
Otworzyłeś drzwi,
a ja gładko wparadowałem.

505
00:32:42,251 --> 00:32:44,253
Wyobraź sobie, jak łatwo będzie

506
00:32:45,380 --> 00:32:49,509
włożyć kimona Cobra Kai
na twoje dzieciaki.

507
00:33:00,603 --> 00:33:04,315
Brawo, LaRusso.
Wychowanek Cobra Kai, jakiego pamiętam.

508
00:33:07,568 --> 00:33:09,487
Nigdy nie miałeś dość siły.

509
00:33:23,626 --> 00:33:25,294
Byłem gotów odpuścić.

510
00:33:25,878 --> 00:33:28,256
Ale ciągle wchodziłeś mi w drogę.

511
00:33:44,480 --> 00:33:46,524
Jesteś za cienki w uszach.

512
00:33:46,607 --> 00:33:49,777
Wyczułeś porażkę
i nagle chcesz się poddać?

513
00:33:49,861 --> 00:33:51,154
Nic z tego.

514
00:33:51,237 --> 00:33:54,574
Czas białych flag minął, Danny.

515
00:34:07,295 --> 00:34:09,130
To tylko krew. Co z tego?

516
00:34:09,213 --> 00:34:12,133
Wyobraź sobie, że to jego.
On chce cię złamać.

517
00:34:12,216 --> 00:34:15,094
Upokorzyć cię! Wdeptać w ziemię!

518
00:34:15,178 --> 00:34:17,096
Co z nim zrobisz?

519
00:34:45,750 --> 00:34:47,710
Nie myśl, że to litość.

520
00:34:48,294 --> 00:34:49,337
Przeciwnie.

521
00:34:50,838 --> 00:34:54,300
Masz być cały i zdrowy,
gdy zgotuję ci piekło.

522
00:34:56,344 --> 00:34:58,513
Przynajmniej żywy.

523
00:35:03,184 --> 00:35:07,230
Prawdziwy ból dopiero nadejdzie.

524
00:35:15,154 --> 00:35:17,406
<i>Po turnieju miało być lepiej.</i>

525
00:35:21,077 --> 00:35:22,620
Ale jest gorzej.

526
00:35:23,663 --> 00:35:25,915
Staję się kimś, kim nie chcę być.

527
00:35:28,459 --> 00:35:30,962
<i>Ukrywam prawdę przed kimś bliskim.</i>

528
00:35:34,340 --> 00:35:36,134
<i>Okłamuję kogoś, kogo się boję.</i>

529
00:35:40,555 --> 00:35:43,766
<i>Podrzucam anonimowy cynk,</i>
<i>który może kogoś narazić.</i>

530
00:35:49,772 --> 00:35:51,315
<i>Musi być inny sposób.</i>

531
00:35:56,821 --> 00:36:00,199
<i>Albo ktoś inny, kto przejmie tę walkę.</i>

532
00:36:08,916 --> 00:36:11,752
Powiedz, że można to zakończyć.

533
00:36:13,171 --> 00:36:15,548
Muszę wiedzieć, że czemuś to służy.

534
00:36:17,592 --> 00:36:19,260
Można to zakończyć.

535
00:36:20,636 --> 00:36:22,180
Silver pójdzie na dno.

536
00:36:24,056 --> 00:36:25,808
Tylko jeszcze o tym nie wie.

537
00:37:09,268 --> 00:37:12,271
Napisy: Krzysztof Kowalczyk

