1
00:00:06,005 --> 00:00:10,171
NETFLIX PRZEDSTAWIA

2
00:02:02,296 --> 00:02:08,546
<i>Kolejna przyjaciółka nocy.</i>
<i>Witamy. Kto dzwoni?</i>

3
00:02:08,630 --> 00:02:11,255
<i>Cześć, mam na imię Amaia.</i>

4
00:02:11,338 --> 00:02:16,546
<i>Cześć, Amaia. Dziękuję za telefon.</i>
<i>Skąd dzwonisz?</i>

5
00:02:17,505 --> 00:02:20,630
<i>Z Kraju Basków.</i>

6
00:02:20,713 --> 00:02:23,546
<i>Czemu nie śpisz o tej porze?</i>

7
00:02:23,630 --> 00:02:24,796
<i>Cóż...</i>

8
00:02:25,630 --> 00:02:27,380
<i>czasem człowiek musi z kimś pogadać.</i>

9
00:02:27,463 --> 00:02:30,838
<i>Noc jest dla mnie bardzo trudna,</i>

10
00:02:30,921 --> 00:02:34,005
<i>czasem po prostu potrzeba towarzystwa.</i>

11
00:02:34,088 --> 00:02:37,880
<i>Co cię trapi?</i>

12
00:02:37,963 --> 00:02:40,755
<i>Opuściłam dom.</i>

13
00:02:42,130 --> 00:02:43,796
<i>Pewnego dnia budzisz się</i>

14
00:02:43,880 --> 00:02:46,380
<i>i nie masz powodu, by wstać z łóżka.</i>

15
00:02:47,088 --> 00:02:49,630
<i>Orientujesz się,</i>
<i>że nienawidzisz swojej pracy,</i>

16
00:02:49,713 --> 00:02:53,338
<i>że twój mąż się zmienił</i>
<i>i ledwo go poznajesz.</i>

17
00:02:53,421 --> 00:02:57,130
<i>Nie macie już wspólnych przyzwyczajeń.</i>
<i>Tak się nie da żyć.</i>

18
00:02:57,213 --> 00:02:59,380
<i>Dlatego postanowiłaś zniknąć?</i>

19
00:02:59,463 --> 00:03:01,255
PUSTYNIA TANIZRUFT
ALGIERIA, 1979

20
00:03:01,338 --> 00:03:03,421
<i>Tak, zniknęłam z dnia na dzień.</i>

21
00:03:03,505 --> 00:03:05,630
<i>Spakowałam się</i>
<i>i zostawiłam wszystko za sobą.</i>

22
00:03:05,713 --> 00:03:09,005
<i>Teraz mieszkam sama na wsi,</i>
<i>mam ogród i kury.</i>

23
00:03:09,588 --> 00:03:10,921
<i>Jestem szczęśliwa.</i>

24
00:03:11,005 --> 00:03:13,796
<i>To wspaniale. Gdzie mieszkasz?</i>

25
00:06:37,171 --> 00:06:39,005
To własność prywatna.

26
00:06:43,838 --> 00:06:45,421
Mogę w czymś pomóc?

27
00:06:50,546 --> 00:06:51,588
Tocho?

28
00:06:52,421 --> 00:06:55,005
Boże, ale się zmieniłeś.

29
00:06:55,088 --> 00:06:59,338
Ty ciągle masz wielki nos,
ale zacząłeś chodzić o lasce.

30
00:06:59,421 --> 00:07:00,880
Do kompletu do winnicy.

31
00:07:05,213 --> 00:07:06,505
Jean Pierre.

32
00:07:13,880 --> 00:07:15,880
- To wszystko twoje?
- Banku.

33
00:07:16,880 --> 00:07:18,463
Słyszałem, że twoje.

34
00:07:18,546 --> 00:07:21,838
Możliwe. Tak mówię kobietom.

35
00:07:23,546 --> 00:07:25,921
- Wszystkim?
- Oprócz tych z banku.

36
00:07:40,005 --> 00:07:42,671
- Byłeś tam jeszcze kiedyś?
- Tak, kilka razy.

37
00:07:42,755 --> 00:07:46,588
Ale nie od wypadku.

38
00:07:47,755 --> 00:07:51,213
To już ponad dziesięć lat. A ty?

39
00:07:52,046 --> 00:07:54,213
Nie byłem tam
od naszego wspólnego wyjazdu.

40
00:08:02,171 --> 00:08:04,546
Nie, dzięki. Od dawna nie palę.

41
00:08:05,171 --> 00:08:06,963
Ja nie palę, gdy śpię.

42
00:08:08,088 --> 00:08:09,463
Jak życie?

43
00:08:10,046 --> 00:08:13,755
Nie gadamy ze sobą. Nie zadzieram z nim,
więc daje mi spokój.

44
00:08:13,838 --> 00:08:15,505
W dobrym sensie czy takim,

45
00:08:15,588 --> 00:08:17,546
że mam zmienić temat?

46
00:08:20,171 --> 00:08:21,630
Jasne.

47
00:08:40,213 --> 00:08:41,630
On umiera.

48
00:08:47,421 --> 00:08:48,880
Pojedź ze mną.

49
00:08:59,838 --> 00:09:02,005
Nie wiem, czy to dobry moment.

50
00:09:05,463 --> 00:09:08,463
Więc napisz do jego żony,
żeby nie dała mu umrzeć,

51
00:09:09,713 --> 00:09:10,921
bo teraz ci nie pasuje.

52
00:09:30,963 --> 00:09:33,671
Alex, otwórz drzwi.

53
00:09:34,255 --> 00:09:36,338
Przyszli z banku.
Powiedz, że mnie nie znasz.

54
00:09:37,671 --> 00:09:38,880
Serio cię nie znam.

55
00:09:39,755 --> 00:09:41,046
Więc im to powiedz.

56
00:09:48,838 --> 00:09:50,005
Dzień dobry.

57
00:09:50,630 --> 00:09:54,921
Szukamy Joseby Montalbána.
Mieszkał tu lata temu.

58
00:09:55,005 --> 00:09:57,755
Nie ma tu nikogo oprócz mnie.
Mieszkam tu sam.

59
00:09:58,546 --> 00:10:00,046
Skąd znacie Josebę?

60
00:10:02,505 --> 00:10:03,338
Jesteś jego córką?

61
00:10:04,213 --> 00:10:05,213
To zależy.

62
00:10:06,421 --> 00:10:09,546
- Jesteście z banku?
- Jesteśmy przyjaciółmi twojego ojca.

63
00:10:10,755 --> 00:10:13,046
Tata nie miał przyjaciół.

64
00:10:14,296 --> 00:10:16,046
Jasna cholera.

65
00:10:31,671 --> 00:10:32,671
No dobra.

66
00:10:34,963 --> 00:10:36,213
No i?

67
00:10:38,338 --> 00:10:40,171
Jedziemy do twojego ojca.

68
00:10:40,838 --> 00:10:42,296
Jutro wylatujemy.

69
00:10:43,505 --> 00:10:46,296
Pomyśleliśmy, że powinnaś polecieć z nami.

70
00:10:46,380 --> 00:10:48,088
- Do Timbuktu?
- Tak.

71
00:10:49,546 --> 00:10:51,296
Nic tam na mnie nie czeka.

72
00:10:51,380 --> 00:10:53,130
- Twój ojciec czeka.
- Nie.

73
00:10:53,213 --> 00:10:56,130
Sam odszedł dziesięć lat temu,
bez ostrzeżenia.

74
00:10:56,213 --> 00:10:59,546
To dobra okazja, żeby znów go zobaczyć.

75
00:11:01,171 --> 00:11:03,630
- Sam może tu przyjechać.
- Nie umiesz czytać?

76
00:11:04,463 --> 00:11:05,796
Nie może tu przyjechać.

77
00:11:05,880 --> 00:11:08,838
Na razie. Przyjadę jutro,
żeby dokręcić ci śruby.

78
00:11:19,255 --> 00:11:20,171
Idziemy.

79
00:11:27,171 --> 00:11:32,213
Jeśli z nami nie polecisz,
możliwe, że już nigdy go nie zobaczysz.

80
00:11:38,380 --> 00:11:40,005
Jeśli serio wam na nim zależy,

81
00:11:41,171 --> 00:11:43,171
nie lecielibyście tam samolotem.

82
00:11:49,130 --> 00:11:51,088
Jasny gwint.

83
00:11:53,630 --> 00:11:54,921
Renault czwórka.

84
00:11:55,671 --> 00:11:56,630
Ale cacko!

85
00:11:57,296 --> 00:11:59,838
Latami go naprawiał,
żeby wziąć mnie na pustynię.

86
00:12:02,005 --> 00:12:03,171
Ciągle czekam.

87
00:12:03,255 --> 00:12:07,963
Tym autem bracia Marreau
przejechali pierwszy Rajd Paryż-Dakar

88
00:12:08,505 --> 00:12:10,796
w 1979.

89
00:12:13,713 --> 00:12:15,380
Zajęli drugie miejsce.

90
00:12:16,713 --> 00:12:18,838
Mówił, że kupił je na aukcji w Paryżu,

91
00:12:18,921 --> 00:12:21,796
ale myślę, że ukradł je z pola w Palencii.

92
00:12:25,046 --> 00:12:26,421
Czysta perfekcja.

93
00:12:28,755 --> 00:12:31,213
Mamy tu wszystko, żeby zrobić obóz.

94
00:12:35,213 --> 00:12:36,880
Czyli chcesz jechać z nami?

95
00:12:41,255 --> 00:12:43,421
- Nie.
- To znaczy?

96
00:12:44,421 --> 00:12:46,463
Tutaj też nie chcę zostawać.

97
00:13:12,755 --> 00:13:15,421
Kup mi trzy butelki ginu
w sklepie bezcłowym.

98
00:13:17,630 --> 00:13:19,880
- Sam nie możesz?
- Mogę.

99
00:13:21,463 --> 00:13:22,838
Ale ja tu rządzę.

100
00:13:30,171 --> 00:13:31,505
Czemu sam nie pójdziesz?

101
00:13:31,588 --> 00:13:35,005
Wiem, ile kosztuje butelka.
Zobaczymy, czy można jej ufać.

102
00:13:40,046 --> 00:13:41,005
Masz swój gin.

103
00:13:44,130 --> 00:13:45,255
Chciałem trzy.

104
00:13:51,546 --> 00:13:52,796
I reszta.

105
00:13:57,546 --> 00:13:59,713
Tego uczy rodzina zastępcza.

106
00:14:04,796 --> 00:14:06,463
Jest taka jak jej ojciec.

107
00:14:08,880 --> 00:14:10,046
Identyczna.

108
00:14:26,171 --> 00:14:30,338
<i>Drodzy przyjaciele,</i>
<i>jak powiedziałby wielki Carl Sagan,</i>

109
00:14:30,421 --> 00:14:34,130
<i>rozpoczyna się niezwykła przygoda.</i>

110
00:14:34,963 --> 00:14:40,755
<i>Zmagania dwóch samotnych mężczyzn</i>
<i>z siłami natury.</i>

111
00:14:41,880 --> 00:14:43,171
Widzicie ten wóz?

112
00:14:44,588 --> 00:14:49,130
<i>A teraz spójrzcie na mapę.</i>

113
00:14:49,213 --> 00:14:50,963
<i>Timbuktu, nasz cel.</i>

114
00:14:51,046 --> 00:14:55,838
<i>Dzieli nas od niego</i>
<i>nieprzeniklniona pustynia.</i>

115
00:14:55,921 --> 00:14:57,380
Nieprzenikniona.

116
00:14:57,463 --> 00:15:02,838
<i>Tak jak w przypadku podboju kosmosu,</i>
<i>to może być podróż w jedną stronę.</i>

117
00:15:02,921 --> 00:15:05,546
<i>Nie mamy gwarancji, że z niej wrócimy.</i>

118
00:15:06,130 --> 00:15:08,796
To wyprawa z miłości do ludzkości.

119
00:15:09,380 --> 00:15:12,005
<i>Wyprawa z miłości do Afryki.</i>

120
00:15:12,588 --> 00:15:16,796
Podróż przez Afrykę to ostatni
legalny narkotyk naszych czasów.

121
00:15:16,880 --> 00:15:18,880
- Cięcie!
- Jakie cięcie?

122
00:15:18,963 --> 00:15:19,963
Czemu cięcie?

123
00:15:20,046 --> 00:15:23,796
- Powiedziałeś „narkotyk”.
- Powiedziałem „legalny narkotyk”.

124
00:15:23,880 --> 00:15:27,588
Użyłeś słowa „narkotyk”.
Podobno jesteś im przeciwny.

125
00:15:27,671 --> 00:15:31,505
To metafora.
Legalny narkotyk, podróż, Afryka...

126
00:15:31,588 --> 00:15:33,546
Nawet nie wspomniałeś o Josebie.

127
00:15:35,213 --> 00:15:36,546
I wyolbrzymiasz.

128
00:15:40,213 --> 00:15:42,630
Niby co wyolbrzymiam?

129
00:15:42,713 --> 00:15:44,880
To prawda. Pieprzysz bzdury.

130
00:15:47,921 --> 00:15:49,588
Zacznijmy od nowa.

131
00:15:49,671 --> 00:15:52,588
Dobra. Nieprzenikniona.

132
00:15:53,421 --> 00:15:54,963
Cholerny Francuzik.

133
00:16:11,671 --> 00:16:14,546
Słuchaj. Zrobimy tak.

134
00:16:14,630 --> 00:16:18,213
Na początek damy tę muzykę i film.

135
00:16:20,546 --> 00:16:24,213
Potem, gdy powiem coś o Josebie,
pokażemy go na nagraniu

136
00:16:24,296 --> 00:16:28,005
i poprzeplatamy nagrania auta z teraz
i z dawnej wyprawy.

137
00:16:28,796 --> 00:16:32,463
- Kiedy to było? W 1980? 1981?
- 1982.

138
00:16:32,546 --> 00:16:34,546
Przez ciebie się zgubiliśmy i nas okradli.

139
00:16:34,630 --> 00:16:36,671
- Jesteś pewien?
- Na bank.

140
00:16:36,755 --> 00:16:38,463
Świętowaliśmy nasze urodziny.

141
00:16:38,546 --> 00:16:41,130
Jacyś nomadzi dołączyli do imprezy.

142
00:16:41,880 --> 00:16:44,755
- To nasza ostatnia wspólna podróż.
- Pamiętam.

143
00:16:45,921 --> 00:16:48,088
To były twoje 21., a nasze 29. urodziny.

144
00:16:48,880 --> 00:16:51,171
Wtedy ostatni raz musiałem cię pilnować.

145
00:16:53,046 --> 00:16:56,588
Ely, patrz. To twój tata.

146
00:17:07,463 --> 00:17:10,213
- Zawsze tacy jesteście?
- Jacy?

147
00:17:10,796 --> 00:17:12,046
Jak dwie stare baby.

148
00:17:12,630 --> 00:17:14,046
Wcale nie.

149
00:17:14,588 --> 00:17:17,338
Cały dzień gadacie o rzeczach
sprzed 80 lat.

150
00:17:17,421 --> 00:17:21,338
Co ciekawego przytrafiło się wam
w ciągu ostatnich dwudziestu?

151
00:17:24,171 --> 00:17:25,338
Nogi ze stołu.

152
00:17:30,546 --> 00:17:31,630
Dobrze, babciu.

153
00:17:34,130 --> 00:17:36,755
Całą podróż będziesz ją tak traktował?

154
00:17:49,046 --> 00:17:54,171
<i>W mojej okolicy spotkałem brakujące ogniwo</i>
<i>między małpą a człowiekiem.</i>

155
00:17:56,880 --> 00:17:59,005
<i>Zawsze, gdy jadę z Tocho do Afryki,</i>

156
00:18:00,088 --> 00:18:03,005
<i>przechodzi transformację w małpę.</i>

157
00:18:04,755 --> 00:18:08,463
<i>To najbardziej obleśny typ,</i>
<i>jakiego znam. Beznadziejny przypadek.</i>

158
00:18:08,546 --> 00:18:10,796
<i>Urodził się z wadą fabryczną.</i>

159
00:18:14,755 --> 00:18:19,796
<i>Jean Pierre urodził się, by być</i>
<i>arystokratą. Będzie próbował do śmierci.</i>

160
00:18:19,880 --> 00:18:21,546
<i>Ma dwie słabości.</i>

161
00:18:22,213 --> 00:18:23,755
<i>Romanse z kobietami</i>

162
00:18:23,838 --> 00:18:27,505
<i>i sraczkę,</i>
<i>której zawsze dostaje na pustyni.</i>

163
00:18:28,796 --> 00:18:33,255
<i>To moi dwaj towarzysze podróży,</i>
<i>kompletna masakra.</i>

164
00:18:36,380 --> 00:18:39,088
Nie. Tylko ci się wydaje.

165
00:18:39,171 --> 00:18:40,630
Wcale tak nie jest.

166
00:18:41,796 --> 00:18:45,213
Nieprawda, nie powiedziałem tego.

167
00:18:46,088 --> 00:18:50,963
Policzmy do dziesięciu,
żebyś zastanowiła się nad swoimi słowami.

168
00:18:51,046 --> 00:18:51,880
Dobrze?

169
00:18:51,963 --> 00:18:56,130
Raz, dwa, trzy... Daj mi skończyć.

170
00:18:56,213 --> 00:19:01,630
Cztery, pięć, sześć, siedem...
Nie skończyłem.

171
00:19:01,713 --> 00:19:06,671
Osiem, dziewięć, dziesięć.
Co teraz powiesz?

172
00:19:06,755 --> 00:19:09,213
Charlotte. Posłuchaj mnie... Charlotte.

173
00:19:11,713 --> 00:19:12,921
Cholera.

174
00:19:14,046 --> 00:19:15,130
Do diabła.

175
00:19:26,171 --> 00:19:27,296
Gdzie Tocho?

176
00:19:28,255 --> 00:19:29,671
Myślałam, że z tobą.

177
00:19:31,088 --> 00:19:33,171
Nie śpisz o takiej porze?

178
00:19:33,255 --> 00:19:36,546
Próbuję wrzucić zdjęcia na Instagram,
ale nie mam 4G.

179
00:19:37,338 --> 00:19:39,963
Nie mamy wody, a ty chcesz 4G?

180
00:19:41,046 --> 00:19:42,088
Kurwa!

181
00:19:43,296 --> 00:19:44,630
Nie drzyj mordy.

182
00:19:47,921 --> 00:19:49,921
Histeryczka z ciebie.

183
00:19:52,213 --> 00:19:54,088
Nie wiem, po co cię zabraliśmy.

184
00:20:06,421 --> 00:20:09,421
Uspokój się.

185
00:20:09,505 --> 00:20:11,963
Zadręczasz ją.

186
00:20:12,546 --> 00:20:14,130
Nie jesteś kumplem jej ojca?

187
00:20:15,505 --> 00:20:17,921
On nawet nie wie, że ona do niego jedzie.

188
00:20:18,005 --> 00:20:21,755
To bez znaczenia. Masz, napij się.

189
00:20:23,338 --> 00:20:25,088
Może nie chce jej widzieć.

190
00:20:25,880 --> 00:20:28,588
Czemu miałby nie chcieć,
po dziesięciu latach?

191
00:20:31,171 --> 00:20:34,671
Skoro nie widzieli się tak długo,
musi być jakiś powód.

192
00:20:35,838 --> 00:20:37,838
Czemu się tak zachowujesz?

193
00:21:02,296 --> 00:21:04,421
Przyjacielu! Rzuć okiem na towar.

194
00:21:04,505 --> 00:21:06,005
- Spójrz.
- Spieprzaj.

195
00:21:39,921 --> 00:21:41,130
- Haszysz?
- Nie.

196
00:21:47,463 --> 00:21:49,713
Przepraszam. Hiszpan?

197
00:21:52,171 --> 00:21:53,546
Co jest w tej butelce?

198
00:21:56,880 --> 00:21:59,921
Czekaj. Jestem Soriano z Walencji.

199
00:22:00,755 --> 00:22:02,796
Szukam czegoś, co tam lubicie.

200
00:22:02,880 --> 00:22:05,588
- Trudno tu dostać paellę.
- Haszysz.

201
00:22:06,838 --> 00:22:10,505
Mam najlepszy towar, pierwsza klasa.
Ile chcesz?

202
00:22:13,338 --> 00:22:15,005
Tocho z Bilbao.

203
00:22:15,088 --> 00:22:18,421
Studiowałem chemię,
miałem same dobre oceny.

204
00:22:18,505 --> 00:22:20,171
Ale nic na tym nie ugrałem.

205
00:22:20,255 --> 00:22:24,671
Zostałem kurierem,
żeby mieć forsę na magisterkę.

206
00:22:25,255 --> 00:22:27,171
Ale mi się odechciało.

207
00:22:27,255 --> 00:22:30,963
Kumpel powiedział, że za kasę z zasiłku

208
00:22:31,046 --> 00:22:32,880
powinienem zamieszkać w Maroku.

209
00:22:32,963 --> 00:22:36,588
Postanowiłem przyjechać na kilka miesięcy,
póki nie znajdę roboty.

210
00:22:37,171 --> 00:22:38,171
I jak idzie?

211
00:22:38,255 --> 00:22:40,296
Jestem tu od dwóch lat.

212
00:22:42,505 --> 00:22:44,338
A ty? Co robisz w Tangerze?

213
00:22:44,921 --> 00:22:46,255
Podróżuję do Mali.

214
00:22:46,338 --> 00:22:49,005
- Samolotem?
- Renault czwórką.

215
00:22:50,213 --> 00:22:52,671
Czwórką? Naprawdę jesteś z Bilbao!

216
00:22:53,880 --> 00:22:56,130
W latach 80.
jeździliśmy z kumplami do Francji,

217
00:22:56,213 --> 00:23:00,338
kupowaliśmy używane czwórki,
zwoziliśmy je do Mali i je sprzedawaliśmy.

218
00:23:00,421 --> 00:23:03,213
To solidne auta.
Od razu znajdowali się kupcy.

219
00:23:03,296 --> 00:23:04,546
Dużo zarobiliście?

220
00:23:04,630 --> 00:23:07,713
Wystarczało na lot powrotny
i niewiele więcej.

221
00:23:07,796 --> 00:23:09,838
Nie chodziło o kasę, a o przygodę.

222
00:23:09,921 --> 00:23:11,380
Mam tak samo z haszem.

223
00:23:12,421 --> 00:23:16,921
Słuchaj. Mogę pojechać z wami
do granicy pustyni?

224
00:23:31,296 --> 00:23:32,421
Podaj jointa.

225
00:23:36,255 --> 00:23:38,505
Na wyprawie miało nie być narkotyków.

226
00:23:45,171 --> 00:23:46,046
Cholera.

227
00:23:49,338 --> 00:23:50,963
Kurwa, nie wierzę.

228
00:23:51,046 --> 00:23:53,880
- Otwórz okno. Pomóż mi.
- Dobra.

229
00:23:59,088 --> 00:24:01,296
- Dzień dobry.
- Dzień dobry panu.

230
00:24:02,088 --> 00:24:03,546
Paszport proszę.

231
00:24:06,963 --> 00:24:07,880
Proszę.

232
00:24:13,171 --> 00:24:14,005
Hiszpanie?

233
00:24:14,838 --> 00:24:16,255
Oni tak. Ja jestem Francuzem.

234
00:24:16,880 --> 00:24:18,005
A ja Baskiem.

235
00:24:25,171 --> 00:24:26,630
Proszę nie wychodzić z wozu.

236
00:24:38,380 --> 00:24:41,755
Cześć! Śliczny pies. Jak się wabi?

237
00:24:41,838 --> 00:24:42,880
Gaddafi.

238
00:24:42,963 --> 00:24:44,296
Piękne imię.

239
00:24:45,755 --> 00:24:48,421
Świetne imię. Gaddafi.

240
00:24:49,921 --> 00:24:51,713
No dalej, aport.

241
00:24:53,213 --> 00:24:54,963
Wysiądź i pokaż, co tam masz.

242
00:24:55,046 --> 00:24:58,130
Dobra, wysiądę, ale...

243
00:24:59,296 --> 00:25:00,296
Nie mam...

244
00:25:12,880 --> 00:25:16,296
To twoja wina.
Pozwoliłeś nieznajomemu z nami jechać.

245
00:25:16,380 --> 00:25:19,963
- Puszczaj mnie. Umiem sama chodzić.
- Siadaj i się zachowuj.

246
00:25:22,755 --> 00:25:25,546
- Daj mi fajkę.
- Nie palę.

247
00:25:26,963 --> 00:25:29,005
Ej, ty. Daj fajkę.

248
00:25:30,421 --> 00:25:31,921
Ja też nie palę.

249
00:25:34,171 --> 00:25:37,005
Co niezrozumiałego jest w słowach
„zakaz narkotyków”?

250
00:25:37,088 --> 00:25:40,046
Nic, przepraszam.
Zawsze noszę je w gaciach,

251
00:25:40,130 --> 00:25:43,338
więc o nich zapomniałem.
Są jak moje trzecie jądro.

252
00:25:43,421 --> 00:25:44,755
Możemy coś zaoferować policji?

253
00:25:44,838 --> 00:25:46,713
Mamy ledwo tyle, żeby przeżyć.

254
00:25:46,796 --> 00:25:49,630
Mamy dość fajek i alkoholu
na trzy popijawy.

255
00:25:49,713 --> 00:25:52,921
Butelka whisky mogłaby nam pomóc.

256
00:25:54,005 --> 00:25:57,588
Niech pan sobie wyobrazi
whisky w jednej ręce,

257
00:25:57,671 --> 00:26:00,838
papierosa w drugiej, a pośrodku...

258
00:26:01,630 --> 00:26:03,880
Co? Raj.

259
00:26:03,963 --> 00:26:05,921
Niech pan spojrzy na cudną Rominę.

260
00:26:06,505 --> 00:26:07,505
No to tak.

261
00:26:07,588 --> 00:26:12,630
Dwie butelki ginu, wagon fajek i 30 euro.

262
00:26:13,588 --> 00:26:16,046
Whiskey, dziesięć euro.

263
00:26:16,130 --> 00:26:19,421
Plakat i te fajki gratis ode mnie.

264
00:26:25,171 --> 00:26:26,630
Czyli wszystko spoko?

265
00:26:31,171 --> 00:26:33,838
Co wy robicie?

266
00:26:35,880 --> 00:26:39,921
Pieprzone dupki!

267
00:26:40,005 --> 00:26:42,296
Nie bierzemy więcej nieznajomych.

268
00:26:42,380 --> 00:26:45,588
Od teraz wszystko będzie po mojemu.

269
00:27:05,963 --> 00:27:08,380
Ely, czemu z nami pojechałaś?

270
00:27:10,255 --> 00:27:12,005
Zobaczyć tatę.

271
00:27:12,088 --> 00:27:14,213
Nie o to chodzi.

272
00:27:16,588 --> 00:27:17,588
A o co?

273
00:27:23,046 --> 00:27:24,755
Nic nie idzie po mojemu.

274
00:27:28,671 --> 00:27:30,796
W sensie, że...

275
00:27:31,713 --> 00:27:34,463
Wiesz, co to znaczy,
że coś nie idzie po twojemu?

276
00:27:36,088 --> 00:27:39,046
Że jest źle. Albo bardzo źle.

277
00:27:41,005 --> 00:27:43,255
Z pracą czy z facetami?

278
00:27:43,880 --> 00:27:45,380
Wszystko naraz.

279
00:27:46,255 --> 00:27:47,296
Naraz?

280
00:27:48,838 --> 00:27:50,130
Niezłe osiągnięcie.

281
00:27:50,921 --> 00:27:53,005
Nie jeśli pracujesz dla swojego byłego.

282
00:27:53,088 --> 00:27:56,713
Jesteś za młoda, żeby mówić,
że nic nie poszło po twojemu.

283
00:27:58,546 --> 00:28:02,130
Może być gorzej.
Zwłaszcza jeśli znajdziemy tatę.

284
00:28:03,088 --> 00:28:04,713
Nie chcesz go widzieć?

285
00:28:06,338 --> 00:28:08,088
Nienawidziłam go za to, że odszedł.

286
00:28:10,046 --> 00:28:11,963
Ale szczerze mówiąc, to za to, że...

287
00:28:12,963 --> 00:28:15,171
to mi kurewsko pasowało.

288
00:28:15,755 --> 00:28:18,088
Brzmi dziwnie, ale to prawda.

289
00:28:18,171 --> 00:28:21,921
Gdy coś szło nie tak,
mogłam to zwalić na to, że ojciec odszedł.

290
00:28:23,796 --> 00:28:25,255
Jestem dupkiem.

291
00:28:29,796 --> 00:28:30,880
Przepraszam.

292
00:28:47,630 --> 00:28:49,213
Czemu o niej nie zapomnisz?

293
00:28:50,421 --> 00:28:51,713
Bo ją kocham.

294
00:28:53,505 --> 00:28:56,921
Ale przespałeś się z inną.
Jak ona się nazywała?

295
00:28:57,005 --> 00:28:58,088
Przeleciałeś inną kobietę?

296
00:29:00,296 --> 00:29:01,296
Catherine.

297
00:29:02,005 --> 00:29:05,213
Właśnie, Catherine. Twoja kolej.

298
00:29:05,296 --> 00:29:06,880
Nie, twoja.

299
00:29:06,963 --> 00:29:09,463
- Czyli jej nie kochasz.
- Skąd możesz wiedzieć?

300
00:29:09,546 --> 00:29:11,546
Kochasz ją czy chcesz z nią być?

301
00:29:12,130 --> 00:29:14,421
- Co to za różnica?
- Ma rację.

302
00:29:14,505 --> 00:29:15,380
Zamknij się.

303
00:29:15,463 --> 00:29:18,630
Ani to, ani to.
Po prostu nie chcesz być sam.

304
00:29:18,713 --> 00:29:19,838
Masz rację.

305
00:29:20,421 --> 00:29:22,921
- Mam to gdzieś.
- Pieprzenie.

306
00:29:23,838 --> 00:29:25,796
W takim razie nie gadałbyś o niej

307
00:29:25,880 --> 00:29:28,255
na pustyni, setki kilometrów od domu.

308
00:29:28,963 --> 00:29:32,296
Mam dość ganiania za nią jak kot.

309
00:29:32,380 --> 00:29:34,421
Koty nie chodzą za właścicielami.

310
00:29:34,505 --> 00:29:37,546
No to jak pies czy inna iguana,
jak chcecie.

311
00:29:37,630 --> 00:29:38,838
Jak wąż.

312
00:29:40,296 --> 00:29:45,380
Wynajmę mieszkanie
i zostanę atrakcyjnym kawalerem.

313
00:29:45,463 --> 00:29:47,296
<i>Grzechy napędzają ten świat.</i>

314
00:29:47,380 --> 00:29:49,088
Kawalerem może tak, ale atrakcyjnym?

315
00:29:49,171 --> 00:29:52,005
<i>A pustynia jest siedliskiem grzechu.</i>

316
00:29:52,088 --> 00:29:53,296
<i>Pewnego dnia udowodnię,</i>

317
00:29:53,380 --> 00:29:56,963
<i>że na pustyni facet</i>
<i>dwa razy częściej dostaje erekcji.</i>

318
00:29:57,046 --> 00:29:59,963
<i>To teoria jednego z podróżników,</i>

319
00:30:00,046 --> 00:30:01,421
<i>który tłumaczył tym fakt,</i>

320
00:30:01,505 --> 00:30:05,421
<i>że przeleciał połowę kobiet w Timbuktu.</i>

321
00:30:05,505 --> 00:30:07,796
<i>I ze dwa czy trzy wielbłądy.</i>

322
00:30:07,880 --> 00:30:09,130
<i>Musiał nagle uciec,</i>

323
00:30:09,213 --> 00:30:13,255
<i>bo Tuaregowie chcieli obrzezać mu kark.</i>

324
00:30:13,338 --> 00:30:15,505
Totalna przesada.

325
00:30:16,088 --> 00:30:17,213
<i>Olé!</i>

326
00:30:40,630 --> 00:30:42,046
Jean Pierre, wyglądasz paskudnie.

327
00:30:59,921 --> 00:31:00,796
Patrzcie!

328
00:31:05,755 --> 00:31:06,880
Uwaga, mapa!

329
00:31:11,963 --> 00:31:13,630
Fajne, co?

330
00:31:29,546 --> 00:31:30,796
Patrzcie, pełnia księżyca!

331
00:31:45,671 --> 00:31:49,046
<i>Drodzy przyjaciele, za tym szlawanem</i>

332
00:31:49,130 --> 00:31:50,963
<i>zaczyna się koniec świata.</i>

333
00:31:51,046 --> 00:31:53,755
<i>Matka wszystkich pustyń.</i>

334
00:31:53,838 --> 00:31:58,671
<i>Martwa, pusta ziemia,</i>
<i>na której tylko najlepsi...</i>

335
00:31:59,921 --> 00:32:00,963
<i>- Cięcie.</i>
<i>- Cięcie?</i>

336
00:32:01,046 --> 00:32:03,630
- Czemu cięcie?
- Miało być „szlabanem”.

337
00:32:08,213 --> 00:32:11,171
Dzień dobry, proszę za mną.
Trzeba się zarejestrować.

338
00:32:27,213 --> 00:32:28,671
Powód podróży?

339
00:32:28,755 --> 00:32:31,546
Jedziemy do Timbuktu do przyjaciela.

340
00:32:36,255 --> 00:32:38,630
Nie macie przeglądu po 100 000 kilometrów.

341
00:32:39,713 --> 00:32:41,630
Przeglądu?

342
00:32:41,713 --> 00:32:43,796
Bez tego nie pojedziecie dalej.

343
00:32:43,880 --> 00:32:45,505
Kolejny służbista.

344
00:32:45,588 --> 00:32:47,671
- Co on powiedział?
- Nic.

345
00:32:47,755 --> 00:32:48,838
Zamknij się.

346
00:32:50,213 --> 00:32:52,796
No tak, przegląd po 100 000 kilometrów.

347
00:32:52,880 --> 00:32:56,171
Papiery są w aucie. Pójdę po nie.

348
00:33:01,630 --> 00:33:03,171
Ewidentnie chcą łapówki.

349
00:33:03,255 --> 00:33:05,755
Mówisz, że algierski żołnierz
by tego chciał?

350
00:33:05,838 --> 00:33:08,088
Nie dam tym gnidom złamanego dirhama.

351
00:33:08,171 --> 00:33:10,630
Przegląd po 100 000 kilometrów.

352
00:33:10,713 --> 00:33:12,213
Akurat!

353
00:33:12,296 --> 00:33:13,838
Ely, pomóż mi.

354
00:33:16,171 --> 00:33:18,505
Skoro chcą papierów na przegląd,

355
00:33:18,588 --> 00:33:20,005
to je dostaną.

356
00:33:20,088 --> 00:33:22,755
A jeśli zechcą ubezpieczenia
na zapasowe koło,

357
00:33:22,838 --> 00:33:24,171
też je dostaną.

358
00:33:24,755 --> 00:33:29,171
Masz to i znajdź folder Afryka.

359
00:33:29,255 --> 00:33:33,838
Widzę. <i>„Afrykańskie singielki III:</i>
<i>zemsta Mandingo”.</i>

360
00:33:33,921 --> 00:33:36,463
Folder, nie plik. Trzymaj.

361
00:33:37,421 --> 00:33:40,130
- Dobra.
- Znajdź folder o nazwie Czwórka.

362
00:33:41,546 --> 00:33:43,338
Mam. Data rejestracji?

363
00:33:43,421 --> 00:33:47,005
- 24 stycznia 1975.
- Jest aż taki stary?

364
00:33:47,088 --> 00:33:51,588
Jest w lepszym stanie od ciebie.
Stary to jestem ja albo Tocho.

365
00:33:51,671 --> 00:33:53,088
Zwłaszcza Tocho.

366
00:33:53,671 --> 00:33:56,880
Papier. No to jedziemy.

367
00:33:57,963 --> 00:33:59,380
- Gotowe.
- Daj mi to.

368
00:34:02,505 --> 00:34:03,588
I jeszcze ta.

369
00:34:04,505 --> 00:34:06,213
Po co ci ich aż tyle?

370
00:34:06,296 --> 00:34:10,546
Pieczątki są najważniejsze.
Robią wrażenie niemal na każdym.

371
00:34:27,213 --> 00:34:29,755
- Wóz jest w dobrym stanie?
- W lepszym ode mnie.

372
00:34:30,921 --> 00:34:32,421
Macie dość wody?

373
00:34:32,505 --> 00:34:34,796
Wystarczy na akwarium dla delfinów.

374
00:34:35,588 --> 00:34:38,213
Pod żadnym pozorem
nie możecie zjeżdżać z drogi.

375
00:34:38,963 --> 00:34:44,963
Jest wyznaczona czarnymi beczkami.
To 980 kilometrów przez pustynię.

376
00:34:45,046 --> 00:34:48,130
Bez żadnych opóźnień
powinno wam to zająć trzy dni.

377
00:34:48,630 --> 00:34:50,296
Nie jeździjcie nocą.

378
00:34:50,380 --> 00:34:51,713
Co powiedział?

379
00:34:51,796 --> 00:34:55,338
Że zachody słońca na pustyni są piękne.

380
00:34:55,421 --> 00:34:58,338
Uważajcie na przestępców.

381
00:34:59,046 --> 00:35:02,921
Są niebezpieczni i nie jesteśmy w stanie
was przed nimi obronić.

382
00:35:03,005 --> 00:35:03,963
Co mówi?

383
00:35:04,505 --> 00:35:09,546
Że nocą widać
niesamowite deszcze meteorytów.

384
00:35:10,796 --> 00:35:14,755
- Możecie jechać. Powodzenia.
- Dziękuję.

385
00:35:14,838 --> 00:35:18,713
Chwila. Około pięćsetnego kilometra
miniecie Beczkę nr 5.

386
00:35:19,588 --> 00:35:22,630
Dobre miejsce na odpoczynek.
Można tam kupić paliwo i wodę.

387
00:35:22,713 --> 00:35:24,463
Właściciel też jest Francuzem.

388
00:35:26,005 --> 00:35:28,630
- On ciągle żyje?
- Tak.

389
00:35:28,713 --> 00:35:30,046
Co mówi?

390
00:35:30,963 --> 00:35:32,921
Ma nadzieję, że się nie zgubimy.

391
00:35:34,671 --> 00:35:35,963
Co za idiota.

392
00:35:42,213 --> 00:35:43,963
Czekajcie!

393
00:35:47,296 --> 00:35:48,755
O co chodzi?

394
00:35:49,255 --> 00:35:52,213
Nie wolno przejeżdżać Tanizruft
jednym pojazdem.

395
00:35:52,296 --> 00:35:55,338
Musicie utworzyć konwój.
Względy bezpieczeństwa.

396
00:35:55,421 --> 00:35:59,921
Mówiłem, że nie pierwszy raz
jadę przez pustynię.

397
00:36:02,296 --> 00:36:03,505
Ile będziemy czekać?

398
00:36:04,171 --> 00:36:09,921
Trudno powiedzieć.
Może dwa dni, może dwa tygodnie.

399
00:36:10,713 --> 00:36:11,755
Nie wiadomo.

400
00:36:15,838 --> 00:36:17,171
Co on powiedział?

401
00:36:23,546 --> 00:36:24,671
Papierosa?

402
00:36:31,338 --> 00:36:32,171
Podaj! Tutaj!

403
00:36:34,213 --> 00:36:36,630
Po piłce calimocho.

404
00:36:36,713 --> 00:36:42,546
Cola, lód i tanie wino.
Zimne. Coś wspaniałego.

405
00:36:43,630 --> 00:36:44,755
Moja!

406
00:36:50,671 --> 00:36:53,463
Przejazd? Nie?

407
00:36:55,546 --> 00:36:56,671
Trzy kozy.

408
00:37:06,963 --> 00:37:09,005
Czemu nie dacie nam jechać?

409
00:37:11,171 --> 00:37:12,171
<i>Cześć, Susi.</i>

410
00:37:14,213 --> 00:37:15,213
<i>Spójrz.</i>

411
00:37:18,463 --> 00:37:22,880
<i>To raj, o którym tyle ci mówiłem.</i>

412
00:37:27,255 --> 00:37:28,880
<i>Tęsknię za tobą.</i>

413
00:38:13,713 --> 00:38:14,921
Nikogo nie ma.

414
00:38:20,046 --> 00:38:21,296
Szybko.

415
00:38:32,255 --> 00:38:34,755
- Szybko! Tocho, biegnij!
- Co? Hej!

416
00:38:34,838 --> 00:38:37,380
- Czekaj, dupku!
- Ruchy!

417
00:38:37,463 --> 00:38:41,296
Stój, sukinsynu!
Ely, każ mu się zatrzymać.

418
00:38:41,380 --> 00:38:42,630
Biegnij!

419
00:38:42,713 --> 00:38:43,963
Jean Pierre!

420
00:38:48,921 --> 00:38:49,963
Cholerny dupek.

421
00:38:54,421 --> 00:38:56,171
Jedziemy!

422
00:38:59,421 --> 00:39:02,588
DOJECHALIŚMY AŻ DOTĄD

423
00:39:39,463 --> 00:39:40,463
Afryka!

424
00:39:41,921 --> 00:39:46,005
Oto podróż naszego życia!

425
00:39:46,088 --> 00:39:47,255
Wolność!

426
00:39:49,171 --> 00:39:52,421
<i>„Wolność”. Co za bzdura.</i>

427
00:39:52,505 --> 00:39:54,588
<i>Czym niby jest ta cała wolność?</i>

428
00:39:54,671 --> 00:39:57,338
<i>„Jestem w Afryce! Czuję się wolny!”</i>

429
00:39:58,213 --> 00:40:02,171
<i>Nie jesteś wolny.</i>
<i>Jesteś pieprzonym idiotą.</i>

430
00:40:02,796 --> 00:40:04,713
<i>Jak słowniki definiują wolność?</i>

431
00:40:05,838 --> 00:40:11,463
<i>Możliwość podejmowania działań,</i>
<i>mówienia i myślenia tego, co się chce.</i>

432
00:40:11,546 --> 00:40:15,171
<i>Pieprzenie. Po to jedzie się do Afryki?</i>

433
00:40:16,005 --> 00:40:19,963
<i>Jedyną wolnością jest śmierć.</i>

434
00:40:20,588 --> 00:40:23,255
<i>A śmierć jest odpychająca.</i>

435
00:40:23,838 --> 00:40:25,463
Co to było?

436
00:40:33,671 --> 00:40:36,546
- Nie wierzę.
- Wody, błagam.

437
00:40:37,296 --> 00:40:39,588
To czarny facet gadający po hiszpańsku.

438
00:40:40,463 --> 00:40:42,171
Co ty tu robisz?

439
00:40:42,755 --> 00:40:45,046
Byłem z grupą ludzi na punkcie kontrolnym.

440
00:40:45,130 --> 00:40:48,796
Jedziemy na południe.
Europa jest na północ stąd.

441
00:40:50,463 --> 00:40:53,838
Ja też jadę na południe. Do Mali.

442
00:40:55,255 --> 00:40:57,338
Nie mam już pieniędzy ani sił.

443
00:40:59,130 --> 00:41:00,421
Jadę do domu.

444
00:41:00,505 --> 00:41:02,421
Nie dziwota,
biorąc pod uwagę stan Hiszpanii.

445
00:41:02,505 --> 00:41:04,296
Nie dotarłem do Hiszpanii.

446
00:41:04,380 --> 00:41:07,546
Wrócimy do posterunku i go tam zostawimy.

447
00:41:07,630 --> 00:41:11,755
- Przecież mamy wspólny cel.
- To nie wycieczka szkolna.

448
00:41:12,713 --> 00:41:14,213
Jeśli on nie pojedzie, to ja też nie.

449
00:41:16,213 --> 00:41:17,296
Przesadzasz.

450
00:41:17,380 --> 00:41:18,880
Tak, przesadzam.

451
00:41:18,963 --> 00:41:21,005
Ale powkurzam was, aż zmienicie zdanie.

452
00:41:21,088 --> 00:41:23,796
Mów, co chcesz. Mamy za mało wody.

453
00:41:23,880 --> 00:41:25,880
Nie wiesz, jak umiem być wkurzająca.

454
00:41:25,963 --> 00:41:28,255
Mówiłam, że jeśli on nie pojedzie,
to ja też nie.

455
00:41:30,421 --> 00:41:32,713
Proszę. Już lepiej?

456
00:41:34,380 --> 00:41:35,921
Jak się nazywasz?

457
00:41:37,213 --> 00:41:38,421
Mamadou.

458
00:41:39,296 --> 00:41:43,463
Chodź, wsiadaj do samochodu.

459
00:42:14,630 --> 00:42:15,671
Mamadou?

460
00:42:16,505 --> 00:42:17,421
Nie palę.

461
00:42:17,505 --> 00:42:19,380
- Jednego bucha.
- Daj mu spokój.

462
00:42:43,630 --> 00:42:47,380
Ely, Mamadou,
spuśćcie powietrze z tylnych kół.

463
00:42:57,005 --> 00:42:59,338
Ely, uruchom silnik.

464
00:43:03,755 --> 00:43:05,046
Dalej, Mamadou.

465
00:43:06,671 --> 00:43:09,421
Ely, musisz wyjechać z kolein.

466
00:43:09,505 --> 00:43:13,296
A wy co? Nie dacie rady go popchnąć
więcej niż pięć metrów?

467
00:43:13,380 --> 00:43:14,421
Już nie mogę.

468
00:43:14,505 --> 00:43:16,671
- Cholera, no dalej!
- Jeszcze trochę.

469
00:43:17,630 --> 00:43:19,630
Dajemy.

470
00:43:23,713 --> 00:43:27,380
Cholera! Ely, nie ściągaj tak szybko
nogi ze sprzęgła!

471
00:43:27,463 --> 00:43:28,796
Spierdalaj.

472
00:43:29,546 --> 00:43:33,546
Mamadou, chodź.
Niech sami ruszą to pieprzone auto.

473
00:44:21,380 --> 00:44:22,713
Gdzie race?

474
00:44:22,796 --> 00:44:25,796
Mamy tylko jedną,
a oni i tak już nas zauważyli.

475
00:44:36,588 --> 00:44:38,463
Myślisz, że nas widzieli?

476
00:44:39,338 --> 00:44:40,796
Widzieli nas już w Bilbao.

477
00:44:49,380 --> 00:44:50,421
<i>Salam aleikum.</i>

478
00:44:50,505 --> 00:44:51,671
<i>Aleikum salam.</i>

479
00:44:51,755 --> 00:44:55,588
Jestem Akly z oazy Iférouane
na wyżynie Aïr.

480
00:44:55,671 --> 00:44:59,546
A to Ekaley, mój niewolnik.

481
00:45:01,755 --> 00:45:04,255
To Mamadou, nasz niewolnik.

482
00:45:04,338 --> 00:45:06,255
Świetnie, panie...

483
00:45:06,338 --> 00:45:09,630
Jean Pierre z Bordeaux
na południu Francji.

484
00:45:09,713 --> 00:45:10,546
Tocho.

485
00:45:11,255 --> 00:45:12,130
- Utknęliśmy...
- Ely.

486
00:45:12,213 --> 00:45:16,755
Utknęliśmy tu kilka godzin temu.
Pomógłby nam pan z...

487
00:45:17,630 --> 00:45:19,130
Mój Boże!

488
00:45:21,630 --> 00:45:23,463
- Coś wspaniałego.
- Tak.

489
00:45:23,546 --> 00:45:25,380
Czasem zrzucają je na pustynię.

490
00:45:25,463 --> 00:45:27,921
Zakładają, że nikt ich nie znajdzie.

491
00:45:28,005 --> 00:45:30,130
Co pan z tym zrobi?

492
00:45:30,213 --> 00:45:33,130
Sprzedam w internecie.
Amerykanie płacą za to fortunę.

493
00:45:34,546 --> 00:45:37,088
Chce pan kupić?

494
00:45:37,171 --> 00:45:39,671
Mam pięć gwiazdek na eBayu.

495
00:45:39,755 --> 00:45:42,505
Zaoszczędziłby pan na kosztach przesyłki,

496
00:45:42,588 --> 00:45:46,463
bo dziś jest Black Friday.

497
00:45:46,546 --> 00:45:48,088
- Black Friday?
- Tak.

498
00:45:48,171 --> 00:45:49,921
- Bilbao.
- Cześć.

499
00:45:51,880 --> 00:45:54,005
- To niebywała okazja.
- Fakt.

500
00:45:54,088 --> 00:45:55,546
Nietypowa szansa.

501
00:45:56,796 --> 00:45:58,213
Nie mam na to miejsca.

502
00:46:04,796 --> 00:46:06,338
Dalej!

503
00:46:07,463 --> 00:46:08,463
Mocno!

504
00:46:09,921 --> 00:46:12,421
Dalej! Tak!

505
00:46:22,171 --> 00:46:27,088
Bardzo dziękuję.
Jak możemy się odwdzięczyć?

506
00:46:27,171 --> 00:46:31,171
Nie ma sprawy.
Tuaregowie zawsze chętnie pomagają.

507
00:46:32,588 --> 00:46:37,130
Ale raca była kiepskim pomysłem.

508
00:46:37,213 --> 00:46:40,213
To terytorium Saida Zbieracza.

509
00:46:40,296 --> 00:46:41,463
- Libijskiego bandyty.
- Przepraszam.

510
00:46:41,546 --> 00:46:46,255
Nie powinniście spędzać nocy sami.
Słyszy mnie pan?

511
00:46:51,505 --> 00:46:52,963
To dla pana.

512
00:46:55,171 --> 00:46:58,255
Nie, dla pana. To dobry kif.

513
00:46:58,338 --> 00:46:59,463
Nie zaszkodzi panu.

514
00:46:59,546 --> 00:47:03,463
Nie bądź cham. Wkurzy się, jeśli odmówisz.

515
00:47:06,630 --> 00:47:08,713
Stadion Old Trafford jest nieziemski.

516
00:47:08,796 --> 00:47:11,296
Gdy jest się w środku, aż trudno uwierzyć.

517
00:47:11,380 --> 00:47:14,296
Siedziałem tuż przy ławce
Manchester United.

518
00:47:14,380 --> 00:47:16,296
Czarnych wpuszczają za darmo.

519
00:47:17,130 --> 00:47:19,213
Byłeś na stadionie Chelsea?

520
00:47:19,296 --> 00:47:21,796
Oczywiście, ale to nie to samo.

521
00:47:21,880 --> 00:47:23,963
Nie wpuszczają czarnych?

522
00:47:24,046 --> 00:47:26,588
Wpuszczają, ale trzeba płacić.

523
00:47:39,463 --> 00:47:41,088
Co za chamstwo.

524
00:47:41,171 --> 00:47:42,880
Ale to muzułmanin.

525
00:47:42,963 --> 00:47:46,671
Mam w Santurce kumpla,
który w czasie modlitwy pije calimocho.

526
00:47:47,505 --> 00:47:49,838
Wiem, czemu nie ma
dobrych czarnych bramkarzy.

527
00:47:49,921 --> 00:47:50,921
Czemu?

528
00:47:52,796 --> 00:47:54,213
Dłużej z nimi nie wytrzymam.

529
00:47:56,338 --> 00:47:57,171
O czym gadacie?

530
00:47:57,838 --> 00:48:01,838
O jego właścicielu.
Podobno źle go traktuje.

531
00:48:03,338 --> 00:48:04,421
Poważnie?

532
00:48:05,130 --> 00:48:06,463
Nie wyobrażasz sobie.

533
00:48:07,588 --> 00:48:10,880
Tuaregowie to dupki,
którzy mają czarnych za niewolników.

534
00:48:12,213 --> 00:48:13,880
Spytaj, czemu nie ucieknie.

535
00:48:14,755 --> 00:48:15,713
Dobra.

536
00:48:18,213 --> 00:48:21,505
Pyta, czemu nie ma żadnych
dobrych czarnych bramkarzy.

537
00:48:22,671 --> 00:48:28,421
Bramkarze dotykają piłki,
tylko gdy leci im prosto w twarz.

538
00:48:28,505 --> 00:48:31,130
To porąbane.
Jakby czarni nie mieli dość problemów.

539
00:48:33,546 --> 00:48:37,005
Mówi, że jego rodzina
pracuje dla jego pana w wiosce.

540
00:48:37,755 --> 00:48:41,421
Jeśli ucieknie,
będą musieli pracować ciężej albo zginą.

541
00:48:42,088 --> 00:48:42,921
Cholera.

542
00:48:44,255 --> 00:48:46,963
Przykro mi, to straszna sytuacja.

543
00:48:49,213 --> 00:48:52,671
Powiedz, że w razie czego
może liczyć na moją pomoc.

544
00:48:53,838 --> 00:48:54,963
Dobra.

545
00:48:55,713 --> 00:48:58,838
Mówi, że w Europie
nie ma żadnych czarnych bramkarzy,

546
00:48:58,921 --> 00:49:02,046
bo żaden biały facet
nie chce mieć za plecami czarnego.

547
00:49:04,171 --> 00:49:07,005
Powiedział, że bardzo dziękuje.

548
00:49:17,005 --> 00:49:19,088
Patrzyłem w niebo.

549
00:49:20,005 --> 00:49:21,838
I zobaczyłem to.

550
00:49:23,713 --> 00:49:26,630
- Wylądowali dokładnie tutaj.
- Kto?

551
00:49:27,421 --> 00:49:28,921
Latające spodki.

552
00:49:41,171 --> 00:49:43,546
Byli gotowi podbić Afrykę!

553
00:49:43,630 --> 00:49:45,921
- Za Afrykę.
- Tak.

554
00:49:46,005 --> 00:49:47,921
Znowu idziesz się wysrać?

555
00:49:48,005 --> 00:49:50,255
- Francuski nawóz pustyni.
- Zaczekaj.

556
00:49:50,338 --> 00:49:52,921
- Ile ich tu było?
- 40 niewidzialnych UFO.

557
00:49:53,005 --> 00:49:55,921
- Ile zostało?
- Trzydzieści dziewięć.

558
00:50:00,005 --> 00:50:01,171
Dzięki.

559
00:50:03,713 --> 00:50:04,713
Dzięki.

560
00:50:06,838 --> 00:50:08,796
- Chcesz...
- Pal dalej.

561
00:50:08,880 --> 00:50:11,713
Patrzcie, pojawia się i znika.

562
00:50:11,796 --> 00:50:13,255
Zupełnie jak UFO.

563
00:50:18,130 --> 00:50:19,421
To były latające spodki.

564
00:50:26,005 --> 00:50:27,421
Już nie ma.

565
00:50:31,963 --> 00:50:32,963
Tocho.

566
00:51:03,380 --> 00:51:07,005
Tocho! Jean Pierre!
Obudźcie się! Okradli nas!

567
00:51:07,088 --> 00:51:08,755
Co? Okradli?

568
00:51:09,880 --> 00:51:11,213
Kto?

569
00:51:18,130 --> 00:51:20,796
Zabrali wszystkie pieniądze.
I gin. I tytoń.

570
00:51:21,713 --> 00:51:23,713
Ten dupek był muzułmaninem?

571
00:51:25,505 --> 00:51:27,296
Zabrali nasze paszporty.

572
00:51:29,630 --> 00:51:30,838
Wzięli wszystko.

573
00:51:30,921 --> 00:51:32,588
Wszyscy jesteśmy nielegalnymi imigrantami.

574
00:51:32,671 --> 00:51:37,505
Zostawili przynajmniej trochę paliwa,
wody i kilka puszek sardynek.

575
00:51:37,588 --> 00:51:39,130
Dojedziemy do granicy.

576
00:51:39,213 --> 00:51:40,588
Mój plecak.

577
00:51:40,671 --> 00:51:44,213
Gdy cię znajdę, zaciągnę cię do piekła

578
00:51:44,296 --> 00:51:48,755
i nabiję cię na swojego kutasa
jak na pal, skurwielu.

579
00:51:49,546 --> 00:51:50,505
Pierdol się!

580
00:51:51,338 --> 00:51:53,088
Jezu.

581
00:51:53,171 --> 00:51:55,963
Pieprzony Tuareg!

582
00:51:56,046 --> 00:52:00,296
Zamorduję cię
i wcisnę ci ten twój turban w dupsko!

583
00:52:00,963 --> 00:52:05,463
Gdy go znajdę, niech zacznie się modlić,
bo go zajebię.

584
00:52:23,588 --> 00:52:25,671
- Ely, zatrzymaj się.
- Znowu?

585
00:52:25,755 --> 00:52:29,796
W sumie masz rację, zrobię to tutaj.
Zatrzymaj się!

586
00:52:32,755 --> 00:52:34,338
Ja pierdolę!

587
00:52:34,421 --> 00:52:37,213
Trzeba było nie pić wody
z bukłaka z koziej skóry.

588
00:52:37,296 --> 00:52:39,088
Co ma z tym wspólnego ta woda?

589
00:52:39,171 --> 00:52:42,130
To przez to gówno, które kazałeś mi palić.

590
00:52:42,213 --> 00:52:45,088
Gdybyś częściej sobie używał,
nic by ci nie było.

591
00:52:46,505 --> 00:52:48,796
- Tragicznie się czuję.
- Boże.

592
00:52:58,838 --> 00:53:02,171
Cholera. Odpadła nam rura wydechowa.

593
00:53:02,255 --> 00:53:04,255
Pieprzyć rurę.

594
00:53:21,755 --> 00:53:22,588
Cholera.

595
00:53:27,296 --> 00:53:30,213
Musimy polać chłodnicę wodą.

596
00:53:30,296 --> 00:53:32,088
Zostały nam dwie butelki.

597
00:53:32,171 --> 00:53:34,755
Straciłem dziś już gin,
nie stracę też wody.

598
00:53:34,838 --> 00:53:38,255
Jeśli jej nie polejemy,
nigdzie nie pojedziemy.

599
00:53:39,380 --> 00:53:40,463
Co ty robisz?

600
00:53:44,130 --> 00:53:45,046
Co robisz?

601
00:53:45,130 --> 00:53:46,921
To afrykańska metoda.

602
00:53:54,713 --> 00:53:57,171
Nie można sikać na chłodnicę.

603
00:54:02,546 --> 00:54:03,671
Tocho...

604
00:54:05,880 --> 00:54:09,546
Johnny, nie chce ci się lać?

605
00:54:17,338 --> 00:54:20,880
Mówiłem, że nie można szczać na chłodnicę.

606
00:54:20,963 --> 00:54:22,546
To nie przez nią.

607
00:54:22,630 --> 00:54:25,713
Wiem, ale nie można na nią szczać.

608
00:54:25,796 --> 00:54:26,713
Gdyby była od tego,

609
00:54:26,796 --> 00:54:30,088
wstawiliby tam zamiast niej kibel.

610
00:54:30,171 --> 00:54:31,921
Tobie by się przydał kibel.

611
00:54:43,338 --> 00:54:44,630
- Tocho.
- Co?

612
00:54:44,713 --> 00:54:46,921
Podaj mi ten kamień.

613
00:54:56,046 --> 00:54:57,421
- Ely.
- Co?

614
00:54:57,505 --> 00:54:59,588
- Masz gumkę do włosów?
- Mam.

615
00:54:59,671 --> 00:55:03,255
Posłuchasz faceta,
który naprawia auta szczochami?

616
00:55:03,838 --> 00:55:06,338
Macie watę albo coś gąbczastego?

617
00:55:06,421 --> 00:55:08,921
Muszę zatamować mały wyciek oleju.

618
00:55:11,380 --> 00:55:13,963
Mam to. Nada się?

619
00:55:14,046 --> 00:55:16,296
Siki i tampony.

620
00:55:17,005 --> 00:55:20,213
NASA musi żałować,
że nie ma takiego inżyniera.

621
00:55:20,296 --> 00:55:23,005
- Ely, spróbuj uruchomić silnik.
- Dobra.

622
00:55:25,963 --> 00:55:28,463
Trzeba było go zostawić na posterunku.

623
00:55:29,130 --> 00:55:32,380
Tylko zużywa żarcie i wodę.

624
00:55:42,630 --> 00:55:45,838
Chuj z ciebie.
Przez te 30 lat wcale się nie zmieniłeś.

625
00:55:46,838 --> 00:55:47,963
Świnia.

626
00:55:53,755 --> 00:55:55,213
To idiota.

627
00:55:56,380 --> 00:55:57,546
Nie szkodzi.

628
00:55:58,671 --> 00:56:00,130
Nie czuje się najlepiej.

629
00:56:06,380 --> 00:56:08,255
Pewnie marzysz o powrocie do domu.

630
00:56:10,046 --> 00:56:12,088
W wiosce urządzili dla mnie zbiórkę,

631
00:56:12,171 --> 00:56:16,130
żebym dotarł do Europy
i wysyłał im stamtąd pieniądze.

632
00:56:17,963 --> 00:56:19,713
Nie mogę wrócić z niczym.

633
00:56:21,046 --> 00:56:22,546
Poniosłem porażkę.

634
00:56:25,088 --> 00:56:26,171
Nie martw się.

635
00:56:27,213 --> 00:56:31,171
Wszyscy tu jesteśmy niedojdami.
Przynajmniej próbowałeś.

636
00:56:35,921 --> 00:56:37,421
Od czego masz te blizny?

637
00:56:39,338 --> 00:56:40,921
Od prób dostania się do Hiszpanii.

638
00:56:43,130 --> 00:56:45,421
Raz pontonem,
dwa razy przez ogrodzenie w Melilli.

639
00:56:46,380 --> 00:56:48,838
Nadziałem się na drut kolczasty.

640
00:56:51,796 --> 00:56:53,838
Po tym postanowiłem wrócić do domu.

641
00:56:57,463 --> 00:56:59,338
Nie można ufać ludziom bez blizn.

642
00:57:02,755 --> 00:57:04,421
Ty nie masz blizn?

643
00:57:06,130 --> 00:57:08,921
Mam, ale ich nie widać.

644
00:57:11,588 --> 00:57:12,921
Zdejmij buty.

645
00:57:14,421 --> 00:57:15,630
Co?

646
00:57:15,713 --> 00:57:17,588
Zrób to dla mnie, zdejmij je.

647
00:57:26,213 --> 00:57:29,046
Wiesz, że miłość do Ziemi
wnika w nas przez stopy?

648
00:57:31,838 --> 00:57:33,213
Podnieś ręce.

649
00:57:39,005 --> 00:57:40,380
I zamknij oczy.

650
00:57:45,630 --> 00:57:48,796
Poczuj ciężar swojego ciała w stopach.

651
00:57:49,671 --> 00:57:52,421
Poczuj, jak łączą się z Ziemią.

652
00:57:54,046 --> 00:57:55,546
Co czujesz?

653
00:57:58,671 --> 00:57:59,880
Upał.

654
00:57:59,963 --> 00:58:01,338
Jak to upał?

655
00:58:02,380 --> 00:58:03,463
Czuję gorąco.

656
00:58:03,546 --> 00:58:06,463
Nie czujesz ziemskiej energii
wnikającej w ciebie przez stopy?

657
00:58:08,213 --> 00:58:11,005
Musiałabym wypalić cały hasz Tocho,
żeby to poczuć.

658
00:58:11,088 --> 00:58:13,046
Afryka! Nie czujesz Afryki?

659
00:58:14,171 --> 00:58:16,130
Jesteś nienormalny.

660
00:58:17,338 --> 00:58:18,588
Wariatka.

661
00:58:33,546 --> 00:58:35,088
Co ty robisz?

662
00:58:35,630 --> 00:58:37,713
Chce mi się pić, nie wytrzymam.

663
00:58:37,796 --> 00:58:39,588
Pogódź się z tym jak cała reszta.

664
00:58:40,171 --> 00:58:43,296
- Umieram.
- Prędzej sam cię zabiję.

665
00:58:43,880 --> 00:58:46,796
Nie mów mojej żonie,
że zmarłem na biegunkę.

666
00:58:48,255 --> 00:58:51,255
Powiedz, że zabił mnie Tuareg
albo że się za was poświęciłem.

667
00:58:51,338 --> 00:58:52,755
Nie umrzesz tutaj.

668
00:58:53,588 --> 00:58:55,338
Skąd ta pewność?

669
00:58:58,671 --> 00:59:00,296
Jesteś tu przeze mnie.

670
00:59:05,380 --> 00:59:07,755
Nie wybaczyłbym sobie tego. Chodź.

671
00:59:17,463 --> 00:59:19,630
Osiem dla mnie.

672
00:59:21,546 --> 00:59:22,880
Co ty na to?

673
00:59:27,046 --> 00:59:28,671
Żałujesz tej podróży?

674
00:59:29,796 --> 00:59:30,796
Nie.

675
00:59:33,171 --> 00:59:34,713
Marzyłam o czymś takim.

676
00:59:36,713 --> 00:59:39,546
Od dzieciństwa słuchałam opowieści taty

677
00:59:40,171 --> 00:59:42,421
o waszych podróżach przez pustynię.

678
00:59:43,755 --> 00:59:46,588
Mówił, że gdy skończę 18 lat,
podróż będzie moim prezentem.

679
00:59:52,046 --> 00:59:53,213
Ale nie wiem, czy chcę go widzieć.

680
00:59:59,005 --> 01:00:00,005
Spójrz na mnie.

681
01:00:01,338 --> 01:00:02,338
Spójrz na mnie.

682
01:00:03,088 --> 01:00:04,921
Nie znam lepszego człowieka niż Joseba.

683
01:00:05,546 --> 01:00:06,380
Jasne.

684
01:00:06,463 --> 01:00:09,588
Ma serce i jaja wielkie jak ta pustynia.

685
01:00:15,171 --> 01:00:16,005
Masz dzieci?

686
01:00:16,088 --> 01:00:18,671
- Chyba żartujesz.
- Co?

687
01:00:18,755 --> 01:00:22,171
Na świecie jest już dość dupków.

688
01:00:22,255 --> 01:00:26,338
Żonę? Dziewczynę? Kogokolwiek?

689
01:00:34,088 --> 01:00:35,713
Co będziesz robić po wyprawie?

690
01:00:36,755 --> 01:00:39,505
Stare baby nie mają planów na przyszłość.

691
01:00:40,921 --> 01:00:42,796
Jedynie roztrząsają przeszłość.

692
01:00:46,088 --> 01:00:47,880
Zbierajcie się! Jedziemy!

693
01:00:49,796 --> 01:00:51,796
Brawo, Mamadou!

694
01:01:05,921 --> 01:01:07,838
BECZKA NR 5

695
01:01:13,463 --> 01:01:16,671
Ely, stój.

696
01:01:16,755 --> 01:01:17,713
Stój!

697
01:01:18,630 --> 01:01:20,213
Jesteśmy już blisko.

698
01:01:22,338 --> 01:01:23,630
Nie mogę tam jechać.

699
01:01:24,546 --> 01:01:26,088
Ale pojedziesz. Czy chcesz, czy nie.

700
01:01:26,171 --> 01:01:27,880
Mają tam wodę i paliwo.

701
01:01:28,921 --> 01:01:30,171
Alain.

702
01:01:30,755 --> 01:01:34,338
Kurwa, nie wierzę.
Ten żabojad ciągle tam siedzi?

703
01:01:34,880 --> 01:01:36,463
Żołnierz mi to powiedział.

704
01:01:37,213 --> 01:01:38,505
Kto to jest?

705
01:01:38,588 --> 01:01:42,213
Jakiś żabojad. Podobno przyjechał tu,
bo uciekał przed prawem.

706
01:01:42,296 --> 01:01:44,213
Handluje z wariatami takimi jak my

707
01:01:44,296 --> 01:01:46,588
i zbudował hotel na ruinach Beczki nr 5.

708
01:01:46,671 --> 01:01:49,546
W ciągu dwóch lat został
największym przemytnikiem na Tanizruft.

709
01:01:49,630 --> 01:01:50,755
Ciągle macie kosę?

710
01:01:50,838 --> 01:01:52,796
- Nie.
- Tak.

711
01:01:56,130 --> 01:01:56,963
Co?

712
01:01:57,046 --> 01:01:58,380
Nie wierzę.

713
01:01:58,463 --> 01:02:01,463
W czasie ostatniej wyprawy
jechałem w konwoju

714
01:02:01,546 --> 01:02:05,921
pięciu cystern z dieslem.

715
01:02:06,505 --> 01:02:07,671
Należały do Alaina.

716
01:02:08,296 --> 01:02:10,005
Mieliśmy sprzedać je w Nigrze.

717
01:02:10,588 --> 01:02:15,505
Zabrałem jedną cysternę do Mali
i sprzedałem paliwo w Bamako.

718
01:02:18,630 --> 01:02:21,130
Wypierdolę twoje DNA w kosmos.

719
01:02:21,671 --> 01:02:24,671
Kto normalny okrada Alaina?

720
01:02:24,755 --> 01:02:25,921
Chciałem przejść na emeryturę.

721
01:02:26,005 --> 01:02:30,421
Kupić winnicę i robić własne wino.

722
01:02:30,505 --> 01:02:31,963
Czemu nic nie mówiłeś?

723
01:02:32,046 --> 01:02:34,546
Bo gdy żołnierz powiedział, że Alain żyje,

724
01:02:34,630 --> 01:02:37,630
pomyślałem, że możemy pojechać inną drogą,

725
01:02:37,713 --> 01:02:41,713
ale ta kradzież pokrzyżowała moje plany.

726
01:02:41,796 --> 01:02:43,088
Co teraz zrobimy?

727
01:02:43,171 --> 01:02:44,796
Żabojad zabije go w tym hotelu.

728
01:02:44,880 --> 01:02:45,713
No więc co?

729
01:02:45,796 --> 01:02:47,921
Jeśli tam nie pojedziemy, umrze na bank.

730
01:02:48,630 --> 01:02:50,421
Chcę umrzeć z wami.

731
01:02:50,505 --> 01:02:51,338
Gdy wrócimy,

732
01:02:51,421 --> 01:02:54,338
wsadzę ci winorośle w dupsko,
aż zaczniesz srać winem.

733
01:02:55,671 --> 01:02:57,088
Co robimy?

734
01:02:58,921 --> 01:03:01,963
Znajdziemy jakiś sposób, ot co.

735
01:03:24,380 --> 01:03:25,213
Tak.

736
01:03:30,171 --> 01:03:31,213
Chodźcie.

737
01:03:32,546 --> 01:03:33,838
Szybko.

738
01:03:41,671 --> 01:03:43,130
- Co robicie?
- Co się dzieje?

739
01:03:43,213 --> 01:03:45,005
To działa cuda na gorączkę.

740
01:03:46,255 --> 01:03:47,671
Czekaj. Dokąd idziecie?

741
01:03:47,755 --> 01:03:50,171
Po paliwo. Nie możemy zostać tu na długo.

742
01:03:50,255 --> 01:03:51,463
A jeśli ktoś tu przyjdzie?

743
01:03:51,546 --> 01:03:52,630
Walniesz ich tak mocno,

744
01:03:52,713 --> 01:03:54,546
- żeby urwać łeb.
- Dobra.

745
01:03:55,338 --> 01:03:57,171
Mamadou, zamknij drzwi.

746
01:04:13,546 --> 01:04:17,880
Witam w Beczce nr 5.
Jestem Alain, właściciel.

747
01:04:18,838 --> 01:04:19,880
Dziękuję. <i>Merci beaucoup.</i>

748
01:04:20,588 --> 01:04:21,588
Hiszpan.

749
01:04:24,046 --> 01:04:27,921
Ładne autko. Skąd je masz?

750
01:04:28,005 --> 01:04:30,755
Z pierwszego Rajdu Paryż-Dakar.
A może drugiego?

751
01:04:30,838 --> 01:04:32,088
Pierwszego.

752
01:04:32,171 --> 01:04:33,755
Piękny wóz.

753
01:04:34,505 --> 01:04:37,213
Ale to podróba. Nic niewarta.

754
01:04:37,296 --> 01:04:38,546
A ten złom?

755
01:04:39,255 --> 01:04:42,838
Fragment satelity. Prezent od Tuarega.

756
01:04:42,921 --> 01:04:46,213
Na pustyni jest ich więcej niż w kosmosie.

757
01:04:54,046 --> 01:04:55,505
Twoja twarz...

758
01:04:57,921 --> 01:04:59,171
My się znamy?

759
01:05:01,005 --> 01:05:01,838
Nie sądzę.

760
01:05:02,838 --> 01:05:04,338
Pamiętałbym.

761
01:05:04,421 --> 01:05:05,546
Wiem. Przyjeżdżałeś tu

762
01:05:05,630 --> 01:05:07,713
z zawsze nawalonym Hiszpanem

763
01:05:07,796 --> 01:05:09,588
i Francuzem, Jean Pierre'em.

764
01:05:10,338 --> 01:05:11,880
A ty jesteś...

765
01:05:13,796 --> 01:05:14,630
Tocho.

766
01:05:14,713 --> 01:05:17,546
Tocho! Boże! Tak.

767
01:05:17,630 --> 01:05:20,421
A ten trzeci nazywał się...

768
01:05:20,505 --> 01:05:22,671
- Joseba?
- Joseba.

769
01:05:22,755 --> 01:05:25,588
Doskonale go pamiętam. Brzydki jak noc.

770
01:05:25,671 --> 01:05:28,380
- Fakt, paskudny sukinsyn.
- Brzydal.

771
01:05:28,463 --> 01:05:29,713
- Tak.
- Tak.

772
01:05:31,671 --> 01:05:34,255
Wiesz, co u Jean Pierre'a?

773
01:05:35,046 --> 01:05:36,130
U Jean Pierre'a?

774
01:05:38,463 --> 01:05:41,755
Od kilku lat się nie odzywa.
Wiem, że wrócił do Francji.

775
01:05:42,796 --> 01:05:45,463
Nigdy go nie lubiłem.
Nie można było mu ufać.

776
01:05:45,546 --> 01:05:47,630
- Dziwak z niego.
- Tak.

777
01:05:47,713 --> 01:05:50,005
- Elegancik w apaszce.
- Tak.

778
01:05:50,088 --> 01:05:52,838
Dokąd jedziecie? W górę czy w dół?

779
01:05:52,921 --> 01:05:54,713
Na południe.

780
01:05:54,796 --> 01:05:57,213
Czyli nie jesteś sam.

781
01:05:59,671 --> 01:06:00,921
Z kim podróżujesz?

782
01:06:01,005 --> 01:06:04,213
Z czarnym chłopakiem z Mali
i córką Joseby.

783
01:06:04,296 --> 01:06:06,171
- Z córką Joseby?
- Tak.

784
01:06:07,005 --> 01:06:10,588
- Nie jest tak brzydka jak ojciec.
- Chciałbym ją poznać.

785
01:06:10,671 --> 01:06:11,963
- Dobra.
- Dobra.

786
01:06:13,130 --> 01:06:14,588
- Alain?
- Alain.

787
01:06:16,880 --> 01:06:17,796
Tocho.

788
01:06:23,338 --> 01:06:24,505
Dzień dobry.

789
01:06:32,838 --> 01:06:35,005
Ty czarny idioto.

790
01:06:37,588 --> 01:06:39,338
Zrobiłem to, co mówiłeś.

791
01:06:39,421 --> 01:06:42,380
- Alain tu jest.
- Co? Mamy przesrane.

792
01:06:42,463 --> 01:06:44,171
Mówił coś?

793
01:06:44,255 --> 01:06:47,130
Dupek był milutki. Pytał o Jean Pierre'a.

794
01:06:47,213 --> 01:06:48,171
Wie, że tu jest?

795
01:06:48,255 --> 01:06:51,046
Nie widział go. Poprawiło mu się?

796
01:06:52,255 --> 01:06:54,380
- Nie.
- Pogorszy mu się, jak Alain go zobaczy.

797
01:06:56,880 --> 01:07:00,338
Będzie dobrze.
Kupię paliwo i was stąd zabiorę.

798
01:07:00,421 --> 01:07:02,046
Kocham cię.

799
01:07:02,130 --> 01:07:03,130
Kurwa.

800
01:07:03,880 --> 01:07:05,213
Ma majaki.

801
01:07:09,546 --> 01:07:10,546
Idź.

802
01:07:18,130 --> 01:07:20,380
<i>Monsieur</i> Tocho. Piwa?

803
01:07:21,421 --> 01:07:23,296
- Śpieszę się.
- Dobre i zimne.

804
01:07:23,380 --> 01:07:25,380
Siadaj, ja stawiam.

805
01:07:28,380 --> 01:07:29,255
No więc...

806
01:07:34,338 --> 01:07:37,546
Może twoi towarzysze też się napiją?
Ja stawiam.

807
01:07:38,630 --> 01:07:40,505
Dziękuję, ale odpoczywają.

808
01:07:42,213 --> 01:07:43,213
Zdrowie.

809
01:07:45,755 --> 01:07:48,213
Chciałbym poznać córkę Joseby.

810
01:07:49,130 --> 01:07:50,630
To świetny facet.

811
01:07:50,713 --> 01:07:53,546
Ale świnia zawsze wypijał całe piwo.

812
01:07:54,380 --> 01:07:56,130
Tutaj łatwo wchodzi.

813
01:07:57,505 --> 01:07:59,130
Ten trzeci też tu jest.

814
01:08:00,630 --> 01:08:02,088
Ten, który zawsze choruje.

815
01:08:04,880 --> 01:08:06,505
Zapomniałeś o nim?

816
01:08:06,588 --> 01:08:09,130
Mówiłem, że ktoś jest chory,
dlatego się spieszymy.

817
01:08:09,880 --> 01:08:12,088
Znasz Martiala? Widziałeś go.

818
01:08:12,171 --> 01:08:13,796
Czarny facet, co był ze mną.

819
01:08:14,588 --> 01:08:20,421
Jego specjalność do szczanie na ludzi,
gdy wykrwawiają się na śmierć.

820
01:08:21,505 --> 01:08:25,630
Ciekawe, czy teraz chce mu się sikać.

821
01:08:26,338 --> 01:08:29,671
Nie wiem. Wypił dużo piwa?

822
01:08:30,255 --> 01:08:31,380
Nie pierdol się ze mną,

823
01:08:33,213 --> 01:08:36,171
bo wyślę Martiala do Jean Pierre'a,

824
01:08:37,088 --> 01:08:39,171
a tobą zajmę się osobiście.

825
01:08:41,380 --> 01:08:42,380
Rozumiesz?

826
01:08:43,213 --> 01:08:47,005
Chcę tylko wiedzieć,
dlaczego ty, mój przyjacielu,

827
01:08:48,005 --> 01:08:50,130
nie wspomniałeś,
że Jean Pierre jest z wami.

828
01:08:51,046 --> 01:08:52,671
Powiedział nam o cysternie.

829
01:08:52,755 --> 01:08:53,796
Co o tym myślisz?

830
01:08:53,880 --> 01:08:55,713
- Zły ruch.
- Bardzo zły.

831
01:08:55,796 --> 01:08:57,755
Powiedziałem mu, że jest chujem.

832
01:08:57,838 --> 01:09:00,588
Że takich rzeczy
nie robi się takiemu spoko gościowi.

833
01:09:01,421 --> 01:09:03,713
Naprawdę tego żałuje.

834
01:09:03,796 --> 01:09:06,046
Jak możemy to naprawić?

835
01:09:07,588 --> 01:09:09,380
O jakiej kwocie mowa?

836
01:09:09,963 --> 01:09:11,130
Pięćdziesiąt tysięcy.

837
01:09:11,213 --> 01:09:12,546
Dużo pieniędzy.

838
01:09:13,713 --> 01:09:15,088
No to samochód?

839
01:09:15,171 --> 01:09:18,755
To auto Joseby. Weź satelitę,
podobno jest warta fortunę.

840
01:09:20,130 --> 01:09:22,338
Jest jeszcze jedna opcja.

841
01:09:24,380 --> 01:09:26,630
Zostaniecie tu na zawsze.

842
01:09:35,713 --> 01:09:36,880
Kurwa.

843
01:09:37,588 --> 01:09:40,130
Jest coraz gorzej. Potrzebuje lekarza.

844
01:09:40,921 --> 01:09:44,171
- Nie wierzę.
- Co jest?

845
01:09:44,255 --> 01:09:46,171
Chce 50 tysiaków albo wóz.

846
01:09:46,255 --> 01:09:48,088
W życiu. To auto taty.

847
01:09:48,171 --> 01:09:49,088
Ciszej.

848
01:09:49,171 --> 01:09:52,130
Przywlekliśmy to auto dla niego.
Nie oddam go.

849
01:09:55,296 --> 01:09:57,171
Jean Pierre!

850
01:09:58,046 --> 01:09:59,213
Ile masz pieniędzy?

851
01:09:59,296 --> 01:10:01,421
Zabierzcie mnie stąd, proszę.

852
01:10:01,505 --> 01:10:03,421
Muszę wiedzieć, ile masz forsy.

853
01:10:03,505 --> 01:10:05,880
- Nie wiem.
- Pięćdziesiąt tysięcy?

854
01:10:07,380 --> 01:10:10,088
- Nigdy tyle nie miałem.
- Daj mi wszystko.

855
01:10:11,088 --> 01:10:14,505
Nie dam temu gnojowi pieniędzy.

856
01:10:14,588 --> 01:10:16,005
No to zabierze auto.

857
01:10:16,880 --> 01:10:17,880
Za nic!

858
01:10:17,963 --> 01:10:20,546
Kurwa. Musimy coś mu dać.

859
01:10:21,921 --> 01:10:26,421
Daj mu... satelitę.

860
01:10:32,005 --> 01:10:33,755
Daj mu satelitę.

861
01:10:35,671 --> 01:10:36,630
Gdzie Tocho?

862
01:10:37,213 --> 01:10:39,796
Ely.

863
01:10:43,755 --> 01:10:45,421
Co on tu robi?

864
01:10:45,505 --> 01:10:47,338
- Kto?
- Cholera! Patrzcie!

865
01:10:47,421 --> 01:10:49,130
Gość, który nas stąd wyciągnie.

866
01:10:49,213 --> 01:10:51,880
Moi ulubieni Beduini!

867
01:10:51,963 --> 01:10:54,546
- Kurwa, kto by pomyślał.
- Nie wierzę.

868
01:10:59,213 --> 01:11:00,796
Kurwa. To było konieczne?

869
01:11:00,880 --> 01:11:03,671
- Potrzebuję twojej pomocy.
- Jasne.

870
01:11:03,755 --> 01:11:07,005
Chyba żartujesz.
Nie ruszę palcem dla tego gnojka.

871
01:11:07,088 --> 01:11:08,630
Więc zrób to dla mnie.

872
01:11:08,713 --> 01:11:12,796
Porzuciłeś mnie jak szczura.
Trudno o tym zapomnieć.

873
01:11:14,421 --> 01:11:16,588
Tocho. Zabierz mnie stąd.

874
01:11:17,171 --> 01:11:18,796
Zorganizuj imprezę rodem z Walencji.

875
01:11:19,713 --> 01:11:21,796
- Że co?
- Tyle wystarczy?

876
01:11:26,130 --> 01:11:29,963
Jeśli to ma być za kasę tego skurwiela,

877
01:11:30,046 --> 01:11:32,338
zorganizuję nawet gonitwę z bykami.

878
01:11:42,505 --> 01:11:43,755
Dalej!

879
01:11:43,838 --> 01:11:45,755
Jazda!

880
01:11:57,880 --> 01:11:58,838
No nie?

881
01:12:13,088 --> 01:12:14,963
Tak!

882
01:12:32,046 --> 01:12:34,421
To rozumiem! Cholera!

883
01:13:07,130 --> 01:13:10,796
Dobra, chodźcie.
Kogo mamy wypchnąć przez okno?

884
01:13:12,338 --> 01:13:15,088
Gdy wyląduję na Marsie, kupię gitarę.

885
01:13:15,171 --> 01:13:17,255
- Daj całusa, wielkoludzie!
- Pomóż mi.

886
01:13:17,338 --> 01:13:18,963
- Daj całusa.
- Pomóż mi!

887
01:13:19,046 --> 01:13:21,755
- Myślicie, że Tutanchamon...
- Szybko!

888
01:13:21,838 --> 01:13:23,005
...zmieści się w oknie?

889
01:13:23,088 --> 01:13:25,171
Nie wydurniaj się, tylko nam pomóż.

890
01:13:25,255 --> 01:13:27,546
- Chcę wziąć to, co on!
- Szybko!

891
01:13:31,588 --> 01:13:33,755
Kurwa, Soriano! Ostrożnie.

892
01:13:34,338 --> 01:13:36,546
- Skurwiel się zesrał!
- Damy radę.

893
01:13:36,630 --> 01:13:39,171
- Chodźcie.
- Uważajcie na jego głowę.

894
01:13:39,255 --> 01:13:42,088
- Jeszcze trochę.
- Stójcie, zaraz spadnie!

895
01:13:42,171 --> 01:13:43,005
Puśćcie mnie.

896
01:13:46,463 --> 01:13:48,671
Kurwa, to bolało.

897
01:13:54,421 --> 01:13:55,421
Ja popchnę.

898
01:14:03,463 --> 01:14:04,755
Włącz silnik!

899
01:14:07,255 --> 01:14:08,963
Noga na sprzęgło i drugi bieg!

900
01:14:10,921 --> 01:14:12,630
Zwolnij sprzęgło!

901
01:14:21,630 --> 01:14:25,046
Boże. Jestem twoim dłużnikiem.

902
01:14:34,463 --> 01:14:40,005
A ja jestem odrobinę narąbany.

903
01:15:38,421 --> 01:15:41,338
Za 20 kilometrów
będzie trasa przemytników.

904
01:15:41,421 --> 01:15:43,630
Alain nas tam nie znajdzie.

905
01:16:19,046 --> 01:16:20,505
Pieprzyć ten złom.

906
01:16:21,088 --> 01:16:22,088
Ja pierdolę.

907
01:16:22,880 --> 01:16:23,796
Kurwa.

908
01:17:04,796 --> 01:17:07,463
- Boli mnie brzuch.
- Trudno.

909
01:17:08,421 --> 01:17:09,255
Chodź.

910
01:17:19,546 --> 01:17:22,921
Musimy stąd uciec,
zanim ten gnój nas dorwie.

911
01:17:23,713 --> 01:17:27,421
Spokojnie, jesteśmy dość daleko
od głównej drogi.

912
01:17:30,338 --> 01:17:32,005
Jeśli jutro nikt się tu nie zjawi,

913
01:17:32,963 --> 01:17:35,921
będzie trzeba szukać pomocy
na trasie przemytników.

914
01:17:36,005 --> 01:17:38,796
Ale Jean nie może się ruszać.

915
01:17:41,338 --> 01:17:42,713
Pójdę sam.

916
01:17:46,921 --> 01:17:47,921
Nie.

917
01:17:49,255 --> 01:17:50,921
Nigdzie nie pójdziesz.

918
01:17:52,838 --> 01:17:54,921
Wody starczy nam na dwa dni.

919
01:17:56,130 --> 01:17:58,421
Tak to już jest na pustyni.

920
01:18:00,630 --> 01:18:05,546
Coś dzieje się w ostatniej chwili,
dostajesz drugą szansę.

921
01:18:10,546 --> 01:18:11,546
Wiesz co?

922
01:18:12,505 --> 01:18:13,505
Co?

923
01:18:16,255 --> 01:18:17,671
Miałeś rację.

924
01:18:18,588 --> 01:18:19,921
Z czym?

925
01:18:23,255 --> 01:18:24,838
Teraz ją czuję.

926
01:18:26,421 --> 01:18:27,755
Co?

927
01:18:28,505 --> 01:18:29,505
Afrykę.

928
01:18:32,213 --> 01:18:33,588
Czuję Afrykę.

929
01:20:57,463 --> 01:20:58,838
Gdzie Mamadou?

930
01:20:59,463 --> 01:21:00,380
Nie jest z tobą?

931
01:21:07,963 --> 01:21:08,963
Mamadou!

932
01:21:16,338 --> 01:21:19,088
Nie ma go.

933
01:21:19,171 --> 01:21:22,088
Jak to nie ma? Dokąd miałby pójść?

934
01:21:22,171 --> 01:21:23,796
Po pomoc. Mówił o tym wczoraj.

935
01:21:23,880 --> 01:21:26,588
Przecież to go zabije.

936
01:21:28,713 --> 01:21:30,296
Mamadou!

937
01:21:31,546 --> 01:21:32,546
Nie.

938
01:21:34,671 --> 01:21:35,671
Ely!

939
01:21:41,671 --> 01:21:42,755
Co ty wyprawiasz?

940
01:21:44,963 --> 01:21:50,213
Kurwa!

941
01:21:50,296 --> 01:21:53,421
Nie!

942
01:21:56,213 --> 01:21:59,421
Spokojnie.

943
01:23:05,755 --> 01:23:06,755
Napij się.

944
01:23:30,671 --> 01:23:31,671
Jean Pierre?

945
01:23:32,296 --> 01:23:35,630
Jean Pierre. Wypij trochę wody.

946
01:24:20,255 --> 01:24:21,588
Co zrobimy?

947
01:24:23,796 --> 01:24:25,838
- A co sugerujesz?
- Nie wiem.

948
01:24:26,713 --> 01:24:27,713
Coś.

949
01:24:28,796 --> 01:24:30,921
Wy jesteście ekspertami.

950
01:24:31,005 --> 01:24:34,171
Woda się skończyła. Musimy czekać.

951
01:24:46,546 --> 01:24:47,713
Co ty robisz?

952
01:24:49,505 --> 01:24:51,046
Nie możesz podpalić opony.

953
01:24:52,338 --> 01:24:53,338
Czemu nie?

954
01:24:57,338 --> 01:24:58,171
Przez Alaina.

955
01:24:58,255 --> 01:25:00,838
Jeśli on nas nie zabije,
zrobi to pustynia.

956
01:25:02,671 --> 01:25:03,713
Nie rób tego.

957
01:26:35,171 --> 01:26:37,380
Mówiłem, że opona zadziała.

958
01:26:44,380 --> 01:26:45,380
Tak.

959
01:26:51,380 --> 01:26:53,505
Cześć. Yakimoto.

960
01:26:55,713 --> 01:26:59,630
Nasze auto padło. Kaput.

961
01:27:00,296 --> 01:27:01,588
Angielski?

962
01:27:01,671 --> 01:27:04,213
- Tak, angielski.
- Tak.

963
01:27:04,296 --> 01:27:08,213
Widziałeś na pustyni czarnego faceta?

964
01:27:08,296 --> 01:27:09,671
- Czarnego faceta?
- Tak.

965
01:27:09,755 --> 01:27:11,463
Tak. Czarny facet.

966
01:27:12,213 --> 01:27:15,796
Żadnych czarnych facetów na pustyni.
Same wielbłądy.

967
01:27:16,796 --> 01:27:18,505
- Jasne.
- Auto.

968
01:27:18,588 --> 01:27:19,630
Powiedz mu o aucie.

969
01:27:20,630 --> 01:27:23,296
Auto. Zepsute.

970
01:27:24,546 --> 01:27:27,463
Żaden problem. Inżynier z Toyoty.

971
01:27:30,088 --> 01:27:31,338
Inżynier z Toyoty.

972
01:27:44,005 --> 01:27:47,338
Cholerny francuski grat.

973
01:27:48,213 --> 01:27:50,463
Jak można jechać przez Saharę
takim złomem?

974
01:27:52,921 --> 01:27:56,088
Gdyby jechali Toyotą Land Cruiser,

975
01:27:56,171 --> 01:28:00,380
nie musiałbym się teraz brudzić.

976
01:28:00,921 --> 01:28:01,755
Włącz silnik.

977
01:28:16,546 --> 01:28:18,880
Dziękuję.

978
01:28:19,671 --> 01:28:22,338
Kto to tam wsadził?

979
01:28:22,421 --> 01:28:26,255
Nie ta dziura.

980
01:28:26,338 --> 01:28:28,463
Dziękujemy.

981
01:28:29,005 --> 01:28:30,921
Podziwiam waszą kulturę.

982
01:28:31,005 --> 01:28:33,671
Moim pierwszym zegarkiem
był casio z dwoma przyciskami.

983
01:28:33,755 --> 01:28:36,130
Przepraszam, masz jakieś leki?

984
01:28:38,713 --> 01:28:39,713
Tak.

985
01:28:47,380 --> 01:28:49,171
Po jednej dziennie.

986
01:28:52,213 --> 01:28:54,546
Wiatr osłabł. Muszę jechać.

987
01:28:54,630 --> 01:28:56,171
Potrzebuję pomocy.

988
01:30:44,505 --> 01:30:46,463
Moja chusta.

989
01:30:57,880 --> 01:30:58,880
Mamadou?

990
01:31:00,046 --> 01:31:01,838
Mamadou. Wody.

991
01:31:05,046 --> 01:31:06,046
Wody!

992
01:31:08,171 --> 01:31:10,213
Dalej, pij.

993
01:31:15,755 --> 01:31:17,921
Obudź się.

994
01:31:18,005 --> 01:31:19,088
No dalej.

995
01:31:20,130 --> 01:31:21,171
Nie.

996
01:31:21,880 --> 01:31:22,880
Proszę.

997
01:31:28,713 --> 01:31:29,713
Nie.

998
01:31:31,713 --> 01:31:33,505
Nie!

999
01:33:44,213 --> 01:33:45,296
Tocho?

1000
01:33:46,213 --> 01:33:47,296
Maimona.

1001
01:33:48,921 --> 01:33:50,630
Dzień dobry. Jestem Jean Pierre.

1002
01:33:50,713 --> 01:33:52,005
Jean Pierre?

1003
01:33:53,005 --> 01:33:54,505
Zdążyliśmy?

1004
01:33:54,588 --> 01:33:56,171
Powiedzmy.

1005
01:33:56,255 --> 01:33:57,630
- Zapraszam.
- Przepraszam.

1006
01:34:02,046 --> 01:34:03,046
Ty jesteś...

1007
01:34:34,630 --> 01:34:35,963
Spójrz, Ely.

1008
01:34:37,963 --> 01:34:39,713
Ja i twój tata w naszej okolicy.

1009
01:34:45,171 --> 01:34:47,255
- Dziękuję.
- Dziękuję.

1010
01:34:50,255 --> 01:34:53,213
- Wie, że tu jesteśmy?
- Nie mówiłam mu.

1011
01:34:53,296 --> 01:34:57,588
Nie byłam pewna, czy dostałeś mój list.

1012
01:35:14,213 --> 01:35:17,005
Joseba.

1013
01:35:22,421 --> 01:35:25,130
- O co chodzi?
- Patrz, kto przyjechał.

1014
01:35:29,963 --> 01:35:31,130
Jezu.

1015
01:35:32,963 --> 01:35:33,880
Tocho.

1016
01:35:34,546 --> 01:35:35,546
Joseba.

1017
01:35:37,380 --> 01:35:38,380
Kurwa!

1018
01:35:39,005 --> 01:35:41,463
Tocho! Niech mnie!

1019
01:35:43,046 --> 01:35:44,546
Dobrze wyglądasz, sukinsynu.

1020
01:35:44,630 --> 01:35:48,088
Akurat. Też umiem kłamać.

1021
01:35:48,671 --> 01:35:49,963
- Jean Pierre.
- Joseba.

1022
01:35:57,213 --> 01:35:58,421
Urósł ci nos.

1023
01:36:01,046 --> 01:36:02,213
Chamowaty jak zawsze.

1024
01:36:19,963 --> 01:36:21,338
A niech mnie.

1025
01:36:29,046 --> 01:36:30,296
Jesteś piękna.

1026
01:36:32,713 --> 01:36:35,546
Wybacz mi.

1027
01:36:37,005 --> 01:36:39,838
- Nic się nie stało.
- Nie. Musimy porozmawiać.

1028
01:36:44,838 --> 01:36:47,630
Zobacz, co ci przywiozłam.

1029
01:36:47,713 --> 01:36:49,213
Dziennik.

1030
01:36:49,296 --> 01:36:51,755
To jedyna rzecz, jaką ci zostawiłem.

1031
01:37:15,588 --> 01:37:17,130
Zadzwonię do ambasady.

1032
01:37:18,796 --> 01:37:20,213
Po co?

1033
01:37:20,880 --> 01:37:22,338
Muszą nam pomóc.

1034
01:37:23,546 --> 01:37:24,921
Jutro go stąd zabierzemy.

1035
01:37:25,005 --> 01:37:27,005
Za dwa dni będzie w hiszpańskim szpitalu.

1036
01:37:27,713 --> 01:37:31,838
Możemy go zabrać do Francji.
Znam tam pewną prywatną klinikę.

1037
01:37:31,921 --> 01:37:33,171
Nie słyszeliście go?

1038
01:37:33,255 --> 01:37:36,755
A co miał powiedzieć? Jest zbyt dumny.

1039
01:37:36,838 --> 01:37:38,171
Powiedział, że nie ma pieniędzy

1040
01:37:38,255 --> 01:37:40,088
i nie wróci do Hiszpanii.

1041
01:37:40,921 --> 01:37:43,755
Nie chce umierać w szpitalu w Madrycie

1042
01:37:43,838 --> 01:37:45,046
daleko od żony.

1043
01:37:45,130 --> 01:37:46,963
Jego żona też może pojechać.

1044
01:37:47,546 --> 01:37:50,213
Joseba chce umrzeć tutaj.

1045
01:37:50,296 --> 01:37:52,171
Joseba nie chce umrzeć.

1046
01:37:55,088 --> 01:37:56,463
Nie umrze.

1047
01:38:17,005 --> 01:38:18,630
Joseba nie chce umrzeć.

1048
01:38:22,296 --> 01:38:23,588
Nikt nie chce umierać.

1049
01:38:25,171 --> 01:38:27,130
Musimy uszanować jego decyzję.

1050
01:38:41,130 --> 01:38:42,630
O kurwa.

1051
01:38:50,755 --> 01:38:52,796
Jesteś jak jebany Fitzcarraldo.

1052
01:38:53,421 --> 01:38:57,421
Potrzeba ci tylko gramofonu,
Indian i opery.

1053
01:38:57,505 --> 01:38:59,796
Nie ruszył się od roku.

1054
01:38:59,880 --> 01:39:02,213
Myślisz, że wciąż można na nim zarobić?

1055
01:39:02,296 --> 01:39:03,421
Bez wątpienia.

1056
01:39:04,088 --> 01:39:05,755
To duch rzeki,

1057
01:39:05,838 --> 01:39:08,921
udźwignie pięć razy więcej
niż inne statki na tej rzece.

1058
01:39:09,005 --> 01:39:11,671
Ile by kosztowało, żeby go uruchomić?

1059
01:39:11,755 --> 01:39:15,463
Koło 25 tysięcy euro,

1060
01:39:15,546 --> 01:39:19,213
ale to ciężka robota,
a ja nie mam już sił.

1061
01:39:22,505 --> 01:39:23,921
Ale ja mam.

1062
01:39:26,671 --> 01:39:28,255
Chcesz przejąć statek?

1063
01:39:28,838 --> 01:39:29,838
Nie.

1064
01:39:30,755 --> 01:39:32,296
Chcę zostać tu z tobą,

1065
01:39:33,963 --> 01:39:35,463
naprawimy go razem.

1066
01:39:37,838 --> 01:39:39,546
Ja też zostanę.

1067
01:39:39,630 --> 01:39:41,838
A ja opłacę naprawę.

1068
01:39:49,755 --> 01:39:52,255
Jean Pierre, Tocho, chodźcie tu.

1069
01:40:53,421 --> 01:40:56,796
<i>Ludzie szaleją na punkcie pustyni.</i>
<i>Nie mówię, że to złe miejsce,</i>

1070
01:40:57,880 --> 01:41:02,463
<i>ale obiektywnie rzecz biorąc,</i>
<i>same z nią problemy.</i>

1071
01:41:03,296 --> 01:41:07,505
<i>Zawsze masz piach w butach,</i>
<i>jest na niej goręcej niż w piekle.</i>

1072
01:41:08,380 --> 01:41:13,713
<i>Wątpię, żeby Saint-Exupéry i reszta</i>
<i>towarzystwa byli na pustyni chociaż raz.</i>

1073
01:41:14,880 --> 01:41:17,380
<i>Nie wiem, skąd brali informacje,</i>

1074
01:41:17,463 --> 01:41:20,630
<i>ale grubo się mylili.</i>

1075
01:41:21,463 --> 01:41:25,380
<i>Nie ma się co oszukiwać,</i>
<i>pustynia jest jak plaża,</i>

1076
01:41:25,463 --> 01:41:28,463
<i>tylko że bez dziewczyn w bikini</i>
<i>i przybrzeżnych barów.</i>

1077
01:41:29,546 --> 01:41:31,713
<i>A do wody jest cholernie daleko.</i>

1078
01:44:58,671 --> 01:45:00,671
Napisy: Małgorzata Fularczyk

